24- CONCERTINO

Nie wiem już ile razy zapuszczałam pralkę, ale bardzooo dużo. Praktycznie chwili wytchnienia nie ma ta maszyna. Jedyne co mnie ogranicza to pojemność suszarki. Właściwie to uznałam, że potrzebuje zwykłych sznurków na zewnątrz. Mieszkam w domu, a nie mam sznurka na pranie. Poprosiłam teścia i już mam jeden długaśny sznurek i obietnicę, że zrobi mi dwie suszary. Jedną na słoneczku, a drugą pod daszkiem. 

Pranie zaczęłam od przejrzenia ciuszków  z P. Zdziwił się, że mamy aż tyle ciucholów dla Małej :). Posegregowałam na kolorowe, białe i różowe :). Później wg temperatury. Zrobiła się spora gromadka. Całe szczęście, że nasza pralka jest mega ładowna! 7 kg można wsadzać bez problemu. 

Rozpoczęłam swoje pranie z żelami Concertino i woreczkami, które dostałam do testowania. Przeczytałam instrukcję wlałam wszystko do dozowników. Żel całkiem nie zły, ale miałam wrażenie, że ciuszki nie są już takie miękkie jak przed praniem. By sprawdzić ten fakt wczoraj dałam P. do rąk dwie rzeczy kupione w dwu paku. Jedną upraną a drugą nie i kazałam powiedzieć która jest która. Oczywiście miał zamknięte oczy. Powiedział, że dla niego są identyczne, więc to chyba moja schiza. 






Żele bardzo fajnie piorą i nie zostawiają śladów w pojemniku na detergenty. Kupiłam płyn do płukania Concertino i jest w porządku, ale nie podoba mi się zapach. Taki jakiś męski, choć bardzo delikatny. Może dlatego, że my dorośli jesteśmy przyzwyczajeni do intensywnych zapachów naszych płynów? Zauważyłam, że ten zapach ulotnił się po prasowaniu i obecnie ciuszki są bezzapachowe. Dla takiego noworodka to bardzo ważne po co atakować dzieciaka niepotrzebnymi smrodkami?

Później prasowanie i o dziwo nawet sprawiło mi przyjemność. Jakaś mała odmiana po prasowaniu "namiotów" męża. Namioty to koszulki, których P. ma ogrom i ubiera około trzech dziennie. Na początku małżeństwa ambitnie je prasowałam, póki nie nauczyłam się wieszać tak by nie trzeba było szurać żelazkiem. Z naszych ciuchów prasuje spodnie, bluzki i koszule P. Dlatego takie małe słodkie rzeczy prasowało mi się super. Tym bardziej, że po prasowaniu na powrót stawały się miękkie. Czyli żel musiał poczochrać im włókna. Ogólnie bardzo fajne te żele, łatwo się dozują i są dość wydajne. 

Poprałam również kilka kocyków i te z minky elegancko się piorą i schną :) nie tracąc swoich cudownych właściwości. Pracowity dzień miałam. Teraz próbuje znaleźć złoty środek na rozlokowanie wszystkich ciuszków naszego Berbecia. Nie mam pomysłu by zrobić to funkcjonalnie. Na początku te małe znajdowały się w komodzie, na której jest przewijak, ale jak się po nie schylać po cc? Chyba wszystko wyląduje w szafie, a w komodzie znajdzie się coś innego. Sama nie wiem. Od początku ciąży mam problemy decyzyjne o matko :). 

Podsumowując będziemy prać w Concertino podobają mi się te żele i ciuszki po ich zastosowaniu. Z czystym sumieniem absolutnie polecam! 

Kilka faktów od producenta:
- połączenie delikatności płynu i skuteczności proszku,
- testowane dermatologicznie,
- łagodne, ale delikatnie doskonale się wypłukują,
- nie zawierają parabenów
- wyjątkowo skoncentrowane,
- występują w dwóch rodzajach White i Color,
- wyjątkowa receptura pomaga utrzymać naturalną biel tkanin oraz zapobiega ich szarzeniu,
- zapobiega blaknięciu kolorów.


22 komentarze:

  1. Rozlokowałam ciuszki wg ich przydatności, te najmniejsze, od których zaczniemy znajdują się na wyciągnięcie rąk w szafie w sypialni, tam też będzie łóżeczko i przewijak. Masz rację, schylanie się po cc po ciuszki łatwe nie będzie.
    A z concertino też jestem bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mam plan. Ciuszki w szafie, a komoda na zapasy. :)

      Usuń
  2. Poprałam ciuszki w rozmiarze 56 i 62, większe na razie schowałam, po co mają zabierać miejsce w komodzie, skoro i tak Mały od razu ich nie założy. Ubranka w roz.56 mam w najwyższej szufladzie, tak żeby były pod ręką.
    Prałam w żelach JELP, a Concertino czeka na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja prałam wszystko, ale większe schowam do najniższej szuflady.

      Usuń
  3. Nie znam tych żeli, ale fajnie że się sprawdzają.
    Ja etap prania i prasowania mam już wreszcie za sobą! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Ja marzę by to prasowanie już sie skończyło.

      Usuń
  4. Zainteresowałaś mnie tymi żelami, ale niestety u nas na pewno się nie sprawdzą dlatego, że mąż jest alergikiem i może używać tylko JELPa. Więc pewno i dzieciątko będzie musiało go polubić :)
    Widzę, że Ty już jesteś na finiszu, a ja na razie jestem początkującą ciężarną ;)

    Zainteresowana Twoim blogiem- pozwól, że dodam Cię do obserwowanych :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One są również dla alergików, więc bez obaw :).

      Usuń
  5. pierzesz też ubranka nowe kupione w sklepie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że tak. Mam wszystkie ubranka nowe i wszystkie piorę.

      Usuń
    2. ale po co?jaki to ma sens?przeież po praniu nie wygladaja jak nowe

      Usuń
    3. Po to, że nie wiadomo kto dotykał tych ciuchów w sklepie i gdzie one były. Nie wiem co na nich się znajduje, więc wole je wyprać. po za tym wszędzie tak piszą. Na liście wyprawkowej do szpitala w gazetach.

      Usuń
    4. oczywiście, że się pierze! co to w ogóle za tłumaczenie że nie wyglądają jak nowe?:/ Poza tym prasowane są w jakiś wielkich szwalniach, nie wiadomo jakimi chemikaliami... zawsze się pierze. Wasze pranko wygląda uroczo :) już nie długo mała księżniczka będzie je nosić :)

      Usuń
  6. a jak juz dziecko jest roche starsze ma mesiac pol roku ez sie pierze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak TY ale ja na pewno będę prała.

      Usuń
  7. Też bym chciała już zacząć prać i przygotowywać wszystko, tyle że szafka małego jest jeszcze w drodze. A żel wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo dobry tylko pamiętaj przy dozowaniu uwzględnij twardość wody.

      Usuń
  8. A właśnie, mimo niechęci do różu, widzę, że jednak większość rzeczy dla Gabi jest różowa:) Będzie miał tatuś różową księżniczkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wszystko przez P. on się upierał przy różu. Gabi ma różne ciuszki naprawdę to tylko ta część różowa :) jeszcze była biała i kolorowa :)

      Usuń
  9. Ojejj jakie wielkie pranie ślicznie różowo :))
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail