Gronkowiec

Nie wiem już co Wam pisałam a czego nie :-\. Mała ma zespół 4s czyli zaatakował ja gronkowoec. Po podaniu hydrokortyzolu dozylnie gdy zszedł obrzek i odkrył gronkowca. Jakie to objawy? Na początku zaczerwienie pod paszkami później doszło zaczerwienienie tak jak pampers jakby ja oparzyl

. Następnie doszło zaczerwienienie szyjki w faldkach na oczkach i wokół ustek. W chwili obecnej robią się bable.które po peknieciu bola pod paszkami i ja szyi jest najgorzej. Mała dostaje antybiotyk dozylnie trzy razy dziennie i smarujemy ja mupiroxem. Zaczerwienienia pomału schodzą jednak widać że ja boli :-\ do tego mamy ciągle problemy z brzuszkiem. Ja nie wiem jak takiego małego Okruszka wszystko na raz mogło spotkać. Czekamy na wymazy gronkowcow dowiemy się może skąd on jest i czy reaguje na antybiotyk. Oj powiem Wam że dziś Mała tak bolało że zrobiła się czerwoną i nie mogła ani jednego dźwięku wydać mimo otwartej buzi. Oj boli taki widok


12 komentarze:

  1. Boże, kochana, cierpienie własnego dziecka, jeszcze tak malutkiego... nawet nie próbuję sobie wyobrazić, co czujesz. Dużo siły życzę, ważne, że wiedzą co jest dzidziusiowi, teraz mogą to leczyć i raz dwa będzie po wszystkim :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo Wam współczuję - oby Gabi szybko wróciła do zdrowia. Nie ma nic gorszego niż widok cierpiącego dzieciaczka. Daj znać, jeśli będzie wiadomo, skąd ten gronkowiec przylazł...

    OdpowiedzUsuń
  3. jejku żeby takie małe dzieciątko zapadało już na jakieś wstrętne choróbska...

    trzymaj sie maleńka!!!:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Boże skąd ten gronkowiec ? może zarazili ją w szpitalu???? wiem jak cierpicie obie..... ale nadzieja w lekach, oby jak najszybciej nastąpiła poprawa....
    serdeczności dla was...

    OdpowiedzUsuń
  5. BIEDNA GABI TAKA MALENKA A TAK SIE NACIERPI SLONECZKO MALENKIE ZYCZYMY CI SZYBKIEGO POWROTU DO ZDROWIA

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesteście dzielne, trzymajcie się!:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przykro czytać mi takie wiadomości. Widok własnego dzieciątka, zwłaszcza tak maleńkiego, które cierpi na pewno ściska serca...
    Bądź dzielna. Daj znać jak będą wyniki badań. Sama jestem ciekawa skąd to paskudztwo się wzięło i czy antybiotyki działją.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja dzisiaj przeżywałam płacz po pierwszej szczepionce małej i nie wyobrażam sobie, jeśli miałabym patrzeć na to jak cierpi przy takiej chorobie :( Niech malutka szybko wraca do zdrowia, życzę Wam, tego z całego serca.

    OdpowiedzUsuń
  9. serce się ściska jak to czytam. trzymajcie się, maleńka na pewno wyzdrowieje!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana, trzymam mocno kciuki, by Gabi szybko wyzdrowiała! Wielkie uściski i pozytywne myśli przesyłam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Taka radość przyszła do Was...i tak się bidula musi wymęczyć w pierwsze dni na świecie eh :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana trzymaj się mocno! Wiem, że nie łatwo jest patrzeć na cierpienie własnego dziecka, ale wszystkie jesteśmy myślami z Wami i trzymamy kciuki za bardzo szybki powrót do zdrowia!

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail