Żarłoczek

Dziękujemy wszystkim za życzenia i pochwały :). Oby tylko nic nie zapeszyć i na wszelki wypadek w wózku wylądowała czerwona kokardka. Ot taki przesąd babci :). Mała jest niesamowita. Je sobie kiedy i chcę, śpi również. Nie budzę jej na karmienie choć tak na początku robiłam i może stąd problemy z brzuszkiem bidulka nie zdążyła strawić. W każdym razie śpi ile chcę i je kiedy chce. Ostatnio miała miejsce taka sytuacja. Obudziłam się w nocy słysząc dziwne ciumkanie, zdziwiona co to. Zaglądam do łóżeczka, a Mała oczy jak 5zł, dwie rączki włożone do buzi i zasuwa ostro :). Słodki widok i od razu żal mi się zrobiło bo przecież matka jeść nie dała :/. W szpitalu Mała zrobiła mi tak samo :) tyle, że spała u mojego boku, więc widok był przesłodki. 

A tak się śpi na dworku. Gorąco niesamowicie więc tylko pod bambuskiem :) Skórka jeszcze się łuszczy nawilżamy się i czekamy aż minie. 





14 komentarze:

  1. Zgadzam się, takie ciumkanie łapek u takiego maleństwa jest przesłodkie :) i rozczulające :D
    Rośnie Wam Okruszek! I ta czerwona wstążeczka .. niech jest ;) Żeby już więcej problemów nie było :)

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. oj słodkosci i pulchności.... nareszcie we własnym domku ....
    niech szczęśliwie i zdrowo rośnie....

    OdpowiedzUsuń
  3. Okruszek...ważne że już w domciu jesteście

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowny i rozczulający widok :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna jest ta Twoja córeczka.
    Rośnijcie zdrowo kochane!

    OdpowiedzUsuń
  6. Te ciumkanie musi być przeurocze! Dobrze, że wszystko jest już na prostej drodze :) Teraz możecie spokojnie cieszyć się sobą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Eh... zakochałam się w twoim szkrabie... rozważam opcję powiększenia rodziny i wiesz co? Chyba nie ma na co czekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ale maleńka pięknie rośnie ; ) Bardzo cieszę się, że jesteście już w domu i że z Gabrysią jest lepiej :) Czerwona wstążeczka - niech jest - na szczęście :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejku jaka ona slodziutka! I taki ma słodki nosek!

    OdpowiedzUsuń
  10. łapki lekiem na cale zło, u nas coraz rzadziej grane...ale nasza córa ma już 5 miesięcy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. oh dobra babcia!
    mi się właśnie przypomniało o tej kokardce, też muszę koniecznie przypiąć do wózka!

    OdpowiedzUsuń
  12. jaka kochana mała :) wspaniale sobie rośnie, a to tylko miesiac!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Też mamy taką kokardkę w wózku :) Kupiliśmy używany i była już"w komplecie" ;) Przesłodka Niunia :)

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail