21- recenzja z prasowania

Jutro wracam do normalności chowam deskę do prasowania i suszarkę spod okna. Dzisiaj odbyły się mini pranka i jestem bardzo zadowolona, że to już za mną. Pranie jak pranie większość zrobiła za mnie pralka. Dwa kocyki przeprałam ręcznie jeden z Martello drugi Bugaboo dołączony do wózka. Ten z Martello pachnie jak mój Vincent podczas mycia :). Do prania nie mam co się czepiać. Jedyna moja rada taka nie pierzcie najpierw pieluszek tetrowych bo następne prania będą nosiły ślady nitek. No chyba, że pieluszki się nie siepią. Polecam też woreczki do prania. Tylko odpowiednio duże by pranie mogło się w nim majtać. U mnie przy skarpetkach się bardzo sprawdziły, ponieważ bez worka wpadają między bęben a szybkę pralki do tej uszczelki. 

Troszkę problemów sprawiło mi suszenie, bo a tu ptaszek kupę zrobił, albo mucha. To są minusy suszenia na dworze prania. 

O prasowaniu mogę już znacznie więcej powiedzieć. Wszystkie ciuszki z endo i zary prasowało się ciężko bo na jedynce. Dodatkowe utrudnienie to bodziaki kopertowe trzeba rozpiąć i każdą stronę szurnąć oddzielnie. Miłe zaskoczenie to prasowanie ciuchów z coolclub szybko łatwo i przyjemnie. Kappahl też nie sprawiał żadnych problemów wręcz przeciwnie, niektóre można było prasować na trójce. H&M bywało różnie, ale ogólnie bez przeszkód. Mam już taką wprawę w prasowaniu tych malutkich ciuszków, że szok :). 

Pieluszki bambusowe z Aden + Anais po praniu niebiańsko miękkie tylko trzeba ładnie powiesić i złożyć bo widać każde zagniecenie, a nie wolno prasować. To samo z ręcznikiem od nich. Swoją drogą ciekawe czemu nie można ich produktów prasować. Mam ręcznik bambusowy kupiony w innej firmie i bez problemu go uprasowałam. Ręcznik z JJ Cole fajny mięciutki, ale gubi futro i lamówka fioletowa musiała zostać wyczyszczona nie zawodnym wałkiem z Ikei. Kocyki z minky bardzo ładnie się uprały są tak samo mięciutkie jak przed. W dodatku ten z HugMe rewelacyjnie się uprasował aż nie mogłam uwierzyć :). Te koniki ciągle na nie mnie działają :). Najgorsze w prasowaniu to rzeczy do łóżeczka, szczególnie prześcieradełko bo okrągłe i na gumkę. Mam ochotę już uzbroić łóżeczko w pokrowce, prześcieradła i ochraniacz, ale sama nie wiem.....czy nie za wcześnie?
Dziś ogólnie pracowity dzień. P. przeszedł sam siebie najpierw ogarnął chałupę później przesadził roślinki w ogródku. Udało mu się zamontować isofix do naszej furki bo niestety fabrycznie nie było, ale okazało się, że za całe 80zł można do kupić i zamontować. Później było testowanie bazy i fotelika, ale o tym jutro :). Złożył stojak do wanienki oj dziś się działo. Pozdrawiam Was serdecznie.



5 komentarze:

  1. Pracowita niedziela za Tobą. Moja leniwa bardzo, ale właśnie tego było mi potrzeba.
    Jutro ja biorę się za prasowanie pozostałości.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj moja też leniwa, nawet mi się samochodem jeździć nie chciało, ale po kilku zarwanych weekendach i dzisiejszej nocce, odpoczynku było mi trzeba. Od lipca i ja wpadnę w szał praniowo-prasowany;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że prasowanie już za Tobą.
    Ja nie cierpię prasować, brrr!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj zazdroszczę Ci takiego przyspieszenia :) nam zostało 8 tygodni, a ja jeszcze daleko w tyle. Dobrze, że chociaż meble i wózek zamówione, w lipcu powinno się wszystko pojawić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A prasowal Ktos material z gondoli, spacerowki, draznia mnie zagniecenia chcialabym je usunac

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail