Matka panikara!

Poleciałam do gina bo bóle brzuszka nie znikały po no-spie. Dopiero co wróciłam, ale było warto! Same plusy z tej wizyty zobaczyłam Małą jak ziewa :). Po raz kolejny pokazała swoją "szparkę" jak to ginio stwierdził. Łapki, nóżki brzuszek wszystko w porządku. Skąd te bóle? A no stąd, że matka panikara (czytaj ja) wczoraj się nalatała jak głupia i się przemęczyła. Po za tym Mała rośnie i się rozciąga w ciągle przymałym brzuszku. Przy okazji odbyły się wszelkie pomiary Małej i tekst gina na przywitanie "o no to co miało być chłopak?" a ja zamarłam i sobie wyobraziłam mojego P. jak ryczy bo przecież chciał mieć córkę. Taki żarcik lekarza. Spotkałam swoją znajomą okazało się, że we wrześniu urodzi chłopaka. Widać już było w 12 tygodniu. Czyli to prawda, że u menów wcześniej widać.
 Tak się zastanawiam czy dla nas matek ważna jest płeć? Na początku dla mnie nie liczyło się nic innego jak poznać płeć. Jak wiecie chciałam pierwszego chłopaka. Teraz cieszę się ze swojej dziewuszki i marzę o tym by była zdrowa. Tyle chorych dzieciaków na świecie. Żal mi jak czytam wpisy matek, które chcą mieć pierwszą córkę albo syna i boją się, że nie pokochają dziecka o innej płci niż sobie wymarzyły. Przy pierwszym dziecku płeć nie gra roli przy drugim można już się załamać, a przynajmniej zrozumieć. Chociaż też nie do końca, moja druga siostrzenica miała być Tobiaszem, a jest Lenką i wszyscy kochamy ją tak samo mocno. Ja miałam być Arturem, a jestem Olą i nikt mi nie sprawił przykrości z tego powodu. Czy tak naprawdę ważna jest płeć? Posiadanie syna ma plusy i minusy to samo z córką. Ja wiem jedno bardzo chciałabym już przytulić naszą Gabi mieć ja przy sobie :) i nie ma dla mnie znaczenia, że miała być Adrianem czy Jasiem. Jestem młoda w planach mamy trójkę dzieci, które będziemy kochali tak samo bez względu na kolor włosów czy płeć. Gabi może być nawet bardziej kochanym dzieckiem bo będzie pierwsza ta wymarzona, zaplanowana. Po za tym podejrzewam mojego męża o jakieś manipulowanie swoimi kolegami z białymi ogonkami bo on od początku wiedział, że będzie córa :). Także drogie mamy przecież i tak kochamy swoje dzieci nie zależnie od płci, a jeszcze dadzą nam popalić :). 

2 komentarze:

  1. A ja przyznam, że bardzo chciałam, żeby Bąbel okazał się dziewczynką, bo tak to sobie wyśniłam - dosłownie. Nie bardzo mogłam sobie wyobrazić, że będzie inaczej. Już przed ciążą, wiedziałam, że to będzie dziewczyna, bo tak ma po prostu być i już. Ulżyło mi, jak lekarz potwierdził Zosię. Wiem, że to głupio brzmi.
    Oczywiście płeć nie zmieniłaby miłości jaką darzę swoje dziecko. To jest bezwarunkowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem szczerze :) Jak mówiłam do brzuszka Młody czy Jasiu jakoś mi nie pasowało. Gdy lekarz zaczął podejrzewać dziewczynkę mówiłam do brzusia Gabi i od razu wiedziałam, że to jest właśnie to. Mimo tego, że od początku wiedziałam pragnienie syna zostało, ale to nic :) starsza siostra Gabi będzie opiekowała się Jasiem kolejność nie ważna :)

      Usuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail