Koniec

Coś się kończy coś zaczyna chciało by się rzec. Koniec świat, koniec roku 2013, koniec... karmienia piersią. Dziś po raz ostatni w nocy nakarmiłam moją córkę. Żal, że te małe oczka nie będą patrzyły tak jak przy cycoszku, żal, że jedna wolna ręka była do miziania po małych stópkach czy głaskania po główce. Teraz ręka ta trzyma butle, co zrobić. Ciesze się, że karmiłam aż tak długo i wierzę, że dałam swojej Gabi wszystko co najlepsze. Przed nami ostatnie szczepienie, mam nadzieję, że Gabi da radę. Przede mną wizyta u dermatologa i leczenie cery. Za mną pierwsze płatki z mlekiem, ale nie smakowały jak dawniej, może dlatego, że siedziałam pół godziny nad nimi i zastanawiałam się jeść czy nie jeść. Wiele możliwość a jednak się czuje jakoś dziwnie, potrzeba mi czasu przyzwyczaję się. Przy drugim dziecku na wszelki wypadek wyeliminuje nabiał pod koniec ciąży by karmić piersią, a przy okazji uchronić Okruszka od tego wszystkiego co przeszła Gabi. Drugi Okruszek może być zdrowy nie alergiczny, ale ja matka panikara będę dmuchać na zimne. Córka mi rośnie i to najważniejsze. Mała jest na etapie pisków i wrzasków, bada jaki ma głos, a przy okazji cieszy się jak ja zatykam uszy. Wsuwamy zupki, jabłuszko, kleik i pomalutku rozszerzamy dietę :). 

Buziaki dla Was :)


19 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. mina super mała agentka rośnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś się kończy by coś mogło się zacząć.
    Jakiego fajnego całusa wysyła :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Non stop wysyła całusy tato ją nauczył :)

      Usuń
  4. Wspaniale, że udało Ci się wykarmić malutka tak długo. Mina na zdjeciu obłędna :). Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że to było prawie 6 miesięcy. Wiem, że inne mamy miały spore problemy z karmieniem.

      Usuń
  5. Wygląda jak laleczka!
    Ola, uszy do góry, bo karmienie butlą to nic złego, a przecież i tak długo dawałaś Gabi od siebie co najlepsze.
    Maks również wszedł w okres ćwiczenia głosu i gada jak najęty, wydając przy tym najróżniejsze dźwięki. Śmiechu co niemiara. Pozdrawiamy serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam takie skojarzenie :). No to mamy głośno w domu :)

      Usuń
  6. HeJ!
    Wiem jak Ci przykro, bo mi karmienie piersią wyszło tylko przez chwilę:(Mimo, że od momentu zakończenia karmienia mija właściwie 3 miesiące nadal rozpamiętuje co mogłam zrobić inaczej...Ech ale trzeba się cieszyć uśmiechami naszych maluchów. Pozdrawiamy i Zapraszamy do nas: http://malinowonam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cie doskonale :) zaglądam do Was :)

      Usuń
  7. Wg mnie najładniejsze zdjęcie Gabi! A czapeczka skąd?

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail