Jesień

Dopadła i nas. Pięknie dzisiaj było na dworze, słoneczko grzało w plecki. Kolorowe liście sypały się prawie z nieba. Kasztany leżą na chodniku. Złota polska jesień. Odkąd Gabi jest na świecie zwracam uwagę na te z pozoru banalne rzeczy. Czy pracując w pełnym wymiarze zachwycałam się tak spadającymi liśćmi? Czy zauważyłam te piękne błyszczące kasztany? Czy w ogóle miałam czas na spacery? Otóż nie na każde z tych pytań odpowiadam nie zachwycałam, nie zauważyłam, nie miałam. Teraz jest inaczej dostrzegam piękno otaczającego mnie świata, odbieram jakby intensywniej, mocniej. Cieszę się każdą drobnostką, każdym detalem. Nie wiem jak potrafiłam  żyć bez Niej, teraz to Ona jest moim całym światem i szczęściem,  sprawiła, że ja zapracowana kobieta na chwilę przystanęłam i jakby odkryłam wszystko na nowo. Dziękuję Ci Córeczko! Mój świat się diametralnie zmienił. Byliśmy we dwoje tylko my i dla siebie. Było wspaniale, wylegiwanie się do późna, szalone wyjazdy, morze piwa, hulanki i swawole :). Teraz jesteśmy we trójkę i każdego dnia dziękuje Bogu za tak wspaniałą Córkę i Męża! Kochamy się, a nasza miłość wkroczyła na kolejny poziom. Ten poziom dostępny jest tylko dla tych co mają dziecko. Od momentu pojawienia się Gabi nasze serca biją po za nami. 

Gabi w misiu. Troszkę przy duży, ale odpowiedni na taką pogodę. Ma uszka i ogonek. 



Nasz jesienny wózek :)




7 komentarze:

  1. oj tak, to jest zupełnie inny level w życiu, człowiek sobie nie zdaje sprawy, dopóki nie pojawia się taki mały ludzik i nie poprzestawia wszystkiego do góry nogami! U nas było podobnie - prowadziliśmy sobie taki wesoły i imprezowy tryb życia.. a teraz ciężko mi sobie wyobrazić jak mogliśmy żyć bez malucha. A pory roku dostrzegam równiez bardziej intensywnie niż kiedyś - teraz patrzę jego oczami - objaśniam mu świat, pokazuję, że liście spadają, chociaż jeszcze niedawno były zielone. Widzę jego zdumienie i przez to sama dostrzegam więcej rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przesłodki miś:)))). To prawda, że macierzyństwo szerzej otwiera oczy na świat:).

    OdpowiedzUsuń
  3. Hihi, a ja odwrotnie. Kiedys mialam wiecej czasu na podziwianie zmieniajacych sie por roku, robilam tone zdjec przyrodzie, ogrodowi. Chodzilismy z mezem na dlugie wedrowki, tylko my i pies, albo siadywalam na tarasie obserwujac spadajace liscie... :)
    Teraz zyje w ciaglym biegu, usilujac ogarnac prace, dom, meza i dwoje dzieci. Owszem, duzo radosci przynosi mi pokazywanie kolorowych lisci Starszej, ale za to zgrzytam zebami, bo Mlodszy wyje poniewaz nie znosi byc opatulany i nienawidzi czapki na glowie... :)
    Ale oczywiscie za nic nie wrocilabym do tych starych, spokojnych dni... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki słodki niedźwiadek :)
    Już doczekać się nie mogę kiedy moja mała Dziewczynka przyjdzie na świat :)
    pozdrawiam i zapraszam do siebie
    http://zakreconamoniq.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny ten wózek ;) ten sam kolor bym wybrała. Jak się sprawdza? Nie jest za niski dla kręgosłupa?

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest świetny i na odpowiedniej wysokości. Nie zamieniłabym go na żaden inny!

      Usuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail