Upały

Wczoraj temperatura w domu sięgała 30 stopni, a na dworzu strach pomyśleć. Mała mordowała się strasznie w końcu wylądowała w samym pampersie owinięta bambusem. Pampers co i rusz był zdejmowany w celach wentylacyjnych, a i tak sen był leciutki. Oj męczyłyśmy się strasznie.

Odstawiłam wit D zobaczymy jakie efekty. Dziś rano ucieszyłam się na widok ogromnej kupy w pieluszce bo była zrobiona bez płaczu :) z małym pojękiwaniami. Po kilku godzinach po położeniu na brzuszek kolejna kupa. Wow ! Mała jestem z Ciebie dumna. No do czasu bo przy trzeciej nie było tak łatwo. Prężenie się, płacz o dziwo prosta jak struna. Bulgotanie w żołądku. Co to może być? Do definicji kolki nijak się ma. Wczoraj piłam kefir i mleko, żeby zobaczyć efekty, nie wiem czy to rezultat czy jeszcze nie. Ze snem też malutki problem znowu bardzo lekki. Nie wiem już co robić, odbijamy po każdym karmieniu Mała beka zdrowo, kładziemy na brzuszku, a i tak jest ryk. Brzuszek niby miękki ale pręży się i stęka. Bądź tu mądry człowieku :/. Czasami przytuli łepek do mojego ramienia i od razu śpi, a czasami jak tylko biorę Małą na ręce do odbicia to od razu oczy jak 5zł. Może karmić ją na siedząco wtedy mniej szoku będzie przy zmianie pozycji ? Zastanawiam się poważnie co tu zrobić by ulżyć Okruszkowi. jej płacz nie jest uciążliwy broń Boże, ale czasami widać, że jej coś doskwiera. Szwędać się po lekarzach czy poczekać. Może jestem przewrażliwiona? 

Do tego swoje 5 gr dorzuca P. twierdząc, że takie dziecko to powinno jeść i spać. No tak i najlepiej do osiemnastki. Na widok smoka w paszczy Gabrysi reaguje co najmniej dziwnie. Mała sobie go ciągnie, a ten do mnie, że ona musi się nie najadać. No jak się nie najada jak sika zdrowo, beka, zasypia przy cycu? No pytam się jak ona nie dojada! Tego samego zdania co P. jest teściowa, a do Gabi zwraca sie "majutka Gabi jest głodna tak... kąpu kąpu będzie... pjeluszki są źłe ..." itd itp co mnie doprowadza do szału. Nie lubię jak ktoś się tak pieści mam wrażenie, że idiotę się z dziecka robi. Co innego moja mama. Utuli, ukołysze weźmie Małą na dwór kiedy ja już padam, pomoże, wyprasuje, ogarnie. Oj skarb z niej :). Rolę się odwróciły prawda? :) Mamuśka plusuje, a teściowa zbiera minusy. Ostatnio robi nam naloty w porach płaczu Gabiuszki i stoi nade mną i w kółko " o Jezu o matko" no tak bo mi to pomaga. Mała się drze ja zestresowana a ta mi jeszcze lamentuje nad uchem. W dodatku zaczęła mi nosić Małą bez konkretnego powodu. Leży sobie dziecię i nie płacze ogląda sobie jakąś zabawkę czy kawałek ściany, a ta bierze na ręce i ryk no wiadomo przecież w czymś tam Małej przeszkodziła. Za to mama świetnie się dogaduje z Gabi bez problemu. Mówi do niej normalnie, przytula, głaszcze, zmienia pieluchę, full serwis babcia :). Na dworek sobie  chodzą, a ja mam chwilę by zrobić zakupy czy się przespać. 

Tak było u nas wczoraj :) 





Rano wylądowało ufo. Nowa image wózka :), chroni przed robalami, których nie mało w naszym ogródku do godziny 10. Później przed słoneczkiem i dobrze wentyluje osobnika przebywającego w środku.







Później ufo się otworzyło skwar był niemiłosierny i oto taki widok się ukazał :). 













11 komentarze:

  1. Oj co za wspaniała teściowa. Musisz ją do pionu postawić. I koniecznie zwrócić uwagę, żeby normalnie zwracała się do Gabi, zapytaj się, czy do niej też masz tak mówić. Potem Gabi tak zacznie mówić przez nią!

    Faktycznie ufo, ale fajnie, że macie mozliwość zamienienia budki na letnią :) Gabi słodko śpi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gabi ciałka nabrała i raczej nie wygląda jak dziecko, które nie dojada!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie też mam takie wrażenie, że nie wygląda na głodomorka:)
      ładnie przybiera i ładnie rośnie.

      Usuń
  3. Ajjj ukochana teściowa, skąd ja to znam. Zwróć jej uwagę,to może przestanie tak częto wpadać i Cię denerwować. Gabi jest słodziutka. A co do smoka,to dziecko ma potrzebę ssania, to taki odruch, a nie ma cały czas jeść,dlatego smoczek jest wybawieniem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm z teściową jednak będzie trzeba pogdać. Bo to tak nie może być, że dzidzia spokojna, a babcia nosi..ja wiem z doświadczenia, ze pewnie babcia chce sie nacieszyc wnuczką, ale myslę, że wtedy trzeba będzie zwrócić uwagę. Dzieciaki szybko przyzwyczajają się do tego co nie do końca jest dla nich dobre ;)
    A te pieszczotliwe gadanie...ja rozumiem, jakieś zdrobnienia, albo pieszczotliwe gadanie, ale takie ciamkanie to też nie jest dobre..Może na początku nikomu krzywdy nie robi, ale potem...moze (choć nie musi byc utrudnieniem dla małej). A smoczka ciągnie, bo ma silną potrzebę ssania. Lepiej smoka niż paluszki. Smoka łatwiej odstawic za kilka miesiecy. A paluszki nie, bo są zawsze "pod ręką" :)
    Pozdrawiam i wytrwałości życzę! A Dzidzia super, zawsze możesz podejść do przychodni i bobasa zważyć.
    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. a teściowa nie słyszała o tym że dzieci maja czasem tak silny odruch ssania, że musza coś ciągle ssać? musisz ją postawić do pionu koniecznie :) chociaż ona pewnie chce dobrze :) jak wszyscy. Buzialki

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne to rozwiązanie przy wózeczku :) Bardzo praktyczne!

    Z teściową to wiem sama po sobie, że czasem jest ciężko, a jak jej coś powiesz, zwrócisz uwagę to może być jeszcze gorzej, bo pewnie się obrazi...

    Zdrówka dla Malutkiej

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  7. my zwracaliśmy uwagę wszystkim bliskim, by mówili do dziecka normalnie, a nie dziwną zdziecinniałą mową. Najlepiej powiedz mężowi, by zwracał uwagę swojej mamie, tak będzie łatwiej, jeśli on to zrobi. Moi teściowie też zaczynali tak mówić do dziecka, ale mój mąż był wyczulony na to i wszystkim zwracał uwagę. A ufo macie piękne:))

    OdpowiedzUsuń
  8. O matko masz taki sam problem z teściową jak ja.
    Dziś np. mąż trzymał małego na rękach a ona przyszła i po prostu bezczelnie mu wyrwała go z reki bo ona chciała go ponosić.
    Nosz kur...
    TEŚCIOWE SĄ DO BANI!

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że jesteś trochę przewrażliwiona :) Myślę, ze każda matka jest, jeśli chodzi o jej maleństwo (zwłaszcza to pierwsze). Też jestem przewrażliwiona, a po porodzie się to na pewno nasili. I nie ma w tym nic złego :) To wynika z troski i miłości.

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail