Powietrze w pokoju dziecka

Sezon grzewczy trwa i trwać będzie. Oprócz ogrzewania gazowego mamy kominek przy którym ja i Vicek wylegujemy się. Dzięki kominkowi nasz domek jest ciepły i przytulny nie słychana zaleta, a pranie schnie w 3 sekundy :). Niestety są również wady, skutecznie wysusza powietrze. Co z tego, że w domku ciepło ? Jak dochodzi do sytuacji, że nie ma czym oddychać! Tak jest sucho! Przerabialiśmy to co roku. W najgorszym wypadku obudziłam się jakbym miała kaca, a przecież nic nie piłam :). Nie pomagało nic, woda w pokoju, mokre ręczniki, otwarte okno. Doszło do tego, że Gabi budziła się z suchym kaszlem. Rano przed jej pobudką biegłam wywietrzyć chałupę, ale tak na fest bo powietrze aż buzowało. Zaniepokojona nie tylko kaszelkiem, ale złym humorem Gabi no bo kto chciałby się budzić co dziennie z kapciem w buzi? Zaczęłam szukać rozwiązania i jakże banalne ono się okazało! Zakupiłam nawilżacz, który okazał się dla nas zbawiennym urządzeniem! P. wybrał model w pełni elektroniczny. Sam bada wilgotność powietrza i włącza się w razie potrzeby. Okazało się, że w pokoju Gabi poziom wilgotności wynosił 35% podczas gdy powinien od 45%-55%. Mało tego model ten puszcza zimną parę czyli nie osadza się na melbach dzięki czemu nic nie jest mokre. Cicho szumi myślę, że ten dźwięk pasuje Gabi mi zresztą też :). Problem z kaszelkiem się skończył, a w dodatku nawilżacz jonizuje powietrze, Mała wstaje radosna jak szczygiełek :). Ja jestem zachwycona urządzenie ma duży zbiornik wody u nas starcza na dwa dni. W dwa dni wypuszcza 7 litrów wody! To już wiele świadczy o stanie naszego powietrza. 




13 komentarze:

  1. U mnie chyba nie byłoby konieczności, ale w sumie ciężko powiedzieć bo będąc sami raczej nie grzejemy..

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. A włączasz tylko na noc ?
    Bo mam nawilżacz i nigdy nie wiem kiedy go włączyć.;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz sam się włącza kiedy jest potrzeba i w dzień i w nocy. Kominek pali się non stop, więc nawilżacz też musi być w pogotowiu :). Jonizuje i nawilża powietrze w obszarze 45m2 mamy rześkie powietrze nawet w salonie :)

      Usuń
  3. My w czasach niemowlęcych Martynci mieliśmy nawilżacz pożyczony, nie wiem jakiej firmy ale się strasznie zraziłam do tych urządzeń bo WSZYSTKO było mokre dookoła nawilżacza :/ I myślałam, że wszystkie tak moczą, dobrze wiedzieć że jednak nie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się przeraziłam podczas pierwszych 10 minut pracy tego urządzenia, na szczęście P. zmienił tryb pracy na suchą parę i jest ok. W razie potrzeby mokra też jest :)

      Usuń
  4. Muszę się poważnie zastanowić nad takim zakupem, bo u nas też powietrze strasznie suche :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam u nas rewelacja no i Gabi nie kaszle :]

      Usuń
  5. właśnie chcę kupić coś takiego do pokoiku dzieci. Rozważam ten model. http://ekomaluch.pl/duux--nawilzacz-powietrza-nowy,p6172,l1.html#opis Ale mówisz, że Wasz sam ustala poziom wilgotności? Super sprawa, napisz proszę jaki macie model.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam sobie bada jaka jest wilgotność no i dmucha ile potrzeba i kiedy trzeba. Ty tylko nalewasz wody :]. Sucha para to super sprawa nic nie jest mokre! Nasz to Miniland ML 89081. W razie potrzeby dam namiary na sklep w którym kupiłam taniej niż na allegro :)

      Usuń
    2. fajny. na razie myślałam o Duux, ale chyba nie ma tyle funkcji co ten Wasz. Namiar do sklepu bardzo chętnie, jak na razie znalazłam go tu: http://videoniania.pl/product-pol-7252-Nawilzacz-powietrza-Miniland-ML89081.html

      Usuń
  6. My co prawda kominka nie mamy, ale zima rowniez dokucza nam suche powietrze, szczegolnie podczas mrozow. Budze sie w nocy z drapiacym, suchym gardlem, a skora rak az mnie swedzi. Dzieciaki tez wiecej budza sie w nocy. Podobnie jak Wy, ratujemy sie nawilzaczem, chociaz w tym roku mamy "lekki" problem gdzie go stawiac, bo maly zaczal juz chodzic, coraz dalej siega, a nie chce zeby wylal na siebie caly pojemnik wody. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My na szczęście mamy miejsce stoi na szafie :) tam Mała nie dosięgnie :)

      Usuń
  7. Bardzo fajne urządzenie. U nas wystarczył pojemnik z wodą zaczepiony na kaloryferze i było ok. Ale wy macie inny metraż na pewno i nie macie kaloryfera. Tez bym takie cudo kupiła. :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail