Plan dnia

Uwaga!!!

Mamy plan dnia :) oooooo taaaaaka jestem zachwycona :). Kluczem do sukcesu okazało się karmienie co 2,5-3h, a nie na żądanie. Nie mam nic przeciwko karmieniu na żądanie, ale powinno się uprzedzić młode matki, że dziecku nie zawsze chodzi o jedzenie. Moim zdaniem powinni taką ulotkę dawać w szpitalu, a na niej: nie słuchaj rad, jeśli myślisz, że Twoje dziecko jest najedzone, nie podawaj mu piersi, przytul, utul, daj smoczka! 

Po dwóch miesiącach i 15 dniach zycia Gabi przekonałam się, że to ja najlepiej wiem co potrzebuje moje dziecko! To, że sąsiadki maluch wazyl 9 kg w wieku Gabi to jej sprawa nie oznacza to wcale, że moje dziecko musi być takie samo. 

Tym sposobem wypracowaliśmy sobie plan dnia :) oczywiście ulega mniejszym lub większym przesunięciom, ale wiem już czego mogę się spodziewać, a i Gabi jest spokojniejsza bo wie co będzie dalej :)

Nasz dzień zaczyna się 7-8 godz tu w zależności od humoru Gabi :) jest albo karmienie albo zabawa. Czasami jest tak, że jeszcze daje mi pospać pół godzinki. Uśmiecha się do zabawek w swoim łóżeczku. Karmienie poranne jest zależne od tego ile razy Mała obudzi się w nocy. Gdy zje po raz ostatni o 1 i przesypia do 7 cyc musi być natychmiast bo inaczej cała ulica słyszy i psy zaczynają wyć :). Po karmieniu przewijamy tyłeczek i przebieramy w ciuszki co dzienne :). Są wtedy śmiechy chichy gilgotki i inne głupotki :). Następnie zmierzamy do leżaczka na zabawę z lisem foxem i zebrą Milką (nazwy wymyślone przez dumnego tatusia) po pewnym czasie Mała mocno ziewa lub po prostu marudzi. Wtedy hop do wózka i jeździmy po progu :) lub na dwór i co Osesek zasypia momentalnie. Po drzemce następuję karmienie lub zabawa zależy ile Osesek śpi :). W ten sposób mamy wypracowany plan i nasze życie biegnie wg niego i powiem Wam, że obydwie jesteśmy zachwycone :) !!!







9 komentarze:

  1. Oj tak ja też lubię nasz plan dnia :) Zupełnie inaczej człowiek się czuje i odpoczywa co nie?:)

    Nasz wstaje o 7-8 jedzonko i albo zabawa i przebranie z pidżamki, albo spanie do 9, później zabawa, z krótką drzemką w bujaczku,później o 11-12 drzemka w łóżeczku do 14:30. I zabawa, zabawa do 17-18 i drzemka w łóżeczku..a o 20:00 kąpiel i spanie od 20:30 do 1.Później do 5 i do 7...
    są odchylenia, np wczoraj w firmie była awaria i M dostał telefon o 23:30 który obudził Dzidka i trochę nam się pokopało, ale lubię tę przewidywalność :)

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie tez sprawdza sie zasada czym rzadziej karmimy tym lepiej i spokojniej sie czujemy:))

    za Twoja rada robimy w wiekszosci minimum 2 godzinne przerwy w karmieniu i dajemy zoladkowi odpoczac i jest o niebo lepiej;)

    i zgadzam sie, nie kazdy placz albo pobudka w nocy oznacza glod:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że pomogłam :) sprawiłaś mi sporą radość swoim komentarzem :)

      Usuń
    2. a ja sie ciesze, ze mi pomoglas:))
      na razie karmienie regularne dziala, zobaczymy jak dlugo:))

      Usuń
  3. Plan dnia bardzo dobra rzecz, ale u nas zawsze się coś posypie i wtedy jest rozpacz;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super mam nadzieje, że ja też będę umiała dogadać się ze swoim synkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się bardzo :) dla nas plan dnia to też zbawienie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Karmienie co 2,5-3 godz. jest rewelacyjne, ale wymaga na początku samozaparcia i bacznej obserwacji potrzeb malucha - BRAWO! Udało się :)
    PS co do 9 kg syna sąsiadki - nie wiem, skąd w nas, Polkach, przekonanie, że zdrowe dziecko, to dziecko - nie bójmy się tego słowa - otyłe...

    OdpowiedzUsuń
  7. Super! Gratuluję! A twoja Gabi to prawdziwy aniołek. I jeszcze od 1 do 7 ci czasami śpi! Pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail