Żegnaj 56

No i stało się.. Nagle zupełnie nie spodziewanie rozmiar 56 jest za mały () (). Bodziaka już nie założę, a te, które uda mi się jakoś zapiąć wyglądają hmm bardzo kuso :). Pajacyki sięgają do kolan, rampersy po japońsku jako tako. Największym zaskoczeniem jest dla mnie stopa Gabi, która ma 9cm! Jeden, jedyny śpioch z C&A pasuje na taką stopę, reszta za mała i to w rozmiarze 62!!! Musimy kupić pajace bo nie mam w czym Małej kłaść spać. Ogólnie nasza garderoba bardzo się sprawdziła, bodziaki na krótki rękaw szczególnie. Z rozmiaru 56 nadal używamy spodenek z czego się bardzo cieszę, choć to też nie potrwa długo. Obecnie Mała nosi bodziaki H&M w rozmiarze 62 i są akurat. Mam wrażenie, że za chwilę wyjmę 68. Endo w rozmiarze 62 ciągle luźne, ale nie dużo. Zara to ciągle rozmiar 56. 

Cały czas nurtuje mnie co kupić Małej na zimę, kombinezon jednoczęściowy  a może kurteczkę i spodnie? 
Rozważam różne opcje, tyle fajnych ubranek jest w sklepach, aż ciężko się zdecydować. 

Niestety nie mogę pojechać dotknąć, obejrzeć, nie będę ciągnęła Małej 3h drogi tylko w tą i z powrotem. Dlatego muszę zdać się na życzliwość przyjaciół, którzy kupią i wyślą :),a propo dzięki Gosiula :). Póki co do naszej garderoby dołączyły buciki, a co ! :) 


Wy jak planujecie ubierać swoje Okruszki w jesienno zimową aurę?




8 komentarze:

  1. Całkiem długo rozmiar 56 nosiła, półtora miesiąca :) 62 będzie nosiła z miesiąc. Ja w ogóle nie pamiętam czy u nas nosilysmy 68... Od 3 miesiąca zaczęłam kupować wszystko na 74 i tak jest do dzisiaj. Mogłam zaszaleć bo przynajmniej cos na dłużej starcza:) na jesień polecam Ci kombinezon z kapphala, zapinany na guziczki, bardzo wygodny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi o taki biały z beżowymi (brązowymi) guziczkami z kapturkiem? Mamy taki w rozmiarze 62 wydaje się jeszcze za duży, ale mam nadzieję, że uda się go raz założyć :)

      Usuń
  2. Moja obecna Podopieczna była w podobnym wieku jak Gabi zimą. Na jesień nosiłyśmy pajacyka miśka białego z H&M na zmianę z polarkowym pajacykiem ze SMYKa. A dopiero jak się zrobiło bardzo zimno, przeniosłyśmy się na kombinezon. Taki ze SMYKa. Wewnątrz ocieplony, a na zewnątrz tkanina jakby nieprzemakalna. Ale był cały - taki jakby pajacyk. Włącznie z kapturem. Sprawdził się bardzo, bo mała jeszcze w gondoli jeździła i wystarczyło tyko okryć bobasa cieńszym kocykiem i było OK. Pozdrawiam, www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem jednoczęściowy kombinezon i to zdecydowanie. Gabi bedzie jeszcze malutka na dwuczęściowy. My dopiero w kurtke przesiadlysmy sie jak Zuzia zaczęła siadać.

    OdpowiedzUsuń
  4. tak to już jest z rozmiarami! Nie warto się nimi zbytnio kierować. Gdy teraz patrzę na szafę malucha to okazuje się, że - mimo że ma prawie 15 miesięcy- nosi wiele ciuchów na rozmiar 6-9 lub 9-12 i dalej są dobre. A śpiochy które kupiłam w hm na 12-18 jeszcze chyba długo poleżą:) Na zimę planuję kombinezon i dobre buty. Kurtka przydatna również na wypady do sklepu, czapki i rękawiczki już kupiłam, ładne były w hm. Planuję też kurtkę przeciwdeszczową i kaloszki. Ale Młody już będzie rozrabiał w śniegu i deszczu tak, że muszę się przygotować. A Tobie radzę kombinezon jednoczęściowy. Chociaż my mieliśmy też kurtkę i również się przydawała.

    OdpowiedzUsuń
  5. moim zdaniem jednoczesciowy jest praktyczniejszy mala bedzie jeszcze lezec i nic jej nie bedzie sie podwijac i bedzie jej wygodniej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku, mój Smyk ma 54 cm i rozmiar 56 jest na niego zbyt luźny :) i sama nie wiem, czy na zimę kupować mu coś o rozm. 62 czy jeszcze 56 :) a boję się, że jak zaczekam, to w sklepach nic już nie będzie...

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail