29- pracowito leniuchowata sobota

Dziś zakręcony dzień. Rano zakupy, po południu interesy, a teraz sprzątanie po remoncie :). Co udało nam się zrobić ojjj dużo:
- po dwóch latach mieszkania wykończyliśmy kominek- w końcu dziecko to niesamowita mobilizacja :),
- wymieniliśmy prysznic na wanno- prysznic, 
- wymieniliśmy fugi w łazience i salonie na ciemniejsze ze względów estetycznych,
- pomalowaliśmy cały dom na zewnątrz i wewnątrz,
- P. powiesił głośniki,
- zamontował wentylator w łazience

Co zostało? Pokój Gabi i nasz. Montaż półki, lampki, dekoracji, ale po tym wszystkim co już zrobiliśmy i znieśliśmy to już pikuś :). Od przyszłego tygodnia będę prać wszyściutkooo co mi wpadnie w ręce. Przy okazji przetestuje pewne cuda, które dostaliśmy :). 

Wyprawkowo stoimy w miejscu. Dzisiaj udało mi się kupić klapki do szpitala, które bez problemu później umyje :). Poprzednie zżarł mi Vincent, a po płytkach cienko się lata na bosaka. Mam też nowiutkie białe skarpetki jakoś nie wyobrażam sobie bez skarpetek po szpitalu. 

Usłyszałam też bardzo ciekawą historię dotyczącą właśnie cc. Moja mama przypomniała sobie przypadek pewnej dziewczyny, która rodziła pierwsze dziecko. Wszystko było zaplanowane tzn cięcie cesarskie. Owa kobietka stawiła się na operację i przed samym podłączeniem kroplówek. Coś zaczęło się dziać, dziewczyna podniosła raban. Wiecie co się okazało ? Dziecko przekręciło się 5 minut przed podaniem leków! Od razu po tym nastąpiła akcja porodowa. Niesamowite :) Tak sobie myślę, że jeśli moja córeczka jest podobna do mojego P. to wszystko zostawi sobie na ostatnią chwilę. Dwa dni przed porodem, może później? Mała ciągle próbuje, non stop wypycha mi główkę po prawej stronie. Uczucie nieziemskie, ale nic nie boli. Kiedy zaczyna te próby nie wiem co robić jak jej pomóc. Zazwyczaj dzieje się tak gdy siedzę, jak wstanę główka wraca pod moje żebra. Sama nie wiem już co z tym fantem zrobić. Chodzenie na boćka nie pomaga. Długie siedzenie w takiej pozycji też nie. Co robić?



9 komentarze:

  1. Ja się obawiam, że w 2 miesiące się z praniem nie wyrobię tyle tego wszystkiego jest! A jeśli o praniu mowa, to powiedz mi czy będziesz prać kocyki z minky? Jeśli tak to w ilu stopniach i jakim programie. Trochę sie boję żeby ich nie popsuć lub żeby nie straciły na miękkości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kocyki zapakuje w specjalne woreczki do prania. Wrzucę ja na 30 stopni i na delikatny program. Może baby, albo taki szybki 30 minutowy. W końcu one są nowe. Polecam Ci worki do prania takie siatkowe. Rewelacja !

      Usuń
  2. ja odnosnie fug:)ja jestem w 6 tyg ciazy mam fugi w łazience biale masakra bez domestosu nie idzie ich niczym wyszorowac a wiadomo szkodliwy jest moze to dobry pomysl wymienic je na ciemniejsze:)ja juz nie moge sie doczekac kiedy urodzisz codziennie zagladam na bloga i czekam na nowe wpisy:)pozdrawiam Edyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł świetny gorzej z wykonaniem. Skrobanie fug to jakaś masakra :). Mój P. zaopatrzył się w skrobak do fug i ostrza. W łazience szło ciężko bo były 5mm, ale w salonie już poszło szybko bo to tylko 2mm. Ogólnie efekt rewelacja tylko trzeba uważać by płytek nie uszkodzić.

      Usuń
  3. Moja córcia obróciła sie na tydzień przed porodem czyli w 38tc. :) nikt nie dawał mi nawet minimalnych szans na obrót. Może i u Ciebie tak bedzie :)
    Podobno pomaga kucanie na czworaka, jak piesek. Choć ja nie próbowałam. :P Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz jestem w drugiej ciąży- 31tc. Będzie synek. W środę dowiem sie jak jest ułożony ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję postępów w remoncie. Masz racje dziecko to niezwykła motywacja;)
    Mój synek obrócił się już ok. 30-32 tygodnia i tak sobie bryka teraz.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail