Armia z Rossmanna!

Wczoraj i częściowo dziś robiłam zakupy kosmetyków. Oczywiście wszystko dla Małej. Po zgłębieniu się w  skład i po przeczytaniu wybitnego bloga Sroki zdecydowałam się na markę dostępną tylko w Rosmanie. Postawiłam na kosmetyki Babydream. Do wizyty w sklepie przygotowałam się i to nie byle jak! Wcześniej w domku zrobiłam fotki tych kosmetyków, które mnie interesują i tak z telefonem stałam przed półkami. Dzięki temu cwaniactwu :) kupiłam wszystko to co chciałam. Zero przypadku. Stałyśmy się posiadaczkami takiej armii kosmetyków: 

- puder, 
- szampon,
- krem na odparzenia,
- krem na nie pogodę,
- oliwka, 
- krem do twarzyczki i ciałka,
- kremowy płyn do kąpieli,
- pielęgnacyjny płyn do kąpieli,
- balsam 



Do koszyka powędrowały również chusteczki huggies zielone w ilości 6 opakowań, a do tego huggies pure w ilości 2 opakowań. Chusteczkowo jesteśmy zabezpieczone. Kupiłam również płatki i patyczki z serii babydream, a także podkłady do przewijania w ilości 20 sztuk. Mamy, więc solidne zaplecze kosmetyczne. Za całość tych zakupów zapłaciłam około 100zł. Czego chcieć więcej? 

Dzisiaj dokończyłam swoje zakupy tym razem coś dla mnie. Kupiłam trzy kosmetyki Ava Acne Control za radą prześwietnej Sroki. Żel, tonik i krem kosztował mnie 50zł. Zobaczymy jak się spiszą te kosmetyki. 


Dla Małej planuje dokupić emolient Balneum Optiderm krem oraz La roche Anthelios krem z filtrem i tak będziemy miały zacny komplet :). 



20 komentarze:

  1. super,że tak tanio ci wyszły zakupy :) , zastanawiam się tylko po co Ci i oliwka i balsam i emolient?:) my nie używałyśmy oliwki mimo że miałam kupioną, bo w szpitalu położne i pani pediatra nasza mówiły, że zapycha pory i żeby nie używać :) tylko oliatum do kąpieli i balsam później :). Ale zrobisz jak będziesz uważała :) pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emolient jest przeznaczony do atopowej skóry, tam gdzie swędzi i szczególnie wysuszonej. Na tą chwilę nie wiem czego będzie potrzebowała Gabi. Niestety ten co wybrałam nie jest dostępny "od ręki w aptece" więc muszę pomyśleć o nim wcześniej. Kupiłam balsam i oliwkę bo nie mogłam się zdecydować, a cena obydwu śmieszna, więc najwyżej ja zużyje :) Do kąpieli będziemy używać kilku kropel płynu tak jak napisali na opakowaniu :)

      Usuń
  2. Ola, Ola a ja właśnie w ostatni weekend zakupiłam również zakupiłam całą armię kosmetyków z rossmana;p i również sugerowałam się Sroką:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sroka jest najlepsza dzięki Niej nasza świadomość wzrosła :) tak byśmy pewnie wszystkie wybrały zupełnie inne kosmetyki.

      Usuń
    2. żebyś wiedziała, wybierałabym na ślepo i pewnie padłoby na znane marki, które Sroka obaliła.

      Usuń
    3. Nie tylko znane ale pewnie 5 razy droższe. SROKA RZĄDZI :)

      Usuń
  3. Sroczka jest niezastąpiona! Ubolewam, że Rossmanna tutaj nie ma. Na szczęście zdążyłam zaopatrzyć się w "zielone" Huggisy, a całą resztę dokupię już tutaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobieta powinna nagrodę konsumenta dostać czy coś podobnego, bo kto tak jak ona uświadamia nas zwykłych szaraczków :)

      Usuń
    2. ja postawiłam na HIPPA bo niestety u mnie rosmana też nie ma.
      ale oczywiście Srokę też przestudiowałam najpierw:))

      Usuń
  4. To i ja się nią będę sugerować.
    Dzięki dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam! Dzięki Sroce znalazłam idealny balsam dla siebie, który jako jedyny pomógł mi z suchymi łapkami. W dodatku odstawiłam masę szkodliwych kosmetyków.

      Usuń
    2. jaki to balsam? bo ja podczas ciąży cierpię na nieustającą suchość skóry u rąk;/

      Usuń
    3. Pisałam o nim tutaj http://swiatgabi.blogspot.com/2013/05/koniec-malowania.html polecam Ci szczerze kosztuje około 12 zł

      Usuń
  5. To coś czuję, że i ja udam się do Rossmanna :D Już nie mogę doczekać się zakupów. Świetny ten pomysł ze zdjęciami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kosmetyki Babydream są świetne, używamy już 20 miesięcy, na zmianę z Weledą - to są ekokosmetyki, wyłącznie ze składników roślinnych, ale niedostępne w sklepach stacjonarnych. Na markę Weleda też trafiłam z bloga Sroki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O weledzie nie czytałam. Jak skończymy rossmana rzucę okiem :)

      Usuń
    2. My używamy teraz z weledy nagietkowego żelu pod prysznic i nagietkowego żelu do ząbków, a z babydream płynu do kąpieli, mleczka do ciała, kremu do buzi i kremu na słońce. Pudru czy oliwki nigdy nie używałam, tak samo szamponu - główkę myję żelem weleda, na pupę stosowałam nagietkowy krem calendula (też biokosmetyk) albo mąkę ziemniaczaną. Pozdrawiam!

      Usuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail