Pierwsze koty za płoty

W końcu doczekałam się :). Mała spróbowała czego innego niż mleczko mamy. Na pierwszy rzut trochę nie typowo poszedł kleik. Spytacie dlaczego? Ano dlatego bo Gabi jest alergikiem, pani doktor ze specjalistycznego szpitala tak stwierdziła oczywiście po odpowiednich badaniach. To temat na innego posta i właśnie pełne wyniki do mnie jadą więc o tym jutro. W każdym razie ten kleik był ryżowy i przygotowany na Bebilon Pepti. Jak wiecie albo się zaraz dowiecie, Bebilon Pepti nie należy do najsmaczniejszych rzeczy. O dziwo z kleikiem całkiem zjadliwy no dobra troszkę go sobie osłodziłam :).  Moja Córa jest bombowa nie wykazuje zainteresowania nowym mlekiem, owszem spróbuje, ale zaraz wypluwa lub odwraca głowę od butelki. Dlaczego próbuje dawać mleko? Bo źle wyglądam i tak też się czuje rygorystyczna dieta po 5 miesiącach daje swoje rezultaty ważę już 4 kg mniej niż przed ciążą, a przecież mam jeszcze mleko w piersiach i pije ogromne ilości wody. Wobec czego sama skóra i kości ze mnie w dodatku noszę się w trupim odcieniu bieli. Lekarka nie pozostawiła złudzeń, mój organizm za chwilę zaprotestuje o ile już coś się nie dzieje i mimo odpowiedniej suplementacji cholernie obciążająca sprawa, a Gabi już wyssała z moim mlekiem wszystko co najlepsze i trzeba myśleć o sobie. To słowa lekarza. Ja mam cholerne poczucie winy no bo jak to odstawić od piersi? Przecież mleko mamy najzdrowsze i najlepsze. No tak, ale razem z pokarmem dostarczam jej alergenów. Spytałam lekarza wprost czy jeśli będę karmić piersią Mała wyrośnie z alergii. W odpowiedzi usłyszałam, że na butli też wyrośnie. Póki co problem sam się rozwiązuje Mała ma w nosie Bebilon Pepti i w niewielkich ilościach udaje mi się podać jej w kleiku to mleko. Karmię jak karmiłam unikając nabiału i o zgrozo jajek. Do jedzenia zostało mi naprawdę nie wiele. Nie mam serca zmuszać jej do mleka, która jej nie smakuje i wyczekiwać aż zgłodnieje to wtedy zje. Tym bardziej, że Mała dwa dni miała gorączkę. Podejrzewamy zęby bo cech infekcji brak. Czekamy do soboty. Będzie tata w domu jakże potrzebne wsparcie. Moje poczucie winy wcale nie zmalało. W głowie lata mi "co z Ciebie za matka, że dziaciaka nie możesz karmić". No właśnie to nie jest tak do końca, że nie mogę bo przecież pokarm mam, ale ..... to mnie wykańcza. Ból nadgarstków, głowy i ogólna złość na pożywienie. Ciągle to samo bułki własnej roboty, dżem, kurczak, indyk, ryż, kasza......... Nie mogę jeść nabiału, przetworów mlecznych, margaryny, masła, wołowiny, cielęciny, białych bułek, wędlin kupnych, cukierków, czekolad, w ogóle nic kupnego bo wszystko zawiera mleko w proszku, dodatkowo też jajek czyli wszystkie makarony, biszkopty nic z tych rzeczy. Biję się z myślami bo przecież kocham tulić Okruszka, lubię jak szuka mordką cycka, jak patrzy mi się prosto w oczy, jak trzyma za bluzkę..... Oj ciężko będzie. P. upiera się by odstawić Małą od piersi i podać Bebilon Pepti. Wszyscy mi w koło to mówią, a mi żal czyżby przeczucie matki? Boje się, że Gabi zacznie chorować :/. 


Kleik idzie nam dość ciężko. Mała uczy się otwierać buźkę, mieli go, wypluwa, gada podczas jedzenia, kopnie w miseczkę, spróbuje łapką czy nie za gorący i ogólnie ma kupę zabawy :). Wolę by się ubrudziła i pobawiła niż traktowała nowe pokarmy jako coś złego. 








36 komentarze:

  1. Witam nie komentuje nigdy ale tym razem napisze ;-) czytam wasz blog odkąd jesteście ;-) my również mamy alergie;/ (córeczka ma już 8mcy) i powiem ci , że nam pediatra nigdy nie mówiła odstaw od piersi podaj mleko. zaproponowała to mleko co wam, ale moja córka jest bardzo wybredna ;] je nadal pierś.. co do diety, kombinowałam co tylko sie da i mamy swoje menu co nie reorganizuje nam życia ;-) co do jedzenia dla małej wszystko przygotowuje sama( ma stwierdzoną alergie na białko , uczulona jest na rybe!!na jajka!!i wiele wiele innych)idzie wytrwać! wam życze wytrwałości nie poddawajcie sie!! Mama Eleny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi przeczytać, że tak długo nas poczytujesz :). Oczywiście lekarka nie napisała tego w zaleceniach, ale chyba musiałam źle wyglądać skoro tak powiedziała. Skóra i kości, a w dodatku mikro wylewy w oczach. My alergii nie mamy do końca stwierdzonej IgE całkowite i te pojedyńcze ma bardzo dobre i nie ma cech alergii, ale jednak alergia jest prawdopodobnie nabiał i jajko. Ja jestem mocno zmęczona moim jedzeniem.... mam szczerze dość.

      Usuń
    2. Myśle, że ty jako mama wiesz najlepiej, komfort psychiczny jest najważniejszy dla ciebie jak i dla Gabi ;-) nikt nie powinien ciebie oskarżać o to że nie karmisz itp. to twoja decyzja i tylko twoja, a Gabi będzie szczęśliwa kiedy mama będzie szczęśliwa. trzymam kciuki za was! myśl pozytywnie dla siebie i dla okruszka ;-) a Gabrysia jest słodka ;] i te jej minki ;] Całusy. mama Eleny

      Usuń
    3. Dziękuje za miłe słowa :). Ja chyba bym wolała by ktoś powiedział mi karm cycem lub modyfikowanym :). Sama zdecydować się nie umiem. Cyc ma swoje zalety: zdrowie Okrucha, bliskość no i ta czułość, a jedzonko zawsze pod ręką. Mleko mod też ma zalety, nie dostarczam alergenów no i w końcu leczę sobie cerę przed następnym bejbe. Decyzja prosta nie jest tym bardziej, że lekarz ze specjalistycznego szpitala (zajmują się tylko alergiami pokarmowymi) radził przejście na mm.

      Usuń
    4. uwierz mi że ja ja i moj syn mimo że karmię go mm od drugiego miesiąca życia mamy ogrom czułości, podczas karmienia butą też można czuć bliskość dziecka, mylę że lekarz wie najlepiej co jet ważne dla zdrowia dziecka , jak już piałam Bebilon Pepti walczy z alergią u dzieci

      Usuń
  2. spokojnie pierwsze nowe smaki i dlatego pluje i wogole :) mój synek tez na poczatku nie miał ochoty tylko aby mleczko :) po paru próbach bedzie wcinała zobaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ja póki co spróbuje Mała chyba ma chęć, ale się wstydzi :)

      Usuń
  4. Jak wiesz mój Michał jest na mm, jest o miesiąc młodszy od Gabi i mimo sztucznego karmienia wcale nie choruje, nawet katarku nie miał, więc nie nastawiaj się, że przez mm Gabi zacznie chorować. Znam mnóstwo mam karmiących mm, których dzieci wcale nie chorowały, wręcz przeciwnie częściej chorowały znajome mi dzieci karmione cycem. Jedno jest pewne, niezależnie jaką decyzję podejmiesz, musisz mieć siłę aby zajmować się Gabi, bawić czy nawet tulić, a jak sama zauważyłaś jesteś coraz słabsza. Wiadomo, że jest żal, ale nie ma co się katować, bo to wpłynie na Was obie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znam odwrotne przypadki. Te karmione piersią to okaz zdrowia a te dzieci na mm chorowite i słabiutkie. Widocznie nie wszystko zależy od sposobu karmienia. Zobaczymy póki co Gabi ma gdzieś mm :) takie dobre mleko robię :)

      Usuń
    2. nie przesadzajcie z tą różnicą miedzy odpornością dziecka karmionego mm a piersią...bez przesady...podzielam zdanie Ewy, karmienie mm to nie koniec swiata, nie oznacza nagłych przypływów chorób itd.....

      Usuń
    3. Moja coreczka tez tylko na mm i miala tylko katarek a ma prawie 2 latka. Takze nie ma reguly.

      Usuń
    4. Pewnie, że mm to nie koniec świata, ale postaw się w sytuacji matki która ma pokarm, a musi przejść na butlę to nie jest miłe widzieć jak Twoje dziecko się drze bo nie chce tego mleka z butli.

      Usuń
  5. Ja od prawie trzech miesięcy nie jadłam tego wszystkiego, bo Mały ma podejrzenie skazy białkowej. Ale jest dużo rzeczy które możesz jeść. Chuda wędlina, wafle ryżowe, pieczone, gotowane mięso, potrawki z kurczaka z ryżem, makaron ryżowy, mleko sojowe,są ciastka w Biedronce co można jeść, dużo dużo dużo ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wędlina tylko swojej produkcji byś zdziwiła sie co wsadzają do kupnej u nas nie przeszła żadna, mleko sojowe nie polecam u nas odpadło, ciastek w biedronce bez mleka i jaj nie widziałam a jak się nazywają?

      Usuń
    2. Kurcze, nazwa mi wyleciała- takie żółte opakowanie.
      U nas po mleku s. się nic nie działo.
      Wędlina kupna- owszem ciężko znaleźć, ale da się. Choć częściej robię sama.
      A te ciastka są owsiane na bazie oleju palmowego ;-)

      Usuń
  6. Nie wiem jak to jest, ale mojej znajomej malutka też pluła przy nowych smakach ;)

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana gdybym ja mogła karmić tyle co Ty to byłabym bardzo szczęśliwa...
    U nas przygoda z cycusiem była krótka... niestety.
    Ale powiem Ci, że nie narzekam na MM. Lila rośnie, je wszystko chętnie, mleczko wprost uwielbia o i jest okazem zdrowia :)
    Tak więc jeśli jednak odstawicie Gabi to nie przejmuj się tak. Wiem, że jest ciężko i w jakimś stopniu czujesz się winna, ale to minie.
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaglądam do Was i wiem, że Lilka rośnie w oczach :)

      Usuń
  8. Moja Podopieczna pije bebilon pepti i robię na nim kaszki i kleik ryżowy lub kukurydziany. Potem z czasem będziesz mogła do nich dodawać owoców. To smak mleka nie będzie wyczuwalny. Nie dosładzaj malutkiej tego, nauczy się...moja aktualna Podopieczna dławiła się tym na początku, krztusiła pluła i w ogóle..dobre 2mce zajęła jej nauka tego. Podobnie jak z kaszką manną(glutenem) gotowaną na wodzie.. powolutku a dojdziecie do celu ;) Wykarmiłam 4kę dzieci, jestem po kursie żywienia niemowląt więc wiem co piszę ;) grunt to się nie poddawać i np. nie podawać maluchowi kaszki z butli.
    A to, że przeszłaś na mm to w niczym nie przeszkadza. Przecież też dajesz malutkiej miłość, a to tylko wyjdzie Jej na zdrowie. Znam dzieci które od urodzenia piły mm i w ogóle nie chorują, a te karmione mlekiem mamy chorują. Na to, wg mnie, reguły nie ma. Pozdrawiam,
    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małej nie dosładzałam sobie osłodziłam to co ona zostawiła i zjadłam z ciekawości heh :).

      Usuń
  9. Moim zdaniem to nie jest reguła że dziecko na mm musi chorować. Mój syn był karmiony Nanem H.A. Ma 27 miesięcy i do tej pory miał 2 razy katar (2-dniowy) i raz trzydniówkę, którą się zaraził od dzieci znajomej. Ma rewelacyjną odporność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mi się zdaje, zależy od dziecka i od mamy w jakich warunkach chowa swoją pociechę :)

      Usuń
    2. Dziewczyny poki wasze maluchy nie chodza do złobka czy przedszkola to jak maja chorowac. Moja pierwsza cora karmiona mm nie chorowala wcale do 3 roku nie no raz miala katarek a jak poszla do przedszkola to istny meksyk sie zaczal. Wszystko przed wami

      Usuń
  10. a jaki kleik podałaś ? mój synek zajadał się BoboVitą a na Nestle nie mógł patrzeć.też jestem mamą alergika, zmienialiśmy w trzecim miesiącu mleczko z Enfamilu przechodził na Bebilon Pepti i na początku był niezadowolony ale po dwóch dniach się przyzwyczaił...błagam Cie nie obwiniaj się oto że chcesz przestać karmić piersią,twoja córka za chwile kończy 5 miesięcy i tak długo ją karmiłaś,ok jest nagonka na karmienie piersia ale zauważyłam że najczęściej wyolbrzymiacie na waszych blogach, ok mleko matki ważne ale ważne też jej zdrowie a jak sama widzisz twoje odżywianie nie można nazwać pełnowartościowym..dzieci karmione mm też ą zdrowe i radosne a pamiętaj że Bebilon Pepti jet mlekiem które ma za zadanie wyleczyć dziecko z alergii. Z alergikami trzeba bardzo uważać, nawet z kleikiem , my podchodzimy do rozszerzania diety już po raz drugi..i uważaj bo kleik ryżowy też może uczulać..dawkuj go Gabi w małych ilościach przynajmniej na początku
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że wyolbrzymiam bo mi ciężko przesłuchać płacz dziecka, któremu nie smakuje butla. Podałam Bobovitę zjadła wczoraj 4 łyżeczki, a przed wczoraj koło 3 łyżeczek. Nic się nie dzieję, więc próbuje przemycić większe ilości :)

      Usuń
  11. Kleik to wcale nie tak nietypowo. :) Mieszkam w Stanach i tutaj zalecaja rozszerzanie diety wlasnie od kleiku ryzowego. A ja bylam rozdarta miedzy tym co polecaly mi mama i tesciowa w Polsce, a tym co mowil pediatra. Koniec koncow, z corka zaczelam od marchewki, a z synkiem wlasnie od kleiku. I oboje pluli dalej niz widzieli! :) Tak naprawde kazde dopiero po okolo miesiacu zaczelo akceptowac nowe smaki i konsystencje. A synek od okolo miesiaca (teraz ma 11.5) odmawia sprobowania czegokolwiek nowego. W rezultacie jego codzienne menu sklada sie z 4 "pewniakow" i 3 karmien piersia. Porazka rodzicielska! ;)
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę to jakbyśmy w Stanach mieszkały :). Mały pewnie się przyzwyczai trzymam kciuki :)

      Usuń
  12. Gabi na razie kosztuje, przymierza się do obiadków, tak spokojnie, nieśmiało, aby Cię zaskoczyć za jakiś czas:)) zobaczysz! będzie wcinać niedługo co jej podasz:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Musisz też pomyśleć o sobie i o tym by Twój organizm nie zaczął protestować. A Mała przyzwyczai się do nowej diety. Powolutku, stopniowo - wszystko będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nasz mały jak się okazało też alergik, my nie na Pepti ale na nutramigenie. Krzywil się, ale jedna z blogowiczek podpowiedziała mi żeby dosładzać, a ze mam sporo czystej glukozy do iniekcji to dolewam mu 30 ml do 180. No i musieliśmy zrezygnować na razie z podawania stałych posiłków do 6 miesiąca, tak powiedziała dermatolog.



    jak ty padniesz i pójdziesz do szpitala to kto się zajmie dzieckiem?Wtedy dopiero będziesz mieć wyrzuty sumienia. Zadbaj o siebie.

    A jestes najlepszą matką jaką Gabi mogła sobie tylko wymarzyć :)

    Nawet tata cię nie zastąpi.

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj wierzę, że musi być ciężko odstawić od piersi. Samej ciężko by mi było dokonać takiego wyboru. Ale faktycznie, trzeba myśleć również o sobie, choć to czasami wydaje się ciężkie :) Poza tym zdrowa mama to szczęśliwa mama. A szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ola, trzeba być dobrej myśli. Wiem, że zależy Ci na karmieniu piersią, że Gabi to uwielbia, ale krzywda jej się nie stanie jak przejdziecie na mm, a Ty pomyśl też o sobie. Musisz mieć siłę, by zajmować się Małą.
    U nas na pierwszy ogień poszła kaszka, bez smakowa, 4 zboża. Maks wcina aż mu się uszy trzęsą. Potrafi zjeść 70ml. Marchewką gardzi, krzywi się i pluję :)
    Trzymajcie się ciepło dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam znajoma karmiła piersia do2 roku zycia a mała ciagle chora i tociagle zapalenia pluc itp to samo meża ciotka karmiła do 4 roku zycia(o zgrozo!) i mały wciaż choruje.Moja mała pije pepti od 5 tyg zycia ,dziecko zna jeszcze mało smaków i szybko sie przyzwyczaji.Kiedys w TV był program i ktoś mówił ze najlepiej karmić do 6 miesiaca bo pokarm najcenniejszy a pozniej dziecko sciaga od Ciebie bakterie także te niedobre...

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail