10- torba do wózka cześć 2

Po dłuższym namyśle postanwiłam wymienić torbę na kolor nie co bardziej odpowiedni, jakby to ująć. Na taki, który bardziej pasuje do wózka i fotelika. Poprzednia torba przypomnę o taka:



Niby ładna, ale ten oliwkowy kolor bardziej soczysty niż na zdjęciu. W skutek czego okazało się, że nie pasuje do.. niczego, ani do wózka ani do fotelika. Ten kolor kojarzył mi się z żołnierskimi mundurami taka zgniła zieleń. Długo biłam się z myślami wymieniać czy nie, aż w końcu podjęłam damską decyzję i wymieniłam na czarną. Niestety  nie ma wstawek różowych i fioletowych, ale coś za coś. Ta choć ciemna nie rzuca się aż tak bardzo w oczy i komponuje się chociażby z kółkami pojazdu mej Córy. Można by rzec, że całkiem zadowolona jestem. Podobno kobiety w ciąży nie da się zadowolić :).  Prawda, że teraz lepiej?




10 dni jestem w szoku nie dawno było 100. Już nie długo przytulę moją Córeczkę. Zobaczę jej włoski i oczka. Pokocham od pierwszego wejrzenia co ja piszę ja już ją kocham! 





13 komentarze:

  1. Oooo tak, prezentuję się lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta druga o wiele lepsza.;)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. ojejku a mi się pierwsza bardziej podoba:))
    ale najważniejsze że Ty jesteś zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciu nie wygląda tak mocno wojskowo jak na żywo może dlatego Ci się podoba?

      Usuń
  4. Lepiej :) ale czemu nie w kolorze wózka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było żadnej beżowej, która mi się podobała.

      Usuń
  5. Mi chyba też wydaje się, ze z pierwszą było lepiej.
    Najważniejsze żeby Tobie się podobało, bo będziesz ja ciagle używać!

    OdpowiedzUsuń
  6. No właśnie też zwróciłam uwagę na tę dziesiątkę. Miałam przerwę od blogowej społeczności i sobie teraz przeglądam co tu nowego, patrzę na Twój wpis i pierwsza myśl 'cóż to za 10? przecież miało być zgodnie z ilością dni do porodu'...;) Co więcej - właśnie sobie uświadomiłam, że u mnie trochę ponad 10, ale też się to mocno skurczyło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety Mała z główką w górze stąd cesarka została zaplanowana dwa dni wcześniej. W niedziele nikt nie chciał mnie kroić :)

      Usuń
    2. Jak nie muszą, to po co mieliby sobie dokładać pracy w święto ;) Ale chodziło mi ogólnie o to, że na jakiś czas zniknęłam i jak wróciłam, to wydawało mi się że nadal do tego porodu powinno być dość daleko ;) Się zawiesiłam tak z 20 dni temu. Nawet nie w czytaniu, tylko w uwzględnianiu zmian ;) ja u siebie to zostałam tak na etapie 100 dni, a tu już o ok połowę mniej.

      Usuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail