48- czarno, biało i kolorowo!

Mija kolejny dzień na licznik wskakuje cyferka 48. Dzisiejszy post dalej w temacie wyprawkowym. Nie znudziło się Wam :)?
W pierwszym miesiącu życia dziecko widzi rozmazane kształty. Dlatego lepiej dostrzega obrazki kontrastowe, czarno białe. Proste wzory monochromatyczne są bardziej stymulujące dla  dziecka niż wielobarwne skomplikowane rysunki. Zakupiłam dwie książeczki z serii Oczami Maluszka by Malutka mogła pooglądać coś co ją zaciekawi, a w dodatku jeszcze bardziej zbliży nas do siebie. Książeczki mają sporo zalet przede wszystkim są przystosowane do dziecka, do sposobu w jaki postrzega świat. Wspomagają zdolność kojarzenia, a przede wszystkim to duża frajda dla rodzica. Już wyobrażam sobie jak będę opowiadała o bananie :). Wspomniane przeze mnie książeczki są zalecane dla dzieci o 0 do 6 miesiąca życia. 



Po 3 miesiącach zamierzam wprowadzić kolejne książeczki. Przystosowane dla dziecka od 3 miesięcy do 6 miesięcy. Malutka tym sposobem pozna kwiatki i kształty. To kolejne książeczki, które są przystosowane do wzroku dziecka na tym etapie życia. Oj będziemy oglądać ! :) 




Gabi "odziedziczyła" po swojej starszej siostrze ciotecznej książeczki z serii Martynka. Moje obydwie siostrzenice czytały je z wielką zawziętością. Sama im czytałam i strasznie mi się podobały. Ciekawe ilustracje no i fabuła nie najgorsza. 



Dostałyśmy kilka książeczek w twardej okładce również po moich siostrzenicach. Lubię książki i mam zamiar zarazić tym Córeczkę. Zatem mamy pokaźny zbiór książeczek, a to dopiero początek :).




Mój P. jest cały w nerwach nie może doczekać się Malutkiej. Marzy by wziąć swoją Córeczkę w ramiona, przytulić, ucałować i powitać na tym świecie. Tak! Pierwszy ma powitać ją tatuś. Mój mąż ma przytulaśne zdolności. Począwszy od mojej najmłodszej siostrzenicy, która go ubóstwia, a kończąc na naszym Vicku, który przytula się do Niego jak tylko może. Ja też lubię się przytulać do mojego P. Gabi chyba nie wypuści taty z domu :). Już sobie wyobraziłam jak będzie odpoczywała na jego torsie i mojego P. ze łzami w oczach. Przed nami prawdziwy cud, narodziny naszej Córeczki. Póki co do nas idzie burza. Pierwsza w życiu Vicka. 

15 komentarze:

  1. Te czarno białe książeczki u mojego Franka robią furorę:) Ciągle się patrzy na obrazki i oderwać wzroku nie może:) Zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam mały wywiad wśród mamuś i podobno książeczki robią furorę. Strasznie ciekawią dzieciaki :). Dzięki za zaproszenie wpadniemy na pewno.

      Usuń
  2. Fajne te książeczki, bardzo ciekawie wyglądają.
    A serie o Martynce sama czytałam jak byłam mała!:)
    Pozdrawiam.
    ps. tematy wyprawkowe nigdy mi się nie znudzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, zapraszam zatem znowu :]

      Usuń
    2. ja podobnie, temat wyprawka mogę mieć codziennie:))

      Usuń
  3. też zakupiłam te książeczki, są rewelacyjne:) chcę więcej i więcej:) Dobrej książki nigdy sobie nie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nasze maluchy będą molami książkowymi :P

      Usuń
  4. Hmm czytałam na temat tych książeczek, ale ich nie używałam. Jednak u córki mojej szwagierki sprawdziła się książeczka Tiny Love do łózeczka montowana, dwustronna. Mała miała miesiąc niecaly jak ją kupiłam i do tej pory się wpatruje w (jeszcze) czarno-biało czerwoną stronę. Jak ją dostała, potrafiła dobre 10min się gapić ;)
    Ja też lubię czytać, moje Podopieczne od niemowlęctwa dostawały książeczki. Ta, która do przedszkola chodzi uwielbia Puchatka jak się jej czyta, albo opowieści z Tinga-Tinga.
    Najpierw były to te z serii do kąpieli canpol babies-uślinione były mocno, potem tekturowe. Tylko te tekturowe bardziej ciekawią takie 8-9mies. maluchy jak mają po1 większym obrazku na stronie (wybieram spośród dostępnych w sklepach od Olesiejuka).
    Moja koleżanka na przykład robiła tak, że podczas karmienia 3letniej dziś córki czytała bajki/wierszyki/rymowanki na głos (podczas kilku karmień w ciągu dnia jak była sama z małą).
    Martynke kupuję 9letniej bratanicy :)
    NianiaAnia
    Www.swiat-wg-anuli.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejny dowód na to że książeczki się spisują :)

      Usuń
  5. My mamy takie czarno - białe karty z rysunkami i do tej pory nam służą. Także na pewno się Wam przydadzą :) A książeczek nigdy mało, potem Mała sama będzie przynosić książeczkę, żeby mamusia poczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooooo, Martynkę to z dziecinstwa pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja siostrzenica na tyle kocha zwierzęta, że Martynkę poznawała po Pufku :)

      Usuń
  7. Fajne książeczki. Mój starszak uwielbia czytanie

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail