Troszkę lepiej + lepiej :)

Po wczorajszym poście Gabi usnęła na 3h. Później było gorzej od 10 do 12 prawie jadła. Później zauważyłam na podkładzie, że było mokro. Czyli dziecko ciągnie za dwoje a się nie najada. Kapturki wobec powyższego poszły w odstawkę. Zaczerwienienie na tyłku nie znika spróbujemy stosować innej maści. Dziś po karmieniu Mała nie chciała wcale spać wodziła oczami za chodzącym P. przyglądał się Vickowi, który ją obwąchiwał. Ogólnie w kierunku światła patrzyła, ale snu zero. W końcu położyłam ją na sobie brzuszek do brzuszka i usnęła. Spała tak dwie godziny odłożyłam ją na plecki śpi dalej. Nie uśmiecha mi się jej tak usypiać. Czuje się troszkę uwiązana i chyba hormony mi szaleją bo mam dosyć. Dzisiaj pierwsze kąpanie przed nami aż strach się bać. Mała źle znosi leżenie z gołym tyłkiem, zaraz rączki sine i reaguje płaczem, więc wietrzenia dupki to masakra. Właściwie ile czasu akie wietrzenie ma trwać? Nie wiem czy dziś z minutkę poleżała. Jak to jest z pozycjami takiego noworodka. Kłaść Małą na boczkach jak to położne robiły czy na pleckach też i główka w bok? W końcu co robić z nią jak nie śpi i nie chce leżeć. Jak nosić? Mamy jeden sukces Gabi beka po jedzeniu jak nosi ją P. i ulewa nawet sporo. Kupa taka żółta z drobinkami może to przez leki które dostaje na niedokrwistość? Czy taka powinna być? Nie wiem już sama. Mam nadzieję, że nie będzie tak non stop, że za jakiś czas Mała da mi trochę pożyć. Posiedzieć w fotelu i obejrzeć choć kawałek tv.

Słuchajcie chyba mamy przełom :) posiedziałam troszkę na słoneczku i zupełnie inny humor :). Mała spała dzisiaj od 11 do 16 aż ją obudziłam. Zjadła troszkę mleczka i znowu śpi. Jestem lekko w szoku. Niestety przy tym karmieniu nie udało się odrzucić kapturka Mały nerwusek za szybko chcę się najeść i zonk mamy nerwa. Przytrzymałam go mocniej niż zwykle i nie zrezygnowałam ze względu na to że dawno nie jadła. Następne karmienie na 100% bez kapturka. Usnęła mi słodko przy cycku na rękach jednak będzie liloszek i chyba tego jego brakowało. Próbowałam też karmić na siedząco ale nam nie idzie. Po wyrobieniu brodawek spróbujemy jeszcze raz. Moje pierwsi przybierają dużo mleka i jak karmiłam Małą z jednej druga aż zmoczyła mi koszulkę, najwyższy czas na wkładki. Po mały przygotowujemy się do kąpania trzymajcie kciuki :). 

23 komentarze:

  1. Widzę, że czekają mnie nieciekawe chwile po porodzie... Niestety nie umiem odpowiedzieć na Twoje pytania, ale trzymajcie się, na pewno z czasem będzie coraz łatwiej.

    OdpowiedzUsuń
  2. My Iwo bardzo długo układaliśmy na boczku w sumie przez pierwszy miesiąc to praktycznie cały czas, ja się bardzo bałam tego ulewania, żeby się nie zachłysnął bo nie zawsze kończyło się na jednym ulaniu, czasami ulewał kilka razy. Strasznie to męczące i denerwujące ale to mija ;) Teraz już nie ulewa a beka wciąż. Ja jak wietrze pupkę to dosłownie chwilkę, a smaruje tylko jak jest potrzeba - kremem pat&rub kolekcja sweet od kingi rusin. Całe jej kosmetyki dla maluszka u Nas się sprawdzają rewelacyjnie. Ale kremów do pupci jest dużo. Niestety tak z reguły wyglądają pierwsze miesiące z dzieckiem. Nie da się nic przeskoczyć i przyspieszyć wszystko ma swój czas, ale na pewno będzie dużo lepiej. A co do kąpania to maluszki lubią mieć ciepło, może w pokoju masz za chłodno?A kupka ok, taka jest i może się zdarzać po każdym cycu nawet 10 dziennie. A próbowałaś położyć ją do wózka i delikatnie powozić do domu? może to ją uśpi...

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana teraz to tv spokojnie nie obejrzysz, chyba, że w trakcie karmienia :) Niestety tak to jest z noworodkami. Proponuję C, abyś kupiła chustę, np. elastyczną i nosiła ją w chuście. Takim małym dzieciom naprawdę jest ciężko bez mamy, a Tobie jest ciężko nie mając chwili dla siebie. Wypróbuj chustę, bo możesz się męczyć tak jak ja przez dwa miesiące.

    Z takim noworodkiem nic za bardzo nie możesz zrobić, pokazuj jej te książeczki czarnobiałe co kupiłaś, zabawki czerwono czarno białe, tylko te kolory widzi. A najlepszą zabawką dla niej będzie Twoja i Twojego męża twarz. Uśmiechajcie się do niej, mówcie często :)

    Co do pupy, to przede wszystkim jakich pieluch teraz używasz dla niej? Może ją uczulają? Kupiłaś kilka rodzajów, więc zmień na inne na razie. Smaruj przy każdej zmianie pieluchy, teraz przy odparzeniu smaruj sudocremem, albo bephantenem, a przy następnej zmianie pieluchy zamiast smarować posyp posypką, alo mąką ziemniaczaną - podobno działa cuda na odparzenia.

    Kupa to normalne, te białe to Twoje niestrawione mleko, prawidłowa kupa przy kp to taka jajecznica koloru żółtego :) jakby była trochę zielona to też nie panikuj - tak działa powietrze na kupę niemowlaka.

    Gabi nie będzie dobrze znosić bycia gołą, bo w brzuszku cały czas była otulona wodą. Dlatego otulajcie ją ciasno. Będzie się też bała swoich wymachujących rączek i nóżek. Przy kąpieli jak będzie płakać to włącznie suszarkę, albo odkurzacz nawet :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Żółta kupka z grudkami to bardzo dobra kupa!
    Będzie coraz lepiej.
    Do uczucia uwiązania trzeba się przyzwyczaić. Nie da się ukryć, że bez Was Gabi sobie nie poradzi i trzeba się nią opiekować non stop. Będzie łatwiej potem, zobaczysz.
    Powodzenia i buziak w piętę dla Księżniczki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Trochę smutne jest Twoje podejście do macierzyństwa. Podejrzewam lekką depresje, zmęczenie lub hormony. Tym bardziej, że narzekasz praktycznie na wszystko np.że Mała zamiast spać i dać Ci obejrzeć TV woli pooglądać otaczający ją świat. Nikt nie mówił, że to wszystko jest łatwe i przyjemne od samego początku.wszystkiego na pewno się nauczysz i w końcu dotrzesz się ze swoim maleństwem. a teraz radzę wziąć się w garść i zrobić wszystko aby ten okres pamiętać jako czas trudnej drogi do cudownej więzi z dzieckiem a nie biadoleniem zmarnowanej kilkudniowym macierzyństwem kobiety. Pozdrawiam i proszę przypominaj sobie w ciężkich chwilach po co to wszystko robimy:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezbyt przyjemny komentarz. Połóg to najtrudniejszy okres w życiu kobiety, moim zdaniem cięższy od porodu! Gdy się nie ma doświadczenia w obsłudze dziecka nasze wyobrażenia w zderzeniu z rzeczywistością bywają bolesne. I okazuje się, że to wszystko jest bardzo trudne do ogarnięcia. Do tego jeszcze bóle po porodzie i inne problemy natury fizjologicznej, i brak choćby 20 minut dla siebie. Kto nie przeżył nigdy nie zrozumie.

      Usuń
  6. Olu,
    1. Przede wszystkim wyrzuć kapturki. Dziecko pijąc przez kapturek lub z butelki łyka powietrze stąd późniejsze problemy z ulewaniem, odbijaniem, bólami brzucha. Dziecko musi chwycić całą brodawkę.
    2.Poproś siostrę, żeby sprawdziła Gabi odruchy: ssania (na podniebieniu i języku), przy okazji może sprawdzić pozostałe odruchy (połykania, kąsania, żucia, żuchwowy, wypychania, lizania - wtedy też zobaczy czy wędzidełko jest ok, wargowe i reakcje słuchowe.
    3. Pokarm nigdy nie jest za chudy, jest dostosowany do potrzeb dziecka i jego skład zmienia się w zależności od wieku dziecka (długości karmienia).
    4.Jak poznać kiedy dziecko jest głodne? - otóż bardzo charakterystycznie wtedy płacze - ja to nazywam szczekaniem. Szczekające dziecko to głodne dziecko i jak tylko usłyszymy, że zaczyna dajemy szybko jeść, żeby się nie rozbujało:)
    5. Po nakarmieniu dziecka piersią bez kapturków nie trzeba odbijać. Odbijamy zawsze po nakarmieniu przez kapturek i butelką.
    6. Układamy dziecko na boku, układanie na pleckach może być niebezpieczne, w przypadku ulania dziecko mogłoby się zakrztusić. Zmieniamy tylko co jakiś czas stronę.
    7. Jak nie śpi, nie chce jeść i jest niespokojna - bujamy lub nosimy, najlepiej w chuście. Gabi jest, z tego co się orientuję dzieckiem "pośladkowym" i pocesarkowym, dlatego może mieć nadwrażliwości (z opisów zachowań podejrzewam, że ma) Nadwrażliwość twarzy na dotyk ma 100% dzieci pocesarkowych i dodatkowo potrzebuje stymulacji układu przedsionkowego (bujanie). Zaburzenia przedsionkowe ma 95% dzieci ułożonych pośladkowo. Objawiają się niepokojem, płaczem (często są mylone z kolką), dziecko uspokaja się wyłącznie podczas bujania (czasami musi być to bardzo porządne bujanie:).
    I nie obawiaj się, że się przyzwyczai, na tego prawdopodobnie potrzebuje.
    7. Kupa noworodka powinna mieć kolor i konsystencję musztardy, u dzieci karmionych mlekiem modyfikowanym w kupie są drobinki tłuszczowe.
    8. Nie smarujemy zbyt często kremami, większość kremów zawiera tlenek cynku, na który też zdarzają się uczulenia. Wietrzymy (krótko) i zakładamy pieluszkę. Smarujemy nie częściej niż dwa razy dziennie. Świetnie się sprawdza posypanie pupy dziecka mąką ziemniaczaną.
    Jak będziesz miała jakieś pytania - pytaj siostrę. Jak nie będzie wiedziała, zadzwoni do mnie:)
    Pozdrawiam
    Magda Iwan-Tyburska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam o tym smarowaniu w takim razie rzadziej się smarujemy. Dwa razy dziennie i zobaczymy co będzie. Pozdrawiam również :)

      Usuń
    2. Aha co do mąki ziemniaczanej. Słyszałam, że jak dostanie się do warg sromowych może powodować zapalenia to jak sypać czy nie sypać?

      Usuń
  7. Witamy w świecie Mam. Niestety, ale taka jest brutalna prawda, że czasem trzeba być tylko Mamą i zapomnieć o swoich potrzebach. Ale to mija. Ja od samego początku angażowałam męża, przecież to tez jego dziecko! :-) Z ulewaniem u mojego Henia, to był koszmar. Ulewało mu się do 6 miesiąca życia. Kładliśmy go na boczku, żeby się nie zakrztusił. Mieliśmy taki fajny materacyk Kosliper.

    OdpowiedzUsuń
  8. a moze zmień pampersy?? jakiej firmy uzywasz?? jak pampersa to spróbuj dada z biedronki:) moj smyk tez miał czerwona pupe zmieniłam papmersy i jest oki :)i smaruj po kazdym przewijaniu :)kładz mała na boczku :) tylko uważaj na ucho zeby sie nie wygięło :) na boku dziecko lepiej spi, przynajmniej mój :)spróbuj tez połozyc i uspić ja na brzuszku :)kupka u noworodka zawsze jest zółta z drobinkami :) z czasem przejdzie kup kroprlki gaja i dawaj jej :)a co do karmienia spróbuj odciagnac pokarm i jej dac z butelki bedziesz wiedziała ile zjadła i moze przespi sie dłuzej :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Najlepszym sposobem na sprawdzenie czy Mała się najada to sprawdzenie czy przybiera na wadze. Proponuję abyście poszli do pediatry i ja zwazyli.
    Co do pupy to ja bym aż tak jej nie wietrzyla. Może ją posmarować Bephantenem on jest rewelacyjny i myślę że po dniu stosowania powinno zaczerwienienie zejść.
    A tak hormony teraz buzują, ale na spokojnie wszystko się ustabilizuje!
    A tak dodatkowo to niby dlaczego nie możesz dac Małej smoczka? Ja bym jej dała, dlaczego ma się Malutka denerwować?

    OdpowiedzUsuń
  10. Wietrzenie to różnie ;) jak dzidzia lubi. Krem polecam sudocrem. Chyba najlepszy. A do spania z tego, co mi wiadomo, to najlepiej na pleckach. Bez poduszki (ja przez to mam od dzieciństwa problemy z kręgosłupem). A na brzuszku to tak na chwilę, jeśli nie śpisz i masz dzidzie na oku. Podobnie na boczku - bo mogłoby się przekręcić - znam taką małą jedną akrobatkę :)
    Noszenie - http://babyonline.pl/niemowle_noworodek_artykul,4962.html tu fajnie opisują, a jak nie śpi? dotykać, głaskać, przytulać - o ile się da ;)
    Spacerki np. w wózku - wtedy powinna usnąć ;)
    Polecam też chustę i leżaczek-bujaczek - córka Szwagierki ma taki, który się rozkłada do pozycji leżącej płaskiej i mała sobie tam leżała i kimała :)

    Powodzenia!

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Kupa taka ma być. Drobinki jeśli białe, lub w kolorze kupy to sfermentowane mleko. Gorzej czarne - to może być krew. Ja kładłam małą w beciku na boczku przez pewien okres po porodzie, na plecach nie chciała spać. Może powinnaś otulać czymś Gabi, skoro z niej taka osóbka ciepłolubna. Niech patrzy, przyzwyczaja się, za głęboko analizujesz. Dobrze, że odstawiłaś kapturki, ale jeśli ciężko ci karmić to jakiś czas możesz odciągać pokarmi i podawać z butelki co drugie karmienie na przykład. Co do wietrzenia to nie wiem, bo nie musiałam. Może pieluszki musisz zmienić na inne? Albo częściej zmieniać. Moja córa, wrażliwa była i co siku sygnalizowała że czas na zmianę. Oglądanie tv? U nas było po jakichś 2 miesiącach :) Będzie dobrze, to tak po prostu jest :)

    OdpowiedzUsuń
  12. a wy juz w domku?

    OdpowiedzUsuń
  13. Mamy nadzieje, że już wkrótce wszystko wróci do normy i znikną Twoje zmartwienia!

    Zapraszmay na KONKURS dla blogujących mam:
    http://beticco-baby.blogspot.com/2013/07/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Na większość pytań dostałaś wyczerpujące odpowiedzi, więc nie będę powielać. Co do tego jak kłaść dziecko, to nasza położna powiedziała, że wszystkie cztery strony należy wykorzystywać, oba boczki, na pleckach i na brzuszku - oczywiście, gdy sami jesteśmy na chodzie i obserwujemy dziecko. Jeśli chodzi o wypoczynek nocny to są różne teorie. Jedni kładą dzieci na pleckach, nam się wydawało, że najbezpieczniej jest takiego malucha zawinąć w rożek i położyć na jednym lub drugim boczku, wówczas w razie zakrztuszenia lub ulania dziecko sobie poradzi.Nasza położna i lekarz potwierdziła, że dobrze robimy, więc myślę, że mogę i Tobie polecić.

    A tak poza tym to nie martw się! Tak jak napisałam wyżej połóg to największa masakra jaką przeżyłam w życiu. To było rok temu, w takie same upały i jak sobie przypomnę ten stan, że nic nie rozumiesz i nie ogarniasz, i masz wrażenie, że nie rozumiesz swojego dziecka - a tak niedawno przecież stanowiliście jedno i wydawało ci się że dogadujecie się super:) - i na dodatek fizycznie czujesz się źle, libido leży na łopatkach, i ten stan uwiązania bo dziecko je non stop, ciężko nawet do wc wyskoczyć... Łatwo nie jest, ale potem jest już tylko lepiej! Odwagi Olu, tyle osób dopinguje Cię i Twoją wyczekaną Gabi! Dasz radę, jesteś super mamą :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziękuje wszystkim za odpowiedzi. Czasem trzeba się komuś wyżalić padło na Was :). Jutro zostajemy same w domu P. wraca do pracy będzie towarzyszyć nam mama oby było dobrze :). Dziś wpadła moja sis i powiem Wam wiele cennych rad mi udzieliła i będziemy się teraz często przytulać i musimy dać radę !!! :) Dogadujemy się co raz lepiej !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super Olu, dobre nastawienie to podstawa :))

      Usuń
  16. ja trzymam za Was dziewczyny kciuki i jestem pewna, że z każdym dniem , tygodniem będzie lepiej!

    nie trać wiary w siebie, jesteś najlepszą mama dla Twojej Gabi!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja Ci niestety nie doradzę bo sama pojęcia nie mam hehe
    jednak trzymam za Was kciuki. Bądź dzielna, wszystko się uspokoi- zobaczysz:)
    Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie martw się, dasz radę wszystko ogarnąć :) mnie też zaczyna przerażać okres połogu, o porodzie coraz mniej myślę... ważne, żebyś miała solidne wsparcie i pomoc. I Ty i Gabi potrzebujecie trochę czasu, aby się dobrze poznać.

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytam i nie mogę się doczekać ! :D

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail