2 miesiące razem!

Nasza Gabi ma już 2 miesiące i 4 dni,kawał kobietki z niej. Czuć ciężar na rękach :). Nosi pampersy 2, ale robią się przy ciasne. Dumny tata kupił w promocji dwa opakowania dwójeczek i chyba cztery trójeczki. Zapas pampersowy na kilkadziesiąt ładnych kup :). Dalej karmimy się piersią choć z problemami. Udaje nam się dotrwać do 2,5 godzinnej przerwy i o dziwo Okruszek ładnie chwyta, czasami się zdarzy jakiś zonk, ale jestem pod wrażeniem. Wniosek? Jest głodna to umie się przystawić. Karmienie piersią wymaga ode mnie sporo wysiłku, po pierwsze prawie nic nie jem bo wszystko może ją uczulać, po drugie w nocy karmię na siedząco, a po trzecie po każdym jedzeniu odbijamy  nie ma mowy o moim przyśnięciu. Nie stosujemy już żadnych kropelek ani Delicolu ani Boboticu. Powiem Wam, że chyba troszkę lepiej jest. Zamiast Dicofloru podajemy Lacidofil. Wczoraj pojawiła się ładna kupa po czym niestety z krwią, która zresztą była "wybuchowa". Nabiału nie jem już od poniedziałku myślałam, że będzie lepiej. Obecnie ma problemy z kupą pręży się w dodatku jest zielona i żelowa, a w środku grudki zielono-brązowe chyba. Nie jestem pewna tego koloru. Ta kupa nie wychodzi sama tylko za pomocą Windii. Nie mam pojęcia czy to było przekarmienie czy nie.. Dziś czwarty dzień, czekam niecierpliwie na rezultaty, ze wszystkich alergii i chorób przekarmienie było by dla nas najlepsze. Obeszło by się bez wkuć i innych nie przyjemnych rzeczy. 

Mała śpi w swoim łóżeczku i lubi przytulać się do ochraniacza, czasami go podeżre. W naszym łóżku widocznie nie czuje się bezpiecznie za dużo przestrzeni. Nie piszcie, że jestem wyrodną matką bo odkładam dzieciaka spać do siebie. Otóż pierwsze dwa tygodnie Gabi spała z nami baa spała na mnie. Teraz jej wszystko jedno gdzie śpi, ale toleruje tylko trzy miejsca w ramionach mamy, wózek i swoje łóżeczko. Mama przytula jak tylko dziecko zapłacze, ale nie obserwuje ryku po odłożeniu do łóżeczka wręcz przeciwnie potrafi w nim usnąć oglądając sowy czy patrząc się na mnie jak ją głaszczę po główce. To samo jest w wózku.  Lubi być ciasno owinięta, łapki wtedy nie latają jak szalone i uspokaja się co w konsekwencji kończy się zaśnięciem. 

Podnosi bardzo ładnie główkę i potrafi ją utrzymać bardzo długo! Taką mam zdolną Córę, a P. mówi, że w przyszłym tygodniu będzie umiała pisać literkę A :). 

Rozmiar ubranek 62, ale się chyba zeszły w praniu bo znowu są przyciasne :) 

Uwielbia swojego motyla Emanuela lampi się na niego i śmieje. Czasami płacze bo chcę do leżaczka, tak bo fajnie się buja i ewidentnie się Małej podoba! Uwielbia spacery, w chwili najgorszego płaczu wystarczy założyć czapkę dziecku i już śpi no ewentualnie przekroczyć próg domu. Lubi jak tato śpiewa puszka, okruszka lub hej ho kolejkę nalej :). 

Całkiem inaczej sprawy się mają jak boli brzuszek nic nie pomaga. Babcia radzi byle do trzech miesięcy później się wszystko unormuje. Oby tak było. Czy Wasze dzieci też ciągle się prężą? Szczególnie po karmieniu?

Dalej się nie szczepimy czekamy aż wszystko się unormuje. Mój plan szczepień troszkę legł w gruzach. Zamierzałam zaszczepić Małą 5w1. Jednak wszyscy lekarze i kilkoro znajomych mówią, że najbardziej nowoczesne są szczepionki 6w1. Taką właśnie zaszczepimy Okruszka jak tylko będzie można. 





5 komentarze:

  1. Wcale nie jesteś wyrodną matką, jak by tak to ja nie wiem jaką bym była. Nasz Henio ani jednej nocy nie przespał w naszym łóżku, najpierw w kołysce obok łóżka, potem w kojcu w naszej sypialni, a gdy miał niecałe pół roczku zaczął sypiać w dużym łóżeczku w swoim pokoju i zasypiał bez problemu. Teraz nawet jak nie śpi, a jest czas na drzemkę, to zostawiam Go w łóżeczku i sam zasypia. Nam tez polecał lekarz szczepionkę 6 w 1 i taka szczepiliśmy, w miniony wtorek byliśmy na ostatnim szczepieniu z serii, które wykonuje się około 18 miesiąca, Henio miał 17,5 miesiąca. Dodatkowo dostał też ostatnią dawkę na pneumokoki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Duże dziewczę:) a ile waży?:)

    OdpowiedzUsuń
  3. My usypiamy M. A nastepnie odkladamy go do lozeczka wiec jesli ty jestes wyrodna matka to ja tez. Dopiero nad ranem biore go do naszego lozka ale to ze wzgledu na moja wygode. Pomysl sobie ze nie bedziemy mialy problemow z oduczaniem naszych dzieci spania z rodzicami w lozku tak jak ci ktorzy z dziecmi spia.

    OdpowiedzUsuń
  4. ślicznie rośnie:) Bardzo dobrze robisz, że ją odkładasz do łóżeczka, jeśli lubi tam sobie leżeć, to super. Też tak robiłam na początku, by przyzwyczajać malucha do tego,że jest w łóżeczku/wózku oraz do tego, że nie bierze się go od razu na ręce jak tylko otworzy oczka. Jeśli dziecko budzi się spokojnie, nie panikuje, rozgląda ciekawie, to można poobserwować je tak, by nas nie widziało i czekać na rozwój sytuacji. Dzięki temu dziecko jest bardziej samodzielne i nie czuje paniki, gdy otworzy oczy a dookoła nie ma ludzi. Nasz synek budził się w nocy i bawił w swojej kołysce, podczas gdy my spaliśmy obok- właśnie dzięki takiemu podejściu, a potem nie mieliśmy problemów z przeprowadzką do swojego pokoju, więc polecam:)

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail