Poważna kobitka

Moja córeczka jest bombowa :). Od rana ma swój rytuał, wita mnie uśmiechem i to takim od ucha do ucha. Na przewijaku podczas przewijania i ubierania czeka na mój uśmiech :). Na łóżku podczas przytulasków i zabawy zaczepia mnie, gada jak najęta by po chwili się roześmiać. Budzi się ze złego snu z płaczem nachylam się nad wózkiem i co? Oczka zapłakane a na ustach uśmiech, bo wie, że jest bezpieczna że jestem i nie dam skrzywdzić nikomu. 

Próbuje uchwycić ten cudny uśmiech jednak każda próba zrobienia zdjęcia aparatem czy telefonem kończy się fiaskiem. Gabi robi się bardzo poważna i nici z cudnej fotki. Obserwuje bacznie wyjęte urządzenie i wodzi wzrokiem za nimi. Gdy tylko chowam aparat uśmiech wraca. O taka jestem :)







7 komentarze:

  1. Widzę czerwoną kokardkę, my też od kilku dni przybraliśmy Buniowy wózek tym gadżetem:-) wiadomo, lepiej nie kusić:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak, uśmiech z rana coś cudownego!

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas jest to samo. Uśmiechy z rana są najlepszym początkiem dnia. A do aparatu w telefonie pozuje, a jakże, tyle, że z pełną powagą.

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie jest dokładnie tak samo. Kiedy tylko sięgam po telefon lub aparat Wojtuś poważnieje w momencie. :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Skąd ja to znam ? Synek uśmiecha się albo gaworzy to biegnę po aparat, włączam no i oczywiście staje się poważnym Panem...
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nasza Lili też jak zobaczy aparat to od razu minka taka poważna.
    Na uchwycenie uśmiechu potrzebne są dwie osoby :) Jedna rozśmiesza na całego, a druga robi zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail