Otulacze

Gdy tylko dowiedziałam się, że będą mamą lipcową zaczęłam się zastanawiać nad okryciem dzieciątka w lato. Jak wiecie kupiłam rożek, którego wymaga szpital i na 100% będę korzystać z niego na co dzień w domku. Co z wyjściami na dwór i jak rożek się pobrudzi? To bardzo proste zapakuje Gabi w otulacz. Na samym początku rozważałam te od Motherhood. Tylko jak wsadzić nóżki takiemu maleństwu w kieszeń? Nie jestem doświadczoną mamą, ale to wydało mi się problemem. Zaczęłam buszować w internecie jak każda blogowa mama :) i znalazłam to: 





Po zawinięciu dzieciątko wygląda tak 


Czyli ścisło tak jak w brzuszku, a w dodatku te otulaczki mają szereg zalet:
Otwarty splot tkaniny pozwala na swobodny przepływ powietrza, dzięki czemu temperatura ciała dziecka utrzymuje odpowiednią temperaturę i zapobiega przegrzewaniu. Muśłin jest delikatny dla skóry dziecka i bardzo wytrzymały mimo codziennego użytkowania. Im więcej pierzesz otulacze aden + anais tym stają się delikatniejsze.
Dlatego zdecydowałam się je zakupić. W dodatku mają szereg zastosowań. Nie muszą być przecież otulaczami. Mogą służyć jako bekadełko, lekki kocyk czy ręczniczek. Wybrałam taki wzór:


W zestawie są trzy sztuki, wzór PYARA, firma Aden+Anais. Wykonane z muślinu z dodatkiem bambusa . W dodatku są bardzo duże 120 x 120 cm. 

W dotyku są niesamowite mięciutkie i miłe. Cieszę się, że je kupiłam aż w 3 sztukach. Bo naprawdę robią dobre wrażenie. Jak jedna się zabrudzi druga będzie czekała w pogotowiu. 



9 komentarze:

  1. Fajne te otulacze. Najlepsze chyba w nich jest to, że sprawdzą się w wilu innych zastosowaniach.

    OdpowiedzUsuń
  2. milutko i cieplutko :)

    zapraszam do siebie na CANDY!


    Kasia
    http://islandofflove.blogspot.com/2013/04/candy.html

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne te otulacze:) sama planuje zakupić jakieś.

    ciekawe czy w PL można je kupić...

    hebamme.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można ja kupowałam na www.maluchosfera.pl

      Usuń
  4. o witaj w klubie.
    termin mam na 16 lipca i tak samo się zastanawiam czym ta moją mała przykrywać.
    kupiłam jeden otulaczek dopiero, taki letni, bawełniany i kilka pieluch właśnie.
    z rożka rezygnuję, na razie:)

    ale i tak pewnie wszystko zależeć będzie od pogody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie chciałam rożka. Jednak babcie obydwie zgodnie twierdziły, że rożek to podstawa! Więc zakupiłam i myślę, że się bardzo przyda! My mamy termin na 07.07

      Usuń
  5. Fajne te muślinowe pieluszki, bardzo mi sie podobają i wybrałaś cudny wzór!

    OdpowiedzUsuń
  6. do otulania polecam woombie- dzidziuś się z niego nie rozwinie :)

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail