Szczepienie

Stało się Okruszek zaszczepiony. Jak było? Płacz, lament, wrzask aż pięlegniara stwierdziła, że Gabi to delikatne stworzonko. Oj tak i to bardzo. Po szczepieniu była strasznie marudna. Poszła spać późno o 23, a wstała o 6 30. Ja w nocy jak wariatka latałam z termometrem i tu plus dla mnie. Bardzo się cieszę, że wybrałam elektroniczny. Do 4 temperatura owszem była podwyższona 37,1. Normalna temperatura Okrucha to 36,9. Od 5 się zaczęło skok temperatury 38,5 biorę na ręce, by zaaplikować czopek. Odkładam Mordziaszka na przewijak i już sięgam po czopek, ale mąż uprzedził mnie termometrem i co 37,5. Chwila konsternacji, nie podajemy paracetamolu. Czekamy i tak wyczekałam do 12 w południe po czym podałam czopek. Od tamtej pory odpukać brak gorączki. Gabi spała bardzo długo w dzień do 13 z przerwami co 3,5-4h na jedzenie. To do niej nie podobne. Po podaniu czopka wszystko się unormowało. Uśmiech od ucha do ucha był zarówno przed czopkiem jak i po, więc biorę to za dobry znak :) Mam nadzieję, że gorączka już za nami i nic nie będzie Okruszkowi. Strasznie się boję jeszcze 2 dni i będzie po wszystkim. Jak u Waszych pociech było ze szczepieniem?

My w końcu zaczepiliśmy na pneumokoki i szczepionką 6w1. 

Wyniki krwi niestety nie najlepsze. Wprowadzamy żelazo. Prawdopodobnie z niedokrwistością Gabi będą problemy do roku. Powiem szczerze, że zła jestem na swojego ginekologa. Owszem przyjmowałam żelazo w ciąży, a nawet dwóch producentów bo pierwsze się gorzej wchłaniało... zła jestem bo przez mój za duży przyrost wagi przekazałam Okruszkowi za mało jakże cennego żelaza. Teraz bidulka musi przyjmować żelazo, b6 i kwas foliowy. 



9 komentarze:

  1. ale co miał twój ginekolog zrobić?Miałas badania z krwi co 2 miesiące, jeśli poziom żelaza był w porządku to nie było podstaw do podawania go w większej ilości. Ja połowę ciąży brałam Tardyferon,no miałam 11,8 a norma to od 12,plus witaminy.

    u nas było okej i w trakcie szczepienia i po. Zostałam z malym sama, bo M byl w delegacji. Też latałam z termometrem, bałam się niesamowicie gorączki.
    Na szczęście nic się nie wydarzyło, ale wszystko przed nami.
    My w końcu szczepiliśmy na 5w1 bo nie chciałam obciążać małego kolejną szczepionką na WZW. Na pneumokoki nie szczepimy bo nie ma sensu wg pani zakaźnik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mógł mi powiedzieć czym to grozi. Mojej znajomej gin powiedział wprost proszę ograniczyć jedzenie bo za dużo Pani waży będzie problem z żelazem :)

      Plusem 6w1 jest to że ominie nas ukucie w 7 miesiącu życia. Też nie chciałam szczepić na pneumokoki, ale lekarze mocno zalecali to Okruszkowi. Będzie miała spory kontakt z dziećmi wolę dmuchać na zimne.

      Usuń
  2. U nas bylo szczepienie 6w1, mały plakał wieczorem, ale potem ładnie zasnął i przez 3 dni nic się złego nie działo.

    OdpowiedzUsuń
  3. oj trzymam kciuki, co by temperaturka już nie podskoczyła.

    OdpowiedzUsuń
  4. Henio też jest zaszczepiony na pneumokoki, bo to jedno z największych paskudztw, więć lepiej zaszczepić i też szczepionka 6w1. Przy szczepieniach ryk niesamowity, ale z każdym kolejnym było ciut lepiej. Skutków ubocznych zero.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja córcia jak była w wieku Gabi też przyjmowała żelazo i z czasem podawania żelaza zaczęły się u nas problemy z kupką-zatwardzenie i bóle brzuszka na początku nie byłam pewna co jest przyczyną ale coś mnie podkusiło i przez kilka dni przestałam jej podawać i jak ręką odjął zatwardzenie przeszło,więc jak zaczynał ją boleć brzuszek to kilka dni przerwy robiłam i od nowa podawałam.A co było przyczyną podawania żelaza to nie wiem przed ciążą ważyłam 44 kg a w ciąży przytyłam 19.Mała urodziła się przez vacum miała wielkiego krwiaka na głowie i wylewy do nadnerczy i myślę że to też mogło przyczynić się do niedokrwistości.Najważniejsze że branie żelaza pomogło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo przyjmowała żelazo? Pamiętasz może co to było za żelazo?

      Usuń
    2. Sprawdziłam w książeczce zdrowia brała hemofer przez 6 tyg.

      Usuń
  6. Mnie Pani Neonatolog doradziła 5w1 i pneumokoki właśnie, tylko nie tego samego dnia, żeby zbytnio nie obciążać małego organizmu. A ja już się boję jak to będzie.

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail