Kleikowo

Jak widać na wszystko potrzeba czasu. To tylko my dorośli chcemy już, teraz, natychmiast, a dzieciaki uczą się, smakują, a nawet delektują. Tak moja Córka doskonali umiejętności każdego dnia. Zadziwiająco szybko nauczyła się jeść z łyżeczki. Teraz na sam widok śliniaka o mało nie wyskoczy z leżaczka. Ładnie otwiera buźkę, żuje, delektuje, jak ta porcja nie smakuje to wypluwa, a następna na pewno będzie lepsza. Tym sposobem zjada już około 3/4 przygotowanej przeze mnie porcji. Po czym smak nudzi się i żąda nowych wrażeń kulinarnych np cycocha. 

Sam Bebilon Pepti jest wypluwany, więc karmię w cyklu mocno mieszanym. Trochę mojego mleka, trochę mm. W nocy tylko moje mleko, niestety nie mogę na razie poradzić sobie z ilością produkowanego pokarmu :/. Mała jakby wyczuwa mój ból i od razu wypluwa butle czasami nawet z wymieszanym moim mlekiem. Próbujemy dalej w końcu jesteśmy na początku drogi.


Kleikowo:

Mleko Bebilon Pepti w temp. ok 40 stopni (woda 90ml + 2,5miarki mleka)
Dwie łyżki kleiku ryżowego Bobovita i mieszamy do zgęstnienia



To mój system utrzymania temperatury jedzonka. :) Jak widać poniżej sowa ma oko, a zatem całkiem sporo te moje dziecko je. 


Natomiast Gabi uwielbia być zajęta podczas jedzenia, a to się super bardzo ważne rzeczy dzieją za oknem. O a to taki ciekawy pas od krzesełka. Może uda mi się kopnąć to miskę. Dawaj łyżeczkę, o co to śliniak. Wiele, wiele innych rzeczy ten mały skubaniec próbuje :). 





Naczynka TU
Czerwona miska rodem z Ikea :)



8 komentarze:

  1. Ola, podziwiam za dokładność, jeśli chodzi o temp. jedzenia :) My działamy na oko, nawet temp. nie podtrzymuje. Nasze dziecko chowane jest po norwesku ;)
    A co do rzeczy ciekawszych od jedzenia, nie daj Boże żeby tv był włączony, Maks odlatuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie nie latam z termometrem :) mamy express, który podgrzewa wodę do 37 stopni korzystam z niego dla wygody :]. Inaczej pewnie bym nie sprawdzała :). U nas tv jest włączony jak Mała ciumka z butli, ale jak z cycka to już nie ma mowy bo mi wykręca brodawki.

      Usuń
  2. Fajnie, że Gabi ładnie i smacznie je :) fajna sprawa z tym ekspresem, który podgrzewam do 37 stopni.

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przygotowanie mleka dzięki niemu to 30s rewelacja :)

      Usuń
  3. U nas też wszystko jest ciekawsze od jedzenia, ale dajemy radę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie najśmieszniej jest jak Gabi łyżkę próbuje złapać :)

      Usuń
  4. Łukasz prawie cały czas w śliniaku, bo tak się ślini ;) Są tylko opcje do jedzenia i między posiłkami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas nie jest tak źle. Ślinka sporadycznie ucieknie, no chyba że Gabi ją specjalnie wypluje :)

      Usuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail