Urlop?

Urlop co to właściwie jest. W tym roku nie dane mi będzie się o tym przekonać z wiadomych powodów. Przypominam sobie jak rok temu leżałam plackiem w Bułgarii czy dwa lata temu w Egipcie. Kiedy będzie podróżowała z nami Gabi? Raczej nie prędko. Boję się wziąć takiego Maluszka w długą podróż. Pozostają nam Mazury, a tam nie lubię jeździć. Nie znaleźliśmy ustronnego miejsca. Czekamy aż Gabi problemy z brzuszkiem się skończą może uda się jakiś wyjazd? Dziś za radą ortopedy odstawiamy wit D na trzy dni, to ona może powodować bóle brzuszka. Warto spróbować w końcu Mała cały dzień prawie spędza na dworze pod czereśnią. 

Urlop, ale to abstrakcyjnie brzmi :). Dla mojego P. również w pracy ma akurat sezon, więc pewnie dwa tygodnie  spędzimy razem pod koniec miesiąca lub dopiero we wrześniu. Wiadomo nigdzie nie pojedziemy no chyba, że coś się zmieni. Nie chcę ciągać Małej bez sensu w jakieś duszne, tłoczne i parne miejsce. Tak wiem jest wypieszczona i wychuchana wszyscy w szpitalu mi to mówili, że przesadzam i żebyśmy sobie szybko drugie zrobili bo zagłaszczemy ją na śmierć. Ha łatwo powiedzieć jak czekało się na takiego Bąbla dwa lata i marzyło o ciąży, aż wreszcie się przydarzyła. Teraz te piękne oczy wpatrzone w mamę jak w obrazek to coś najpiękniejszego na świecie! Te stópki malutkie z których złazi skórka ten mordziaszek czasami brudny od mleczka. Ten słodki płacz tak nawet płacz podoba mi się :), choć staram się do niego nie dopuszczać nosić przytulać głaskać. Oj wywrócił się nasz świat i Vincenta również :). Własnie Vicek nie jest zazdrosny, wręcz przeciwnie pilnuje Małej łazi za wózkiem i uważnie przygląda się babciom bo a nóż widelec coś Gabi zrobią :). 

Zazdroszczę mamom, które w tym roku pojadą na urlop. Macie fajnie!

10 komentarze:

  1. A ja tam nie zazdroszczę :) Taka kolej rzeczy i tyle:) My w tym roku siedzimy w domu, a w przyszłym ktoś inny będzie siedział, komu się malec urodzi, a my będziemy świrować z rocznym Filipem i zwiedzać morze :) Coś za coś...
    My nie pojedziemy w tym roku nigdzie, ale przecież można rozłożyć koc w parku, usiąść pod wielkim drzewem i rozkoszować się ostatnim miesiącem wakacji :)Też fajnie :)Wiadomo już kolejne wakacje będą zupełnie inne, nie takie beztroskie jak się było samemu, ale podejrzewam że wakacje z dziećmi też dają dużo frajdy.
    jeszcze sobie odbijemy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem coś o tym wywróceniu się świata do góry nogami :)
    Też czekałam trochę nim zaszłam w ciążę i bardzo chciałam mieć dziecko. Teraz doceniam każda chwilę spędzonym z moim skarbem :)
    W domu, na wakacjach... a jakie to ma znaczenie? Ważne że razem ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Odbijecie sobie jak Gabi podrosnie i unormuje się jej zdrowie i tryb dnia. Egipt zima z dzieckiem-mysle, że to jest do zrobienia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie się wydaje, że to wszystko zależy od Twojego nastawienia. Nawet takie małe dziecko może dobrze się czuć na wyjeździe, pytanie czy Ty byś się dobrze czuła, że nie jesteście w domu :) Nasz mały urodził się dwa tygodnie temu i go nie oszczędzamy. Jeździ często samochodem, codziennie chodzimy lub jedziemy gdzieś na spacer, byliśmy nawet w domku letniskowym teściów (80km w jedną stronę). Znosi to świetnie, nic mu nie jest, jazdę samochodem przesypia, a ja dzięki temu jeszcze nie oszalałam od ciągłego siedzenia w domu. Na urlop też się wybieramy, jak dobrze pójdzie to pod koniec września. Zdaję sobie sprawę, że wiele zależy od dziecka, ale według mnie jednak więcej od rodziców :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cierpliwości i Wam uda się wyjechać na zasłużone wakacje :)
    Też na samym początku musiałam odstawić wit. D bo Maluch miał problemy z brzuszkiem z jej powodu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Najważniejsze że razem...a już nie jest ważne gdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja też zazdroszczę wszystkim urlopującym, nasz Maluch już w sumie duży i ogarnięty, spokojnie można by go zabrać na wakacje, zwłaszcza, że podróże kształcą i na pewno dużo dają takim maluchom. Ale akurat nie mamy na to kasy. Trochę mnie to dołuje, bo rok temu był poród, teraz nie ma środków, a za rok.. cóż. Znów będę uziemiona z maluszkiem. Wiem, że najważniejsze, by było zdrowe itp. ale człowiek potrzebuje też odmiany, bo inaczej zwariuję!

    OdpowiedzUsuń
  9. Oh ja też nie poczuje w tym roku co to jest urlop.
    Ale.. wcale nie cierpię z tego powodu :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Polecam Ustronie Morskie ;) bardzo fajne miejsce na rodzinne wakacje...

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail