Must have gdy karmisz butlą

Jak wiecie od jakiegoś czasu Gabi wcina Bebilon Pepti. Nagle przede mną wyrosła góra problemów. Jednak karmienie piersią jest bardzo wygodne i proste zarówno dla mamy i dziecka. Gdy Mała miała dwa tygodnie obydwie byłyśmy w stanie przysnąć podczas karmienia, ona była zadowolona bo blisko mamy, a ja, że mogę się zdrzemnąć po trudnej nocy. Z czasem pierś stała się uspokajaczem, smoczkiem, butelką i lekiem na całe zło. Jedyna skuteczna metoda uspokajania dziecka to pierś i żaden smoczek nie wchodził w grę. Po przymusowym odstawieniu Gabi od piersi musiałam zmierzyć się z nocnym wstawaniem i robieniem mleka. Dla mnie totalna abstrakcja... przecież do tej pory cycek na wierzch i już po sprawie. Teraz musiałam zwlec się z łóżka nie tylko po Gabi, ale ruszyć do kuchni znaleźć butlę, wlać odpowiednio ciepłą wodę i dodać proszek. Na początku wydawało mi się to koszmarem. Po całym zabiegu byłam na tyle rozbudzona, że nie mogłam usnąć. Na szczęście mój mądry mąż postarał się i ułatwił nie tylko mi zadanie, ale i sobie :).


Express do mleka
Naszym narzędziem nr 1 stał się express do mleka w 30 sekund podgrzewa wodę idealną dla dziecka. Obsługa to jeden przycisk i już. Znacząco skrócił proces przygotowywania butli. Mała w nocy szybko dostaje to co czego się domaga i dzięki temu psy krócej wyją u sąsiadów bo na pewno słyszą zawodzenie Gabi. Może macie cierpliwsze maluchy, ale u nas express sprawdził się i dawno odpracował swój koszt. Gabi w nocy nie jest w tanie uspokoić nic po za jedzeniem, a jeśli nie dostaje go zbyt długo skutecznie się rozbudza. Express podgrzewa nam również słoiczki i jest przechowalnią butelek :).

Sterylizator
Niezbędny okazał się również sterylizator. Komu w dzisiejszych czasach chce się gotować butelki? Jeśli ktoś z Was moi drodzy czytelnicy tak robi to czapki z głów ja jestem leniwa :). Dlatego mamy sterylizator 4w1 Aventa. Korzystaliśmy z niego na etapie sterylizacji smoczków, a później dokładaliśmy kolejne elementy by używać go do butelek. Dzięki niemu wszystkie butle są gotowe w 6 min i długo zachowują sterylność jeśli urządzenie jest zamknięte. 


Butelki
Mimo iż Gabrysia jest butelkowa stosunkowo krótko, przetestowałam masę butli. Od urodzenia Gabi musiałam ściągać swoje mleko by rozpuścić leki dlatego o butlach co nie co wiem :). Zupełnie nie sprawdziły się Medeli, B. Box, Avnenta, Canpol. Zdecydowanym zwycięzcą został Dr Brown, Choć mnie denerwuje mnogość elementów systemu odpowietrzającego to Gabi jest zachwycona i żadnej innej butli nie chce. Czasami z ciekawości próbuje przemycić Medelę czy Aventa, ale Okruszek moment się orientuje i nie chce pić. Dr Brown ma pewne wady, mycie jest strasznie skomplikowane, a mała szczoteczka do systemu odpowietrzającego w niewyjaśnionych okolicznościach zawsze gdzieś zaginie.

Płyn do butelek
Dostałam jako gratis przy zakupach na etapie kompletowania wyprawki. Płyn bardzo fajny bo z spieniaczem firmy Nuk. Przypadł mi do gustu bo zupełnie nie ma zapachu, a przy tym rewelacyjnie wszystko odmywał. Gdy się skończył ochoczo usiadłam przed kompem chcąc zamówić zapaś, jakże zdziwiła mnie jego cena... Mimo wszystko zamówiłam dwa zapasy, które moment się zużyły. Postanowiłam myć butle zwykłym płynem do naczyń, niestety zapach, który zostawiał przeszkadzał i mi i Gabi. Zaczęłam poszukiwania jakiejś alternatywy i oto tym sposobem w hurtowni znalazłam płyn Biały Jeleń za zawrotne 6,50zł o pojemności 1l. Fajny o delikatniutkim zapachu, świetnie odmywa i jest mega wydajny. Butelka troszkę nie wygodna bo taka jak w zwykłym płynie, więc wpadłam na pomysł by wlać go do opakowania po NUK. Niestety spieniacz nie chciał działać, Biały Jeleń był za gęsty, ale po dodaniu wody już wszystko hulało. Tym sposobem za kilka zł mam płyn do butelek ze spieniaczem :), który w 100% spełnia moje wymagania! 


U Was co się sprawdziło?

Ostatnio znalazłyśmy na spacerze. Wiosna idzie? :)



22 komentarze:

  1. Ja również jestem "butlowa" ;) z racji zawodu karmiłam obie Podopieczne mlekiem mamy. Dla jednej robiłam je również w nocy, kiedy malutka nocowała u mnie.
    U mnie się sprawdził pojemniczek na mleko w proszku Aventu (ale mam taki sprzed 4lat teraz są ciut inne ;) ). Wsypywałam wieczorem odpowiednią ilość proszku aby w nocy otworzyć "dziurke" i wsypać do butli. A wodę miałam w termosie. Przedszkolaczek korzystał z butli Aventu. Wieczorem zagotowałam sobie i była w sam raz na podanie mleka w nocy.

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com
    Moja aktualna Podopieczna również używa dr Brown. A elementy myjemy normalnie płynem do naczyń ludwik i szczoteczką AVENTu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Termos też fajna sprawa, na noc w sam raz. U nas express jest również niezastąpiony w dzień. Te rurki szczoteczką Aventu myjecie?

      Usuń
  2. my na noc odciągamy mleko ;) także tak czy siak musimy je podgrzewać :D nadwyżkę zamrażamy w specjalnych woreczkach i mamy na czarną godzinę :P dlaczego? mój mały przy piersi potrafi spędzić cały dzień i noc ... nie da się go nauczyć efektywnego ssania. Próbowaliśmy wszystkiego. Póki co w dzień jestem w stanie się poświęcić i pozwolić mu wisieć przy piersi i spać prawie cały dzień ale w nocy muszę się wyspać a odciągnięte mleko podane butelką wychodzi czasowo o niebo lepiej !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas było podobnie Mała wisiała i wisiała na piersi, a z butelki raz dwa i nie ma. Jednak ssanie z cycoszka to duży wysiłek dla takich malców.

      Usuń
  3. też jestem gadżeciarą ;) i mam sposób na szybkie mleko z butelki, prawie bez rozbudzania :) w podgrzewaczu przy łóżku butelka z odpowiednią ilością wody, np 150 ml, w pojemniku np. tommee tippe wtedy. 5 miarek mleka,. podnosimy się z łóżka, odkręcamy smoczek, wsypujemy proszek, wstrząsamy,sprawdzamy czy temperatura na pewno ok i podajemy :) szybko i bez rozbudzania. jeśli dziecko- jak moje, budzi się kilkakrotnie, wtedy od razu po wyciągnięciu jednej butelki wkładamy następną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas od początku karmienia butlą tak samo...mamy dwie butelki...

      jedna zawsze w środku podgrzewacza, grzeje się całą noc, druga "poza nim"...Jedną wyjmuję, drugą wkładam :) I po problemie :) Bez biegania do kuchni, bez rozbudzania się.

      Mój syn i tak już od dwóch miesięcy śpi u siebie w pokoju, więc rozbudzam się i tak :) Słysząc go z pokoiku, lecę szybko do łazienki, myję ręce i idę robić butlę :)


      Ja rano wygotowuje butelki. W dzień myję, bądź przelewam wrzątkiem i po problemie (sterylizacją tego nazwać nie można). Z resztą nie za bardzo dmucham i chucham na swoje dziecko pod względem bakterii. Niech z nimi się styka od pierwszych chwil.


      Bebilon Pepti jest na receptę?Bo my jesteśmy na Nutramigenie ale on na receptę jest.Możesz zdradzić mi jaki koszt jest Bebilonu Pepti?

      Usuń
    2. Bebilon Pepti również jest na receptę, ale można kupić bez o połowę drożej. Około 38zł Bebilon Pepti dha. Ze względu na przejścia Małej sterylizuje zawsze i dmucham chucham bo się boję już wszystkiego. Sprzętami ułatwiłam sobie życie. Przy drugim dziecku może nie będę taką panikarą :)

      Usuń
    3. no właśnie nasz Nutramigen bez recepty kosztuje też coś około 40 zł, a na receptę 3,20.

      I też wam lekarka wypisuje po 4 sztuki? Bo kurde ja co 2 tygodnie muszę dzwonić po recepte na niego. Raz jedynie wypisała mi 10 sztuk....



      co do waszych przejść, to nie dziwię ci się zupełnie. Najważniejsze jest zdrowie maleńkiej :)

      Usuń
  4. O ekspresie do butelek nigdy nie słyszałam .. ale osobiście zastanowiłabym się nad podgrzewaczem oraz sterylizatorem. Nie wiem czy inwestowałabym w dodatkowe gadżety ;)

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Express ma opcję sterylizacji i podgrzewania słoiczków. Czas przygotowania mleka rewelacja :) koszt podgrzewacza+sterylizator=express :)

      Usuń
  5. kurze fajne te rzeczy co pani posiada ale zastanawiam sie czy juz bez tego nie idzie normalnie umyc butelki w zwyklym plynie czy za kazdym razem trzeba wyparzac itd no nie kazdego stac na takie rzeczy ja niedlugo mam urodzic i w szoku jestem iletych rzeczy jest potrzebnych dla takiego malca

    OdpowiedzUsuń
  6. ja karmie butelką ponad miesiąc ... i masakra jest że trzeba wstawać w nocy ale zakupiłam podgrzewacz normalny do butelek i woda jest cały czas ciepła tylko wsypać mleko :)
    a co do wyparzacza ... to ja właśnie gotuję je w wodzie w garczku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh też tak robiłam na początku, a później strasznie się rozleniwiłam :)

      Usuń
  7. a jaka wode uzywasz do przygotowania mleczka?

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej strasznie tego dużo !! :) Tzn. ja nie przepadam za taka ilością sprzętu, ale jak mus to mus - podziwiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. JA ZAMIAST EKSPRESU MAM PODGRZEWACZ I TEŻ JEST OK :) no i butelki dr Browna u nas nr 1

    OdpowiedzUsuń
  10. My też butelkowi. Nie posiadam takich udogodnień. Butelki od początku avent, myjemy szczotką do butelek i ludwikiem. Raz na jakiś czas się wszystko gotuje / wyparza. Z jednej strony chciałabym przetestować te gadżety, bo musi być naprawdę o wiele wygodniej, ale są też dwa argumenty przeciw - pieniądze i miejsce. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ekspres jest rewelacyjny, nigdy nie slyszałam o nim wczesniej :) u nas sprawdzil się termos z ciepłą wodą i odmierzony wczesniej proszek kolo łóżka. Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  12. moja wcale nie chciała pić z butli:)
    fajny blog-obserwuje♥

    zapraszam do nas:
    http://oliwkowy-swiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Taki ekspres to musi być świetna sprawa, fajnie, że jest ktoś kto przetestował i go poleca!
    Jeśli moje drugie dziecko będzie butelkowe to pomyślę nad nim.

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje dziecko od początku na butli więc mogę zabrać głos :) Wystarczy dobra organizacja i nie jest to większy problem (ojciec pomaga). Zastanawiałam się nad tym ekspresem ale... po pierwsze szkoda miejsca w kuchni, po drugie ta cena... On przecież tylko podgrzewa wodę (nie leci gotowe mleko) i tak trzeba wszystko ręcznie mieszać i odmierzać. Kupiłam zwykły podgrzewacz NUKa na allegro za 30 zł (używany) i problem podgrzewania z głowy, całą noc mamy ciepłą wodę, jedną butlę wyciągam, drugą wkładam. Sterylizatora też nie mam, za to 7 butelek i duży garnek, co oznacza gotowanie raz na dobę. Od 5 m-ca nie wyparzamy butli, synek i tak wszystko bierze do buzi, niech się oswaja z bakteriami.

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail