Zimowo brrr

Dzisiejszy spacer nie był już taki przyjemny jak wczoraj. Zimno, buro i jakość liści brak. O matko idzie zima, ale że jak ? już? Ja jeszcze nie założyłam Gabi wszystkich jesiennych ciuszków! Dziś miś po raz kolejny okazał się nie zawodny, ale wspomagany kocem! Ja zmarzłam niemiłosiernie, po pół godziny wróciłam bo już nie mogłam tak mi tyłek przewiało :). Gabi dzielnie znosi nasze spacery. Czy wiatr czy słonko jej wszystko jedno. Choć dalej śpi od 30 minut do godziny, nie zależnie od pory dnia, czy miejsca. Ostatnio zasypia na naszym łóżku w dzień, zajmuje jej to jakieś 5 minut (w nocy dalej usypia sama w łóżeczku). Opatulam ją wychodzę po około 20 minutach zaglądam do niej po raz pierwszy. Mała jak się obudzi nie daje o sobie znać. Bawi się kocykiem czy inną rzeczą którą akurat znajdzie. Dopiero głośne ciumkanie daje mi znać o tym, że już księżniczka się obudziła :). Nie wiem czym jest spowodowany ten krótki sen, ale skoro nie płacze po przebudzeniu to się wysypia i tyle akurat potrzebuje. W każdym razie wieczorem już jest mocno marudna, no chyba, że włożona do wanienki znowu odzyskuje wigor. Uwielbia się kąpać i to od urodzenia włożona do wody rozdaje uśmiechy i jest w świetnym humorze! A propo kąpieli dzisiaj P. przyglądał się sobie w lustrze i stwierdził, że Gabi to kopia idealna tatusia. Nie przeczę, strasznie podobni. Po mnie Gabi ma tylko włoski, reszta to istny tatuś. Noo może ma też mój charakter :). 



3 komentarze:

  1. I tylko tyle przesypia w ciągu dnia, to niezły z niej zawodnik twardy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka słodka ;)

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio wyciągnęłam zdjęcie M.kiedy był niemowlakiem i Lili jest jego kopią :)
    Aż trudno jest uwierzyć w takie podobieństwo :)

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail