Dolegliwości ciążowe?

Od wczoraj czuje się dziwnie. Co prawda nie oszczędzam się chodzę sprzątam, jeżdżę autem, załatwiam różne sprawy. Jak wiecie nie dawno mieliśmy malowanie, a dosłownie kilka dni temu skończyli robić elewację. Tak się złożyło, że nadal nie mamy firanek w oknach :). Od tych kilku dni zbieram się do mycia podłogi. Jednak odkurzanie czy latanie na mopie sprawia mi najwięcej problemów. P. wraca późno i pomaga jak może, ale sam bidulek nie ma siły. Niebawem zakończy mu się gorący okres i wszystko wróci do normalności. Nie wiem czy od pracy czy też od ciąży zaczął boleć mnie kręgosłup i to głównie po nocy. Może dlatego, że podświadomie przekręcam się na plecy? W dodatku doszły dwa kursy nocne do łazienki. Palce u rąk jakby mi spuchły, a nogi delikatnie się powiększyły, ale nadal obrączka wchodzi na paluszek, a buciki pasują. Czasami czuje pewne osłabienie i wtedy muszę się przespać choć 15 minut w ciągu dnia. W nocy budzę się koło piątej, szóstej godziny pokręcę się po domu 30 minut i dalej spać do 8. Gabi kręci się nie miłosiernie. Wczoraj tak wypchnęła mi prawy bok, że nie mogłam się ruszyć z bólu. Miałam nadzieję, że się odkręci, a tu nic. Wieczorem tak dała mi popalić, że cały brzuszek chodził. Dziś rano cisza, dzieciak śpi :). Wczoraj podczas tych harców w brzuszku, odezwał się mój P. Mała nagle przestała obijać maminy pęcherz  Chyba się zainteresowała kto to gada :). Wiecie co właśnie sobie uświadomiłam, że przegrałam zakład z moim mężem. ja się upierałam, że będzie syn, a tymczasem on wygrał :). Teraz on upiera się, że będzie brunetką, a ja mówię, że blondynką. Czyżbym znowu przegrała? 

Niesamowite jest to, że Mała może być z nami już 10 czerwca to mniej niż miesiąc. Oczywiście to tylko teoretycznie. Mam nadzieje, że mój Kluseczek zdecyduje się i w końcu się odkręci. Wszystkiego się dowiemy 4 czerwca. Tymczasem uciekam świętować swoje imieniny! :) 



5 komentarze:

  1. Podobne dolegliwości mnie już łapią, ale to już u mnie 35 tydzień, nie ma się co dziwić.
    Ciągle kontroluje czy obrączka na palcu jeszcze swobodnie może zejść, na noc ściągam ( zawsze spałam w pierścionkach)
    Do tego też puchną nogi, ale takie uroki ciąży.
    Odkurzanie i mycie podłóg- koszmar!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlatego ja się z M. nie zakładam, bo zawsze przegrywam:(
    OD początku mówił, że będzie syn, a ja mimo wszystko podświadomie liczyłam na dziewczynkę;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ci faceci po prostu wiedzą co zrobili :)

      Usuń
  3. Wszystkiego Najlepszego z okazji imienin!
    Ciążowe dolegliwości u każdej kobiety są takie różne. Obyś za bardzo nie cierpiała. Ale bół kręgosłupa na końcówce to chyba norma.

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail