Lubię gdy jest głośno!

Dzisiaj z Gabi byliśmy pół dnia u mojej sis. Jej dwójka dzieci, babcia,szwagier no i nasza trójeczka. Ciekawa byłam jak Mała zareaguje na hałas i ogólny harmider w końcu na co dzień jesteśmy we dwie, a ja nie generuje takiego hałasu. Byłam mile zaskoczona bo nie było większych problemów. Dzielnie znosiła krzyki dziewczyn, szuranie garów, masę rozmów, trzasków i ogólnie podczas karmienia miała wszystkich w nosie. Jak ma w swoim zwyczaju przysnęła przy cycusiu i nic jej nie przeszkadzało. Gdy chcieliśmy ją ululać był ogólnie płacz i tak oto nasza córka nie spała prawie wcale no może z godzinkę na spacerze z babcią. Była zachwycona wszyscy nosili ją na rękach i zachwycali się nie lada umiejętnością. Gabrysia podnosi głowę i trzyma ją, nie wiem jak to opisać, ale próbuje jakby usiąść na rękach :). Dokładnie jak trzymam ją plackami do brzuszka Mała ciągnie główkę do przodu i potrafi tak siedzieć :). Co raz silniejsza ta Okruszyna. Na brzuszku wygina się tak jakby za chwilę miała się przekręcić, zdarzało jej się fiknąć, ale to chyba jeszcze nie świadomie :). Bardzo lubi oglądać tv i nie ma nic lepszego. Staram się do tego nie dopuszczać wiadomo natłok wrażeń i obrazów, ale różnie to wychodzi jak u kogoś jesteśmy. Zaczyna się era pisków i krzyków będzie wesoło :). 




3 komentarze:

  1. u nas to samo. Mały lubi jak są goście, jak jest ruch, rozmowy itp. ;-)

    goście wychodzą, Mały daje koncert :-P

    OdpowiedzUsuń
  2. To świetnie :) dzieciaczki lubią być w towarzystwie :) jeszcze jak każdy ich zabawia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapraszamy do nas :) http://jestesodrobinaszczescia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail