Koszmarna noc!

Hormony ciążowe bardzo mi się udzielają. Bo niby co innego? Dziś, a raczej z wczoraj na dziś spaliśmy w salonie na nowej sofie. Jak to się skończyło? Nie przespaną nocą, a w dodatku pełną łez. Nagle mój pomysł z nowym wystrojem sypialni, a wkrótce pokojem Gabi wydał mi się bez sensu. Jak ja będę na tym spać? Jak będziemy z Gabi na tym spać (gdy zajdzie taka potrzeba)? Niby wzięliśmy najlepszy materac, ale co z tego jak nie wygodne i małe? Przepłakałam całą noc nie wiem dlaczego z żalu? Z podjętej głupiej decyzji? Już nawet sobie myślałam, że taka hrabianka jestem.... na wersalce nie raczy spać... Przeniosłam się na sofę obok, ponieważ spaliśmy w salonie,  nie miałam daleko. Ta choć nie rozkładana okazała się bardzo wygodna i tak usnęłam. Rano znowu morze łez. Zadzwoniłam do P. wypłakałam się przez telefon. Wysłałam zdjęcie z projektem pokoju ,ale ze starym łóżkiem. Przyjechał pocieszył i zadecydował łóżko duże zostaje. Zadzwoniłam do mamy, popłakałam się straszliwie. Mama mówi przecież nie ma problemu zostawcie to stare. Niby wszystko postanowione, a ja dalej ryczę. Głupio mi przed ludźmi, którzy mieli je dostać. Sama nie wiem co spowodowało taki żal i lament. Musiałam Wam się wygadać trochę mi lepiej :), ale dalej płaczę. 

12 komentarze:

  1. Bo człowiek to taka istota, że przyzwyczaja się do dobrego szybko. My mamy podobny dylemat i szczerze mówiąc boimy się go ruszyć... tak trochę ;) Także, jeśli musisz - płacz. Ja ryczę na głupich reklamach, jak mówię mężowi że go kocham, jak mnie boli coś... i korzystam, bo jak już się rozdwoję to wtedy otoczenie nie będzie tak wyrozumiałe. A teraz ? Teraz po prostu jesteśmy w ciąży ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałabym podobnie, gdybym musiała rozstać się z sypialnią.. co tu dużo mówić, skoro potrafię wpaść w szał lub uderzyć w płacz, kiedy w domu zabraknie cytryny. Głowa do góry jakoś to zorganizujecie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musimy to jakoś zorganizować. Najgorsze, że do planu idealnego brakuje 15 cm kto stawiał te ściany :/?

      Usuń
    2. oo pokoje w blokach są tragiczne, zero ustawności ;/

      Usuń
    3. My mamy malutki domek ale jak P. budował nie mieliśmy w planach dziecka :/

      Usuń
    4. oo to faktycznie kiepsko. Tak to jest z mężczyznami, nie zakładają planów na przyszłość. Dacie radę, wierzę w to! ;)

      Usuń
  3. Ach mnie ostatnio też hormony łapią!
    Wczoraj mi się koncertowo płakało :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Piątek był płaczliwy dzień. Podczas czytania książki po prostu zrobiło mi się smutno i się rozkleiłam. Mój K. zgonił to na hormony, byłam usprawiedliwiona :) i nie ma się czego wstydzić.

    OdpowiedzUsuń
  5. też miałam taki dzień 2 tygodnie temu....płacz i lament...

    a człowiek się przyzwyczaja do dobrego, no cóż.

    Nie da się kupić mniejszego łóżeczka?

    hebamme

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łóżeczko i tak jest malutkie. Nie wiem jak się pomieścimy ale jakoś trzeba będzie kombinować

      Usuń
  6. ojejku, czyli to prawda że w czasie ciąży tak łatwo można wzruszyć kobiety:))
    jestem pewna, że po dłuższym zastanowieniu się wybierzecie najlepszą opcję "łóżkową" dla Was.

    trzymaj się!!

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail