Początki bywają trudne!

Witam !!!
     Postanowiłam w końcu napisać pierwszego posta na moim własnym BLOGU. Na początek kilka słów o sobie. Mam na imię Ola, jestem w 20 tygodniu ciąży. Od samego początku było to planowane dziecko, mało tego wyczekane i wymarzone. Pierwszy raz usłyszałam bicie serduszka w 5 tygodniu ciąży. W 7 tygodniu zaczęłam plamić. Leki, pobyt w szpitalu i udało się zażegnać kryzys. W 12 tygodniu usłyszałam "dzieciaczek zdrowy". Koniecznie chciałam poznać płeć. Odpowiedz lekarza "nie widzę tam nic".




Kolejne usg 16 tydzień "nic nie widzę między nóżkami". Było mi bardzo żal, bardzo pragnęłam chłopca. Lekarz nie chciał w 100% potwierdzić płci.  Jednak usg w 20 tygodniu rozwiało wszelkie wątpliwości. BĘDZIE CÓRECZKA. Poniżej stopa naszej Pociechy.

Nie powiem nie byłam zachwycona i nadal to do mnie nie dotarło. Bardzo się cieszę, że Mała jest zdrowa. Chciałam chłopca, ponieważ w rodzinie same dziewuszki i naprawdę nie wiem czy to presja z zewnątrz wywołała u mnie takie pragnienie, czy zupełnie coś innego. W każdym razie będzie dziewczynka i już nic tego nie zmieni. Dziś mała mnie rozbawiła. Podczas tego mojego "smutku" tak mi dawała po brzuszku, że szok. Kopała wierciła się może chciała powiedzieć "hej to ja cząstka Ciebie i owoc miłości".  Po zaistniałym szoku zaczęłam zastanawiać się nad imieniem. Dla chłopca było przygotowane dla dziewczynki nie. Po zastanowieniu stwierdziłam, że będzie Gabriela. Gabi, ładne imię. Mężowi się podoba, więc zwracam się do brzuszka Gabi. Trochę martwi mnie zawód w moim otoczeniu, a mianowicie moja mama ma dwie córki, moja siostra ma dwie córki. Wobec tego wszyscy liczyli na mnie. Pojawiło się światełko w tunelu i dziś ucieszyła mnie strasznie moja ciocia. Jest dla mnie wielkim autorytetem i chyba ona jako jedyna ucieszyła się szczerze z naszej dziewuszki. Pochwaliła nas za ładne imię. Ja sobie tłumacze w końcu  to pierwsze dziecko, drugie zaplanujemy, żeby była parka :). Termin porodu Gabi to 7 lipca, ciekawa data. Będzie mały rak :). Możemy zacząć kolejne starania w grudniu. Będą dzieciaki w podobnym wieku, ale to tyle teorii jak będzie w praktyce się okaże :). Przede mną masa zakupów, przygotowań i wielkie chwile związane z córeczką. Zakładam tego bloga głównie po to bym sama kiedyś przeczytała chociażby to co napisałam wyżej i popukała się w czoło krzycząc JAK CUDOWNIE MIEĆ CÓRKĘ. 

Przymierzam się do zakupów dla Małej oto pierwsze z nich:



DINGaRING Emma Owl 

Mięciutka maskotka, drewniany gryzak oraz grzechotka



FLIPITY FLOPS Love  

Fantastyczna edukacyjna zabawka o różnorodnej fakturze, z kolorowymi metkami i
 drewnianym pierścieniem!
                                                                 źródło                                                 
                   
Zdecydowałam się na zakup tych zabawek bo są rewelacyjne. Jeszcze takich nie spotkałam, odstrasza trochę cena, ale w końcu czego nie robi się dla własnego dziecka. Zabawki stymulują zmysły dziecka i mogą służyć jako gryzaki :). 

Podsumowując:

- Mała ma 282 gramy,
- jest zdrowa i rośnie,
- pierwsze ruchy poczułam 31 stycznia,
- przed nami jeszcze 143 dni ciąży,
- +5kg,
- wszyscy się pytają gdzie ja mam brzuszek

5 komentarze:

  1. Tez sie Zastanawiałam na nimi ale jakos nie przemawia do mnie ten puszek... Moje dziecko wszystko teraz bierze do buzi..
    A, dodaj sobie obserwatorów do bloga :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najważniejsze, że córeczka zdrowa! A chłopiec na pewno będzie następny :)
    A brzuszka też nie miałam bardzo długo ale pewnie już niedługo się u Ciebie pojawi i będziesz go wypinać na wszystkie możliwe strony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mąż mówi, że on wie co chcę i następny będzie chłopak :). Co do brzuszka noszę już spodnie ciążowe, ale tylko dlatego, że moje stare uciskały brzuszek. Powiększa się z każdym dniem :). Gabi rośnie

      Usuń
  3. Witaj! super blog! Powodzenia! My troche nie mamy czasu na blogowanie. Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej :) znalazłam Twój blog przy okazji poszukiwań zabawki FLIPITY FLOPS Love. Nie martw się Kochana - u mnie było odwrotnie - w rodzinie sami chłopcy i wszyscy oczekiwali kolejnego chłopca :) a teraz moja Lenka ma juz 4 m-ce :)! Nie mogę uwierzyć - a miłość rośnie z dnia na dzień - w ciąży w głowie kłębią się różne myśli ale to mija bezpowrotnie :). Zobaczysz sama ile dziecko daje szczęścia.
    Blogi, ktore odwiedzam (liliija, milowe wzgorze, moje dolce vita) to same dziewczynki (oraz jeden blog chłopca Maksia z Maksopolis )- uwielbiam je i codziennie odwiedzam. Dziewczyny - Autorki świetnie piszą/prowadzą swoje blogi.
    Pozdrawiam i zdrówka życzę.

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail