Nowe zabawki!

Lubiłam i nadal lubię nowe rzeczy. Choć byłby to najmniejszy przedmiot, choć służyłby gdzieś we wnętrzu szafki, schowany, głęboko, nowa rzecz w domu wprawia mnie w zachwyt. Tak już mam i uwielbiam kupować! :) Zakupy dla Gabi cieszą mnie bardziej, czuje się jak dziecko, które dostało lizaka :). 

Okruszek bardzo pilnie wodzi oczkami za wszelkimi zabawkami. Te czarno biało czerwone należą do ulubionych. Postanowiłam do kupić kilka cudeniek dla Gabi i tak do naszej kolekcji dołączyły kolejne zabawki z Lamaze. Strasznie mi się podobają. Są świetnie wykonane, a przy tym bardzo pomysłowe. Posiadamy już grzechotkę zebrę Lamaze, która nie odstępuje Gabrysi na krok. Potrafi dobre 10 minut się na nią gapić :). 

Spiralka także przypadła Małej do gustu :) szczególnie zawieszona na niej zebra tudzież kot nie wiem co to za istota :). Na lwa patrzyła z zaciekawieniem bo szeleści, a kółka pomiędzy gruchają na co zareagowała "a guu". Spirala przebywa w łóżeczku w razie czego ląduje w leżaczku, a tam Mała obdarowuje nie znaną mi istotę w monochromatycznych barwach szczerym uśmiechem. 



Wykazałam się twórczą inwencją i powiesiłam ustrojstwo od strony na którą Mała rzadko się przekręca :). By miała zachętę. 

Kolejny nowy ziom to Emanuel motylek. Jest ogromny! Gabi zrobiła wielkie oczy na jego widok! Przy tym ma szereg szeleszczących skrzydełek, piszczy, ma lusterka, a z tyłu jest czarno biały. Bardzo ładny, sama bym się nim pobawiła :)



Na koniec już znana kula Oball. Mała jeszcze jej nie widziała bo jest za malutka :). Jak zacznie chwytać zabawki kulko gryzak na pewno przypadnie jej do gustu :). Póki co umyty czeka na swoją kolej. 


Planuje już kolejne zakupy produktów Lamaze, zakochałam się w nich. Przed nami jeszcze piesek, konik, kotek i gąsienica którą miała moja siostrzenica. Rewelacja! Wydaje mi się, że są stosunkowo nie drogie, więc będziemy szaleć :).  

Poznałam Lamaze dzięki Sierpniowej Mamie :), więc ukłony w jej stronę :), a propo czekamy na Michasia. 

Jak Wam się podobają te zabawki?


3 komentarze:

  1. Oball jest super! dla 4-5mc bobasa, szczególnie takiego który lubi sobie pogryźć coś - jest to świetna zabawka. Sama kupiłam ją córeczce Szwagierki i podobno jest hitem wśród zabawek :)
    Lamaze znam i uwielbiam. Sama kiedyś, dawno tem, wylicytowałam na allegro rumaka :) długo się nim bawiła moja Podopieczna. A tą sprężynkę można też później i do wózka spacerowego na pałąk przyczepić - świetnie się sprawdza. Córka mojej Szwagierki ma jeszcze smoka z Lamaze.A tej spiralki Lamaze nie widziałam u nas. Ja kupiłam córce Szwagierki inną :)
    Pozdrawiam!
    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Krępująca i może wstydliwa sprawa ale.... Ja sama bym się takimi pobawiła ;D zachęcające, kolorowe, interesujące, szeleszczące - nic tylko oglądać, potrząsać i obmacywać :)) Udanej zabawy Gabrysiu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że zabawki Lamaze cieszą się ogromną sympatią nie tylko dzieci :)
    Nie wiem jak zaopatrujesz się na drewniane zabawki, ale zobacz sobie firmy: Haba czy Heimess. Mały dostał grzechotkę z tej drugiej, świetne wykonanie, żywe kolory.
    A na Oball'a i my się skusimy.

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail