Ortopeda vol 2

Dziś zaliczyliśmy kolejnego lekarza, a P. nawet dwóch :). Byliśmy na kontroli bioderek. Ogólnie badanie nie przypadło Gabrysi do gustu, ale najważniejsze, że wszystko ok, a następna kontrola bioderek jak zacznie chodzić. W poczekalni spotkaliśmy mamę Miłosza. Cudownego chłopaczka o kręconych blond włoskach. Mama Miłosza stwierdziła, że Gabi jest podobna do mnie. Strasznie się zdziwiłam bo wszyscy mówią, że do mojego P. Poczułam dumę, a tata ukucie zazdrości :). Następnie wprost zapytała jak Gabi śpi w nocy. Odpowiedziałam, że dobrze budzi się raz na jedzenie. Kobieta zazdrościła mi bo jej Miłosz co dwie godziny domagał się jedzenia w nocy. Coś za coś. Gabi śpi w nocy za to w dzień niekoniecznie :/. 

Oprócz tego P. poleciał do lekarza rodzinnego Małej po receptę na szczepionki. Lekarz rodzinny odmówił wypisania ze względu na ostatnie ekscesy z krwią w kupie. Mimo negatywnych wyników badań podejrzewa wirusa lub wgłobienie. Z tym ostatnim zgodzić się nie mogę, ponieważ dziecko normalnie robi kopę ostatnimi czasy około 4-5 na dobę, ale w tym wieku to normalne. Jest wesoła i ogólnie była badana w szpitalu przy ostatnim pobycie przez pediatrę i chirurga pod tym kątem. Wykonano także dwa razy usg brzuszka i nic nie wykazało. Jeśli podejrzewała taką poważną rzecz u Małej mogła zbadać... Wystarczy wsadzić palec w pupę jednak tego nie zrobiła. Wobec powyższego upiera się dalej przy wirusie mimo iż w wynikach nic nie ma. Na prośbę P. wypisała nam receptę na mleko modyfikowane dla alergików (tak na wszelki wypadek po ostatnich stresach u mnie jakby mniej mleka). Lepiej mieć zapas w domu niż później biegać. Nie jestem pewna czy ona wie co robi. Upiera się przy wirusie każe podawać Enterol, ale receptę na mleko wypisała. Dwóch lekarzy dwie opinie. Pani Ordynator- Uczulenie na białko mleka krowiego, Pani lekarz rodzinny- wirus lub wgłobienie. Czyli co powinnam pójść do trzeciego? Chyba nie... Wydedukowałam tak, że jeśli to wirus to Eterol sobie poradzi wg zaleceń podajemy jeszcze tydzień czasu. Wgłobienie wykluczam dziecko było by apatyczne, senne pojawiły by się wymioty. Gabi dzisiaj wolała zabawę niż sen choć nie obyło się bez płaczu i jęczenia. Po za tym krew już się nie pojawiła. Aczkolwiek wgłobienia boje się najbardziej .....



5 komentarze:

  1. Faktycznie można zgłupieć, każdy mówi co innego. Ja chyba poszłabym do trzeciego. Trzymajcie się i obserwuję Gabi, mam nadzieje że będzie lepiej :*

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym pewnie poszła do jeszcze jednego lekarza, najlepiej gastroenterologa. My mieliśmy niestety podobnie z neurologiem... Jeśli lekarz nie wzbudza mojego zaufania i nie poświęca zbyt wiele czasu czy uwagi problemowi mojego dziecka (ale też mojemu czy kogokolwiek innego, w zależności od tego kto jest pacjentem), jest dla mnie niestety skreślony.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym pewnie poszła do jeszcze jednego lekarza, najlepiej gastroenterologa. My mieliśmy niestety podobnie z neurologiem... Jeśli lekarz nie wzbudza mojego zaufania i nie poświęca zbyt wiele czasu czy uwagi problemowi mojego dziecka (ale też mojemu czy kogokolwiek innego, w zależności od tego kto jest pacjentem), jest dla mnie niestety skreślony.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byliśmy u profesora Wojnarowskiego on też stwierdził, że to alergia.

      Usuń
  4. co specjalista to inna opinia:)
    ja się aż boję iść do lekarza z moim dzieckiem, aby mi czegoś nie wynaleźli:)) strach się bać normalnie!

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail