Piękny dzień

Każdy poranek jest piękny, ale ten był wyjątkowy. Obudził mnie śmiech mojej córki. Zerkam na godzinę 8 30 wow! Patrzę a Gabi w najlepsze gada sobie z sowami i śmieje się. Nachylam się do łóżeczka i widzę najcudowniejszy uśmiech pod słońcem. Skierowany jest do mnie! Moja Córcia obdarzyła mnie najszczerszym uśmiechem. Jak mi się miło zrobiło, uczucie nie do opisania! Chwytam ją w ramiona tule, a później odkładam na przewijak by rozpocząć poranną toaletę i widzę, że czeka na gilgotki, głupotki i śmieje się półgębkiem. Cudna ta moja istotka! Ubieramy się, a Gabi z zaciekawieniem przygląda się swojej łapce, po chwili znowu uśmiech. Później już było gadanie, gaworzenie i przytulaski. Taki cudny poranek! Mój blondasek i nasze szczęście. Wysyłamy fotkę do taty bo na pewno się stęsknił! Tato odpisuje "ślicznie". Biorę Okruszka na ręce i oprowadzam po domu. Bawimy się cały dzień! Moja Córeczka nie potrzebuje zbyt dużo snu w dzień. Mamy trzy drzemki od 40 minut do godziny plus to co uda się ukulać podczas jedzenia. Razem uzbiera się 4 godziny. O nockach nic nie piszę nie chce zapeszać :). Mała zasypia w dzień różnie, ogólnie z płaczem i widzę, że jest zmęczona a sen nie nadchodzi. Pracujemy nad tym, może opracujemy jakiś system zasypiania :). Jak Wasze dzieciaki usypiają w dzień?


Zdjęcia z dekoltem :)


7 komentarze:

  1. Jaka Ona jest śmieszniutka :)
    Obyście dziewczyny miały więcej takich poranków!!
    My też mamy kłopoty z zasypianiem w ciągu dnia :(

    OdpowiedzUsuń
  2. ZAZDROSZCZĘ ! :D wiem wiem ciągle to piszę , ale sama nie mogę się już doczekać...

    OdpowiedzUsuń
  3. kładę w dzień jak widzę, że jest śpiąca, nie o ustalonych godzinach, zasypia w kołysce, albo na rękach, albo przy cycu. Zapraszam na konkurs - na moim blogu do wygrania super pieluszka Wielorazowa!!

    OdpowiedzUsuń
  4. ja swego czasu usypiałam małego na rękach bujając i robiąc "szszszszzzz...", ale teraz jest za ciężki i wymyśliłam taki sposób, że kładę go na brzuchu w łóżeczku, kołyszę ręką jego pupę, a drugą ręką przytrzymuję smoczek i jeden palec daję do potrzymania :) i czasem robię "szszszzz" :) Smoczek muszę trzymać, bo inaczej młody go sobie notorycznie rączką wyjmuje, bo się nim bawi. Jeśli położę go do łóżeczka w odpowiednim czasie to tylko sobie cichutko stęka i mruczy, chyba mu to pomaga w zaśnięciu. Gdy przeoczę dobry moment i już jest zbyt zmęczony to niestety też jest płacz, ale jak bujam pupę to się uspokaja ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award. Zapraszam http://filipiamama.blogspot.com/2013/10/nominacja.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Super poranek :) Zosia też w dzień niezbyt ma ochotę na sen. Nawet nie potrafię określić ile przesypia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka ona śliczna :) dała się Mamie wyspać :)

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail