Remont

Dziś wielki dzień... moje ukochane łoże zostanie rozkręcone i oddane :/. W zasadzie nie martwię się aż tak bardzo bo przecież oznacza to malowanie pokoiku Małej, a w niedalekiej przyszłości rozstawienie mebelków i ułożenie ciuszków. Martwi mnie za to komfort moich plecków na nowym łóżku, a także to czy nie pospadamy z niego. W końcu o 40 cm mniejsze od poprzedniego. Wiele osób radziło zostawić wielkie łoże i wstawić tylko łóżeczko. Kusząca to była propozycja, ale gdzie przewijać? Przewijak na łóżeczku odpada bo normalne standardowe łóżeczko by się nie zmieściło. Gdzie by były ciuszki? A no pewnie w garderobie i bym musiała przelecieć cały dom by przebrać dzieciaka jak się obsiusia albo co. Stąd nasza decyzja wywalamy łoże wstawiamy Beddinge i kupujemy mebelki dla Małej. W zasadzie jestem co raz bardziej przekonana, że słusznie wybraliśmy. W końcu Gabi jest najważniejsza, a w dodatku nam będzie łatwiej. Oczywiście zakładamy, że Mała będzie spała w swoim łóżeczku. Jak będzie nam nie wygodnie na sofie to w salonie zrobimy sobie sypialnie i tyle, a co nie można :)? 

Remont oficjalnie rozpoczęty. Plan na dziś zagipsowanie dziur i malowanie sufitu. Jutro malowanie pierwszy raz kolorku. Sama jestem ciekawa jak to wyjdzie :).


5 komentarze:

  1. ach remonty.. Sami niedawno robiliśmy sypialnie, póki co dziecko będzie z nami w pokoju, a później mamy dla niego mały pokoik przeznaczony na dziecięcy. Ale nie dziwię Ci się, też smutno by mi było żegna moje wielkie łoże:)

    OdpowiedzUsuń
  2. nic mi nie mów o remontach:) My generalny remont mieliśmy od 1 października do 15 listopada:) Wymiana hydrauliki, elektryki, malowanie, gładzie, cała łazienka i kuchnia...wsio...

    nie dziwię ci się że smutno ci się pożegnać z wieeelkim łożem, ale jak kupicie własny domek to jestem pewna że odbijesz sobie te miesiące na trochę mniejszym łóżku:)


    My małego bierzemy do siebie do sypialni, wstawiamy komodę, zastanawiam się nad kupnem przewijaka na łóżeczko...bo boję sie że to będzie zbędny sprzęt iże będzie mi wygodnie przebierać na łóżku.

    A pokoik zrobimy za rok, kiedy to małego wyeksmitujemy do siebie:) Chociaż, kto wie, może będzie nam się cieżko rozstać z synciem i zostanie z nami jeszcze z rok:D


    hebamme.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. eh..... remont, remont... ja na porządki nie mogę męża zmobilizować a gdzie do remontu?? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. No to pracowity czas przed wami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pracowity bardziej dla P. :) ja mam odpoczywać :)

      Usuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail