Rosnę?

Pewnie że rośnie :). Widzę bo spodenkach, które są już akuratne. Nosimy rozmiar 56, ale muszę wyprać ponownie 62 bo to już wkrótce :).
Zaniedbaliśmy trochę bilans Małej ze względu na szpital i dochodzenie do siebie po nim. Jutro idziemy na wizytę do pediatry. Choć tak naprawdę Mała mając 6 tygodni więcej widziała lekarzy niż inne dzieci w jej wieku. 
Póki co dostarczam Wam tekst mojej Teściowej. Uwaga cytuje "piesek robi ał, ał, mama zrobi Ci tąpu tąpu, a później będzie mniam mniam i aciu aciu". Bulwersujące nieprawdaż? Najgorsze, że własnej mamie to się powie co się myśli, a tu zonk jakoś niezręcznie. 

Gabiuszka zwana Gabajką rano :)







18 komentarze:

  1. Teksty Twojej teściowej wywołują u mnie ... atak śmiechu. A jeszcze większego banana mam na twarzy jak wyobrażam sobie Twoją minę, kiedy te słowa są wypowiadane :P
    Gabi śliczniutka, już nie taka malutka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Może i więcej miała kontaktu z lekarzami, ale na szczęście przynajmniej udało się jej pomóc :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może też zacznij tak mówić do teściowej :P

    OdpowiedzUsuń
  4. napisz proszę jakiej firmy jest ten leżaczek.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Leżaczek to Nuna Leaf wykonuje takie szybujące ruchy, a jak się Gabi kręci to sam się huśta :).

      Usuń
  5. o matko ale masz teściową, zapytaj czy do mężą twojego tez tak mówiła jak był mały ?
    ale myslę że to chwilowe.... pewnie jej przejdzie.....
    a może zacznij ty do niej tak mówic ? niech mamusia papusia ciasteczko i piju piju kawke ? może się skapnie....
    a Gabi juz fajniutka, ślicznotka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre ale się uśmiałam może spróbuje :)

      Usuń
  6. Rośnie, pewnie,że rośnie.
    Sama widzę po moim synku jakim staje się fajnym dużym chłopcem.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. No rośnie Gabi rośnie! Cudna jest :)
    Fajny macie ten leżaczek, taka klasyka!
    A teściowa, no cóż :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W leżaczku Gabi jest zakochana to jeden z takich sprzętów na tak!

      Usuń
  8. no musisz męża w to zaangażować, niech on swoją matkę ustawi. kurde, że też teściowe zawsze muszą coś wkurzającego robić. Moja pali papierosy a potem przytula mi dziecko ://// wrrrrr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też na Twoim miejscu bym się wkurzyła !

      Usuń
  9. Ja planuję się twardo postawić wszystkim, którzy będą mówić do Luśki w ten sposób. Jak się ma takie biedne dziecko nauczyć normalnie, ładnie wysławiać jak słyszy tylko takie "gugu" i "amu amu"? Ale zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce. Teściowa ma swoje prawa;).

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj jak ja nie lubie takiego mówienia do dziecka.... oj nie nie....
    Śliczna Gabi jest - taka z rana zaspana ;)
    Niech rośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Powiedz teściowej, że nie ma tak robić i podaj argument, dlaczego nie. Najwyżej się obrazi na kilka dni. Co też może mieć swoja dobrą stronę, bo nie będzie Was nawiedzać przez te kilka dni. Takie mówienie do dziecka jest naprawdę karygodne! Do dziecka należy mówić poprawnie. Jestem pedagogiem i widziałam już efekty takiego "pieszczenia się", np. 4 latek nie potrafił mówić poprawnie nic oprócz mama i tata. Reszta to był bełkot, jakieś dziwnie stworzone wyrazy. Przyszedł do przedszkola i nie potrafił komunikować się ani z Panią ani z rówieśnikami. Inne dzieci szybko to wyłapały i zaczęły tego chłopca izolować od grupy i robić Mu przykrości. My do Heni mówimy poprawnie, używamy ewentualnie zdrobnień typu piesek zamiast pies. Efekt, Henryk wiek niespełna 17 miesięcy mówi dużo jak na swój wiek, wyrazy wypowiada z fonetyczną poprawnością, nazywa daną rzecz jej nazwą, a nie jakimiś udziwnieniami słownymi. Może czasem brzmi to trochę inaczej, co jest naturalne, bo dziecku dopiero wykształca się mowa, ale jest to np. pic (pić) zamiast jak to niektórzy do dziecka mówią pitu, pitu. I nie napij się, a napićkaj się. Dobrze jest też ucząc malca nowego słowa mówić do niego sylabami np. mówimy ciocia, po czym powtarzamy słowo w rozbici na sylaby cio-cia i ponownie powtarzamy cały wyraz ciocia. Warto też zwracać uwagę, by dziecko obserwowało jak my układamy usta by słowo wypowiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  12. no to teściowa Ci się udała ;)

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail