34 tydzień - zostało 49 dni

Rozpoczynam oficjalne odliczanie :). Zostało nam 49 dni ! Niesamowite każdy dzień przybliża nas do Córeczki. Wyprawka prawie skompletowana. Brakuje kilku rzeczy, ale w przyszłym tygodniu zamierzam do kupić wszystko co nie zbędne. Jedyne co mnie przeraża to wizja przedwczesnego porodu i tego, że nie zdążę kupić wszystkiego. Co nam brakuje?

  • ochraniacz do łóżeczka,
  • prześcieradełka w liczbie dwóch sztuk, 
  • moskitiery do wózka, 
  • aspiratora do noska,
  • rzeczy dla mnie szpitala i do pielęgnacji pępuszka,
  • pieluch tetrowych i flanelowych- kupiłam te z biedronki jednak jakościowo nie powalają, zamówię z allegro podwójnie tkane lub kupie te z Pepco bo są ładne w serduszka i miłe w dotyku :) 
  • półki do pokoju Gabi
  • ciuszków, z którymi P. chce się wstrzymać do 4 czerwca (kolejna wizyta), bo koledzy mu tak doradzili :). Wszyscy nam tak radzą "nie kupujcie w 56 bo dziecko szybko wyrośnie", a blogowe mamy radzą inaczej. Wg pomiarów Gabi nie wygląda na malutkiego okruszka. W końcu ostatnio ważyła 1,6kg. Nie jest to za dużo ani za mało. Mieści się idealne w statystykach gina. Wydaje mi się, że ponosi troszkę rozmiar 56. Dlatego planuje kupić:
  • 6 bodasków na krótki rękaw zapinanych kopertowo,
  • może jakiś na ramiączka? oczywiście takie szerokie, po prostu bez rękawków,
  • 4 sztuki spodenek,
  • 2 sztuki leginsów,
  • 2 bluzy na chłodniejsze dni,
  • 2 rampersy,
  • 4-6 pajacyków,
  • może jakieś koszulki?
  • czapeczki,
  • skarpetki.
Mój misterny plan zakupów pewnie i tak będzie dziełem przypadku i oprze się na zasadzie "to mi się podoba". Troszkę się boję upałów lipcowych. Jak zniesie je moje dziecko? Ubieranie może się zakończyć na bodziaku, pampersie i owinięciu w bambusowe cudo. Tak wiele niewiadomych, a to dopiero początek naszej rodzicielskiej kariery. Wg przysłowia "małe dziecko małe problemy....itd". Co to będzie za 15 lat :) strach się bać. Zastanawiam się też nad położeniem kocyka w gondoli wózka. Widziałam, że wiele mam tak robi. Mimo iż gondola ma swój materacyk, dodatkowo mamy kładą kocyk i dopiero dzidziusia. Jak Wy robicie kochane?


11 komentarze:

  1. Zuzia urodziła się w połowie czerwca, a początek lipca była kosmicznie gorący. Zdecydowanie Małej sie nie podobało! Ciągle!!!! wisiała na cycu. Normalnie masakra jakaś. W wózku leżała czesem tylko w pieluszce (2 tygodnie miała ). Zdecydowanie polecam moskitiere do wózka. Nam się świetnie sprawdziła. Kup sobie dwa bodziaki na ramiaczka, ja dokupowałam. My kladliśmy Zuzie na taki bardzo cieniutki kocyk, taki grubszy jak pielucha.
    A jak Ty znosisz upały?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Względnie znoszę :) mamy dość chłodno w domku. Ogólnie nie jest źle. Gabi chyba lubi słoneczko bo jak tylko poczuje promienie słonka to wypycha się do przodu :)

      Usuń
    2. No to może nie będzie takźle. Ale powiem Ci, że mówi się żeby nie dopajać dzieci w czasie upałów, jak tam z perspektywy czasu bardzo żałuję, ze nie dopajałam wodą. Po pierwszych dwóch dniach upałów rozpoznasz jak Gabi je znosi.

      Usuń
  2. Niewiele Ci zostało, tak jak i mi dni do rozwiązania.;)
    Na pewno uda Wam się wszystko skompletować.
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak ale po panikować trzeba :)

      Usuń
  3. mi pozostało dokupić sporo rzeczy, wózek, kilka par śpiochów, ubranek na wyjście ze szpitala...

    podejrzewam że nasze lipcóweczki będą ubrane w samą pieluchę i jedynie lekko przykryte pieluszką tetrową...
    u nas Tako Laret który zamawiamy ma takie mięciutkie wypełnienie, że nic nie będe kładła pod dziecko bo będzie mu za gorąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bugaboo też jest mięciutki. Mimo to widziałam jak inne mamy kładą kocyki.

      Usuń
  4. W taką pogodę jak np.dziś, to najlepiej do wózka kłaść tylko pieluszkę tetrową. Z doświadczenia niani wiem, że maluszki lepiej to znoszą niż np. kocyk. Bo na kocyku maluszek się upoci bardziej niż na cienkiej tetrówce :)
    A co do tych najmniejszych ubranek - tu masz troszkę racji.Moja Szwagierka urodziła córcię - o czasie itp i wg usg miała być "normalnych" wymiarów, a po porodzie okazało się że ma 47cm i potrzeba było kupować nawet 50tki. Bo 56były dużo za duże :)
    Lepiej mieć niż nie mieć ;)

    Pozdrawiam,
    NianiaAnia
    www.swiat-wg-anuli.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie czyli rozmiar 56 konieczny

      Usuń
  5. Mój Kubus urodził się w sierpniu w niemiłosierne upaly, najczęściej więc ubierałam go na początek w rampersy lub rozpinane kopertowe bodziaki i przykrywałam tetra.

    W wózku kocyk kładę zimą, a w lecie pieluszkę bawełnianą (taka ni to flanela, ale cienka bardzo). Na kocu, nawet najcieńszym, dziecko zaraz będzie zgrzane.

    I powiem Ci, że moje dzieci były duże przy urodzeniu: synek 4000g, córka 3680, oboje 56 cm długości. W 56 pochodzili jakiś miesiąc, więc uważam, że nie ma co przeskakiwać rozmiarówki od razu na 62. W większych dziecko będzie "pływać" :)
    Już niedługo :)

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail