Jeść nie jeść?

No właśnie co powinna jeść matka karmiąca. W szpitalu usłyszałam jedz wszystko tylko stopniowo wprowadzaj do diety dziecka i zobacz jak reaguje. Tu pojawia się spory problem :/. W wielu publikacjach autorzy podają informacje wykluczające się. Przeczytałam, że mogę jeść jabłka, a następnie, że lepiej nie. To samo z bananami.... Sama już nie wiem co powinnam jeść. Dziś Okruszek ma problemy z brzuszkiem. Obstawiam jabłko zjadłam je wczoraj rano :/. Pojawia się spory problem żywieniowy. Owszem Mała przybiera na wadze i widzę to gołym okiem. Po za tym jak przyjmowali nas do szpitala to się zdziwili, że dwa tygodnie od wyjścia ze szpitala, a ona przytyła 1 kg. Ja natomiast jestem ciągle zmęczona straciłam już 15kg. Mam wrażenie, że krwawi mi coś w buzi. Robią mi się krostki na ustach. Ogólnie jestem pozbawiona energii. Wczoraj zaaplikowałam sobie szpinak, bo żelazo. Mam nadzieję, że to nie zaszkodziło Gabi. Wczoraj również wypiłam mleko postaram się je wyeliminować. Sama już nie wiem co jeść HELP



21 komentarze:

  1. Ola, Maks kończy dzisiaj tydzień. Przez ten tydzień zjadłam 2 jabłka bez skórki i nic się nie stało. Skusiłam się na kawałek bloku czekoladowego, pomidora na kanapkę, jem jogurty i jest dobrze. Nie możesz nie jeść nic, bo nie będziesz miała siły. Ty również potrzebujesz witamin!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystkie dzieci tak dobrze reagują. Nam trafił się Okruszek wrażliwy. :/

      Usuń
  2. Schudłaś 15kg? już nie mogę się doczekać karmienia piersią :P A tak serio... dobrze robisz, coś się dzieje dziecku, to odstawiaj to co jadłaś, to tylko uczulenie, nauczysz się dzidzi raz-dwa

    OdpowiedzUsuń
  3. ja omijam tylko alkohol, gazowane i bardzo ostre potrawy,
    a tak poza tym jestem zdania, że można jeść wszystko tylko rozsądnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam takiego zdania. Mam nadzieję, że Twoja Córa nie będzie miała kolek.

      Usuń
    2. odpukać, na razie nie wiem co to kolka.

      Usuń
  4. Szpinak ma bardzo mało żelaza, więcej mają np buraczki, czy mięso. Ja jak karmiłam jadłam chude mięsa, najczęściej drób, białe pieczywo, nabiał starałam sie ograniczać ze względu na brzuszek, z warzyw jadłam np pomidory, marchew, ziemniaki, a owoce,to też testowalam, w szpitalu dawali nam jabłka i byłam zdziwiona,ze można je jeść. Kolki książkowo minely sie gdy mala skinczyla 3 miesiące. To rzeczywiscie ta magiczna granica. Poszperaj po forach np. bioslone. Tam powinni pisać o jedzeniu w trakcie karmienia piersią. Mnie też niebawem czeka powtórka z tematu karmienia,zostało 10dni do terminu porodu. Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  5. Tutaj przykładowo wypisane co powinno sie jeść: http://www.bioslone.pl/forum/index.php?topic=23841.0

    OdpowiedzUsuń
  6. I jeszcze tu: http://www.bioslone.pl/forum/index.php?topic=24363.0
    Mam nadzieje,ze znajdziesz coś dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
  7. jedz zdrowo przede wszystkim, szpinak, buraki, dużo mięsa. uczulać może wszystko i wiele jest pokarmów które powodują kłopoty brzuszkowe. różne dzieci różnie reagują. poczytaj o produktach alergizujących i ich się wystrzegaj. jest taki blog "smakołyki alergika" w zakładce kompendium jest dużo opisane. tylko nie wpadaj od razu w panikę, bo może Gabi nie toleruje jednej dwóch rzeczy, ale nie ma innej drogi jak obserwacja. u nas ostatnio nawet ziemniak uczulił! powodzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach, jeszcze mi się przypomniało, żeby unikać pieczywa pełnoziarnistego, bo jest długo trawione i może właśnie powodować bóle brzuszka

      Usuń
  8. Jesteś pewna, że to jabłko?
    Ja, gdy karmiłam piersią unikałam potraw smażonych, pikantnych, czekolady, miodu, kakao, owoców pestkowych. Ogólnie starałam się jeść wszystko i obserwowałam. Nasza mała też miała mega kolki, ale nie zawsze kolki są związane z tym co Ty jesz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem pewna. Oczywiście, że nie jem tłustych, smażonych i pikantnych rzeczy. W moim jadłospisie panuje indyk, ziemniaki, marchewki, grahamki a na nie indyk, woda, słaba herbata, nie pijam już mleka bo nie wiem czy to ono nie wywołuje u Okruszka problemów, jadłam Danio, ale już nie jem.

      Usuń
    2. Kurczę wygląda na to, że to co jesz jest ok. Ale może też to być nabiał właśnie!

      Usuń
  9. Też musiałam bardzo uważać co jem na początku i mój jadłospis ograniczał się do duszonego jabłka, marchewki gotowanej, ziemniaków, kurczaka, ryby, indyka, chleb, wędlina, keczup-koniec. Nic surowego. Powoli zaczęłam wprowadzać warzywa przede wszystkim. Potem nabiał. Jak lato się zaczęło to poleciałam z owocami.
    Pocieszę Cię: teraz jem już WSZYSTKO, co chcę (tak odkąd Zosia 3 miesiące skończyła).
    Bierzesz witaminy z kwasami omega? I wapń jeśli nie jesz nabiału.
    Każde dziecko jest inne, więc myślę, że sama powinnaś sobie dietę ustalić i wprowadzać po kolei nowe pokarmy. Musisz jeść zdrowo i pełnowartościowo. To że będziesz tylko ziemniaki i indyka jadła nie wyjdzie na dobre ani Tobie, ani Gabi.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nasza doradczyni laktacyjna mówiła, żeby jeść zdrowo i to, co jadło się w ciąży. Wiadomo, że trzeba unikać ostrych i smażonych potraw oraz wszystkiego, co wzdyma. Jeść coś musisz, bo się wykończysz...

    OdpowiedzUsuń
  11. Olu, nas ominęły problemy z brzuszkiem tylko dzięki temu, że wyeliminowałam mleko krowie ze swojej diety i przeszlam na kozie, które ma skład i właściwości zbliżone do mleka kobiecego. A gdy zabieralam się juz za np. jabłko to pierwszy tydzień jadlam tylko po ćwiartce i obrane. I tak małymi kawalkami wprowadzałam inne pokarmy. Na poczatku strasznie mi się wydawało, że moje menu jest takie nijakie, ale z czasem wprowadzalam więcej i więcej. Niestety tu potrzebna jest cierpliwość.. mi takie rady dała moja położona i pomogło. Przez pierwsze trzy miesiące mialam może w sumie tydzień z kolkami. Trzymaj się i głowa do góry! Córcie masz cudowną! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeżeli jesz tak jak do tej pory nic dziwnego, że schudłaś tyle. Zapotrzebowanie energetyczne mamy karmiącej, to około 3200 kcal dziennie - jeszcze więcej niż w ostatnim trymestrze ciąży. Powinnaś jeść regularnie i zdrowo. Starać się dostarczać organizmowi - swojemu i małej, wszystkich niezbędnych do funkcjonowania składników odżywczych.

    OdpowiedzUsuń
  13. oj miałam ten sam problem, co jesc a czego unikać. Trafiłam na położną która akurat była za przestrzeganiem diety, naczytałam się również wielu różnych sprzecznych informacji, ale postanowiłam jej posłuchać. Oto co mi poleciłam http://www.bojakochamtenstan.blogspot.com/2013/05/dieta-matki-karmiacej.html Przestrzegałam do 3 miesiąca diety dość solidnie, i nie mieliśmy jakiś specjalnych problemów z brzuszkiem. Wiadomo każdy dzidziuś na co inne penie reaguje. Iwo po szpinaku mial bardzo zieloną kupkę także się nie przestrasz. Kiedy skończył 3 miesiące zaczęłam pomalutku wprowadzać nowe produkty. A dieta wcale nie jest taka tragiczna ziemniaki, kasza, ryż, mieso gotowane, gotowane pulpeciki i marchewka gotowana. Zupki jarzynowe, makaron ze szpinakiem. Jogurty tylko brzoskwiniowe i waniliowe i tak przez 3 miesiące hehe

    OdpowiedzUsuń
  14. a zapomniałam napisać, dodawaj do wszystkiego dużo koperku, ja nawet piłam harbatkę dla kobiet karmiących z koperkiem. Iwo bardzo dużo prykał a to ułatwia pracę brzuszka. A jak zjadłam kaszę gryczaną to już było tornado bąków ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Boże, współczuje :( Według tych wszystkich specjalistów to najlepiej byłoby nic nie jeść :( A tak naprawdę każde dziecko może reagować inaczej na różne pokarmy

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail