W domu!

W końcu w domku.Mała czuje się dużo lepiej. Bacznie ją obserwujemy w kierunku alergii. Długa historia z tą chorobą... Na początku była najprawdopodobniej alergia później zaatakował ją gronkowiec. Na szczęście ten nie odporny, taki co mamy go wszyscy. Pojawiły się zaczerwienienia na szyjce, tak jak pampers, pod paszkami i uszy. Jak by ktoś mi dziecko oparzył. Dość szybko zjawiliśmy się u lekarza dzięki temu powstało nie wiele bolących pęcherzy. Dzięki antybiotykowi dożylnie i maści wszystko zaczęło schodzić. Obecnie Gabi dalej łuszczy się skóra, ale nie jest czerwona.Co zmieniliśmy? Kosmetyki, kąpiemy i smarujemy się w Olilatum choć mnie ten kosmetyk uczula mam czerwone plamy. Nie używamy płynu do płukania ubranek i do słownie łyżkę proszku. Mama czyli ja nie używa prawie żadnych kosmetyków, pozostał mi żel pod prysznic. 
W szpitalu przebadali Małą na wszystkie strony był płacz, ryk i sporo bólu dla takiej Małej istotki. Pękające bąbelki i nieustanne wkucia. Badania krwi wenflon itd itp. Chcemy już o tym zapomnieć. Jesteśmy w domku to wszystko za nami. 
Za 2-3 miesiące musimy się zgłosić do poradni kardiologicznej, ponieważ u Okruszka usłyszano częstoskurcz i nie wielki ubytek, który powoduje przeciek. Nie umiem inaczej tego wyjaśnić, zawiłe nazwy lekarskie. Kardiolog mówił, że nie ma czym się przejmować u takich dzieci wszystko się normuje z czasem. 




13 komentarze:

  1. Witajcie! W końcu powrót do normalności "w miarę" :) dzięki Waszej szybkiej reakcji skończyło się to bardzo szybko. jesteście świetni!

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż mnie ciarki przeszły. Cieszę się jednak, że już w domu jesteście! Mam nadzieję, że szybko odkryjesz, co uczula Gabi. Jak to dobrze, że córka nie będzie nic pamiętała z tego. ZDROWIA!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. BIEDNA GABI TYLE SIE NACIERPIALA NAJWAZNIEJSZE ZE JUZ W DOMKU JESTESCIE DUZO ZDROWKA DLA OKRUSZKA

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dobrze, że już jesteście w domku :) Trzymam kciuki i mam nadzieję, że z serduszkiem wszystko w porządku!

    OdpowiedzUsuń
  5. zdrówka dla malutkiej. ja też niedawno urodziłam i nie zazdroszczę Ci tych przejść, teraz będzie już tylko lepiej. szybko zapomnicie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Super że już w domku ;) Wszystko na pewno będzie dobrze. Kochana a poczytaj o kosmetykach Pat&Rub są na prawdę rewelacyjne. U Iwuśka ostatnio na nóżkach wyskoczyła taka jakby skorupka smarowałam to balsamem właśnie z tej serii i pięknie wszystko znika. Nie znalazłam opinii żeby kogoś te kosmetyki uczulały, bo kurcze jeszcze ty się nabawisz jakiejś poważnej alergii.

    OdpowiedzUsuń
  7. oj ciesz taki post..... zdrowiejcie jak najszybciej, bo Malutka już dość się wycierpiała....
    wszystkiego dobrego

    OdpowiedzUsuń
  8. Super, że wreszcie jesteście w domu.
    Chowajcie się zdrowo:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uff, w końcu po wszystkim. Martwiliśmy się wszyscy. A Ty na kosmetykach przynajmniej zaoszczędzisz :* ;) Będzie dobrze, teraz już będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudownie, ze Jesteście już w domu! Gabi już się nacierpiała, mam nadzieję, ze szybko wróci do równowagi! Calusy dla Was :*
    A stópki do schrupania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ojejj! życzę dużo zdrówka!
    będzie dobrze :*

    http://islandofflove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Boskie stópencje:)

    Zapraszam do udziału w mojej zabawie w obstawianie daty narodzin mojego dziecka:

    http://mama-maluszka.blogspot.com/2013/08/19-zakady-brzuchmacherskie.html

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail