Podgrzewacz chusteczek warto?

Dzisiaj będzie coś w stylu Pani Gadżet :). Liczę na Wasze podpowiedzi i po prostu sugestie, ale od początku. Ostatnio miałam przyjemność skorzystania z wilgotnych chusteczek. No wiecie takich dla dzieciaków do tyłka :). Przeżyłam lekki szok termiczny bo chusteczka była zimna, że aż nie chciało mi się z niej korzystać brrrr. Skoro mi było nie przyjemnie co dopiero takiemu dzidziusiowi? Przecież będę non stop przecierać pupkę Małej. Nic dziwnego, że nie będzie się jej to podobało. Wobec powyższego zaczęłam szperać w necie. Wiadomo póki co mam za dużo czasu :). Znalazłam podgrzewacz do chusteczek firmy Prince Lionheart. 

Tak naprawdę sam podgrzewacz to te pudełeczko na górze. Wszystko pod urządzeniem nie wchodzi w skład zestawu. Ot taka wizja producenta. Ciekawe jak to działa. Dowiedziałam się, że podgrzewa każdy rodzaj chusteczek. Należy dwie rzeczy robić przy tym gadżecie, a mianowicie uzupełniać chusteczki i moczyć wkład nawilżający, który zapobiega brązowieniu i wysychaniu chusteczek. Cena ok 125zł. Dużo i mało. Pytanie czy to jest przydatny gadżet? Cholera wie. Może któraś z mam korzysta? Zechcę podzielić się swoją opinią? 

Zastanawiam się czy dla dziecka ma to aż takie znaczenie. Zawsze przecież można ogrzać w dłoniach taką chusteczkę lub na kaloryferze. Sama nie wiem. Co myślicie Drogie Mamy?

22 komentarze:

  1. jejku Ola śmiać mi się zachciało jak zobaczyłam ten gadżet:) Weźmiesz chusteczkę w rękę,rozłożysz, potrzesz dwiema rękoma tak jakbyś ogrzewała sobie ręce i chusteczka będzie ciepła:)

    mnie to nawet to głowy by nie przyszło kupowanie takiego gadżetu, szkoda mi kasy:)
    no ale ja to ja, minimalistycznie do wszystkiego podchodzę:)

    to już twój wybór:)Ja jestem na NIE dla tego typu gadżetów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj byś się zdziwiła jakie gadżety są dla dzieciaków :). Ten to takie minimalne szaleństwo.

      Zaznaczam ja go nie kupuję ciekawa jestem Waszych opinii :)

      Usuń
  2. Ja też się uśmiechnęłam pod nosem, chociaż rzeczywiście chusteczki są zimne i dziecko się wzdryga. W dzień to przemywam Zosi pupę ciepłą wodą i wacikiem. W nocy używam chusteczek, ogrzewam w dłoni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola, ale ciekawe rzeczy znajdujesz! Dawaj więcej takich gadżetów, rozkminimy albo się pośmiejemy;)

      Usuń
  3. pierwsze słyszę o takim gadżecie :) ja nie używałam i uważam że to chyba troszkę zbedne ;) takie wymyślanie przez producenta :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo, nigdy o czymś takim nie słyszałam, ale myślę, że nie jest on niezbędny..

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyznam, że przed urodzeniem B zastanawiałam się nad zakupem tego czegoś ;) Dziś wiem, że nie ma nic lepszego niż miseczka z ciepłą wodą ( jak kupka przyschnie to i kropla płynu do mycia ) i tyle! Chusteczki tylko na wyjścia z domu, na dwór. Jak byliśmy w szpitalu, używaliśmy chusteczek i po trzech dniach Mały miał czerwoną pupkę ;( Wtedy używałam przegotowanej wcześniej wody, lekko ją podgrzewałam. Chusteczki to syf! A wielorazowe bambusowe - raz przetrzesz pupke z kupki i do prania - po jednym ruchu. Ja używam dziecięcych płatków kosmetycznych. Od razu zużyte wyrzucam do śmieci. Myję też w ten sposób buzke, rączki, nóżki rano Brunkowi. Polecam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Twojej radzie chyba też spróbuje tak zrobić. Tzn woda ciepła i kropla płynu a chusteczki na specjalne wyjścia :)

      Usuń
  6. Jak dla mnie bez sensu. Wyrzucone pieniądze. Zawsze ogrzewam chusteczkę w dłoni.

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam już gdzieś ten gadżet. Wydaje mi się zupełnie zbędny, aczkolwiek nie powiem że pomysłowy. ja wole te 125 zł wydać na pampersy ;) albo na cotygodniowe zakupy do lodówki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. widziałam czytałam o nich jeśli ma sie pieniadzę lubi się mieć takie rzeczy i ma się miejsce to czemu nie ?

    OdpowiedzUsuń
  9. jakaś masakra dla mnie.

    zresztą pewnie i tak pupę w większości będziesz przecierać i myć myjką/chusteczką/wacikiem namoczonym w ciepłej wodzie z mydełkiem czy jakimś delikatnym środkiem.

    OdpowiedzUsuń
  10. O kurczę nie wiedziałam, że coś takiego istnieje! My czegoś takiego nie używaliśmy. Zuza dała radę na zimnych chusteczkach. Myślę, że to niepotrzebny wydatek.

    OdpowiedzUsuń
  11. Hm, fakt, dziecko może na początku nie czuć przyjemności, płakać przez zimną chusteczkę... Ja chuchałam ciepłym powietrzem na chusteczkę i w ten sposób ogrzewałam, bo moja Kornelcia nie lubi zimna. Ale teraz już przyzwyczaiła się do chusteczek nawilżanych. Ja kupuję jej takie z rossmanna firmy babydream, ponieważ nie są one tak mocno mokre, przez co mniej chłodne... Są też takie nawilżane oliwką-one nie są zimne w ogóle :)
    Dodałam Cię do obserwowanych :)
    Zapraszam do siebie: con-esperanza-por-la-vida.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :) już byłam u Ciebie kilka razy pozdrawiam :)

      Usuń
  12. Wiesz może nie kupuj od razu zawsze można dokupić jak już okaże się potrzebny.

    Ja tam moich chłopaków myłam pod kranem- ciepłą wodą z mydłem. Pierwszy miał uczulenie na chusteczki (wszystkie) a później już mi tak zostało. Czasem używałam zwykłej waty lub dużych wacików
    I moim zdaniem przewijak w toalecie jest niezastąpiony bo tymi chustkami to się nie doczyści, a majątek wyda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rezygnuje z tego gadżetu :) spróbujemy z ciepłą wodą

      Usuń
  13. Hej a my mamy taki nawilżacz -podgrzewacz :) powiem szczerze , że sceptycznie do tego podchodziłam ale mąż kupił i już. Teraz nie wyobrażam sobie bez niego przebierania dzieciorów :) chusteczki są ciepłe i przyjemne :) To taki gadżet ,że jak się go już ma to chętnie się korzysta u nas same plusy +++ Polecam spróbować jak moze któraś z koleżanek ma moje znajome pokupowały sobie ten model.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja z kolei uważam, że ten gadżet to świetna sprawa. Naturalnie, bez tego jak i wielu innych tego typu wynalazków można się obejść. Owszem, kiedyś radzono sobie bez tego typu herezji i wiele osób po dziś dzień nie ma pojęcia na temat istnienia podobnego ustrojstwa. Możliwe, że ich pociechy dzielnie znoszą zimne okłady na swoim delikatnym ciepłym ciałku, tudzież sprawdzone rozwiązanie w postaci ciepłej wody, niekiedy z domieszką mydła i wacika dla nich nie ma sobie równych...
    Nie widzę jednak powodu, by głupio szydzić z pomysłu na zakup takiego urządzenia i ciskać ironią, skoro niektórzy tak jak ja chcą zaoszczędzić sobie czasu, a dziecku nerwów przy ogólnie średnio przyjemnej czynności... Co bardziej sarkastycznych odsyłam do wspólnoty amiszów, wszak ci radzą sobie wyśmienicie bez elektryczności i wszystkich tych szalonych, niepotrzebnych wynalazków XX/XXI wieku...
    Wczoraj miałem przyjemność przewijać moją dwutygodniową kruszynę. Było już późno, bo kładłem się spać przed drugą w nocy, kiedy usłyszałem ciche pryknięcie mojego brzdąca. Dzidzia spała sobie w najlepsze, lecz do rana było daleko, więc postanowiłem przystąpić do działania. Bombelek spał pod ciepłą kołderką opatulony po same uszka. Delikatnie wyciągnąłem Ją z łóżeczka i zacząłem przewijać. Mimo, że Mała kompletnie się wybudziła podczas podmywania, dała się przewinąć bez zająknięcia. Na koniec polulałem ją chwilę po czym... odkładając do łóżeczka usłyszałem kolejny pryk! :-) Ponownie wziąłem się do roboty, ale tym razem, tuż po przyłożeniu zimnego kompresu do pupci niemowlaka rozpętało się piekło... W ciągu dnia nie jest to aż tak uciążliwe, ale w środku nocy to już inna historia, zwłaszcza na tym etapie rozwoju Dzidzi. Tak więc szukam opinii na temat użytkowania poszukiwanego przeze mnie artefaktu, czy aby na pewno nie jest to jakiś pic i czy urządzenie działa zgodnie z oczekiwaniami potencjalnych nabywców ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie to strzał w 10 i używam cały czas :)

    OdpowiedzUsuń
  16. to zalezy czego sie chce I jak sie ma zorganizowany pokoik dziecka ,moim zdaniem ,miska z ciepla woda ok ale tu sie rozleje tam cos a teraz dzidzia w srodku nocy do przewiniecia a my najpierw do lazienki zebby wody napuscic troche cieplej I to stoi do rana chyba ze znowu trzeba przewinac ,nie wiem jakich wy chusteczek uzywacie ale moje maja 99% wody wiec sa strasznie zimne jak sie je wyciaga z opakowania iwec sie zastanawiam nad takim gadzetem bo przewijalam core psiapsioly I jej mala nie cierpiala chusteczek nawilzanych tylko ciepla woda a zabawy zawsze bylo przy przewijaniu wiec jak mozna sobie ulatwic zycie to dlaczego tego nie zrobic....

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail