Koleżanka do... gryzienia

Kupując żyrafę nie miałam pojęcia, że skradnie serduszko i buźkę Gabi. Jest to zdecydowanie ulubiona zabawka, co Mała okazuje poprzez nagminne ślinienie Sophie. Jak przystało na super koleżankę żyrafa nie skarży się, nie ucieka, tylko radośnie piszczy.  Gabi już wie co zrobić by żyrafa wydawała dźwięki  Efekt? Pod koniec dnia pęka mi głowa, a Mała jest zachwycona wykręcając nogi i głowę Sophie pod kątem, którego żadna normalna żyrafa by nie wytrzymała.
Żyrafa od samego początku była świetna do gryzienia, wyprofilowana tak by dziecko nie wsadziło sobie za głęboko np kopytka i się zrzygało :). Mała jeszcze sama nie trzymała zabawek, a  już z radością żuła dupkę żyrafy. 
Sophie okazała się super zabawką w razie potrzeby można sobie popiszczeć i pogryźć. Gryzak z żywicy kauczukowca, który kupiłam z żyrafą nie sprawdził się Mała go nie lubi i już. Jak było u Was żyrafa się sprawdziła? Jeszcze jej nie macie? Można kupić ją TU




10 komentarze:

  1. U nas sophie też jest numerem jeden u Bunia! Uwielbia gryźć głowę i nogi, choć i pupa nie raz była podgryziona :) my kupiliśmy zestaw gryzaków twardy i miękki Sophie ale też nie bardzo przypadły do gustu młodemu

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas żyrafa też gra pierwsze skrzypce i już dwa zęby pomogła przeprowadzić na drugą stronę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zuzia nie miała żyrafy, ale drugi bobas będzie ją mieć!

    OdpowiedzUsuń
  4. A córeczka znajomej ją ma od urodzenia i nie zapałała do niej taką miłością...nie bardzo chce się nią bawić, gryźć, a jest w podobnym wieku jak Gabi. Cóż. Co dziecko to inny gust ;)

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas też żyrafka w użyciu cały czas :) najchętniej Mała gryzie uszy i nogi haha :D

    OdpowiedzUsuń
  6. no tak, słynna Sophie. Moja siostra już zapowiedziała że ją kupi dla Kropeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyznaje sie bez bicia, ze my zyrafy nie mielismy, chociaz slyszalam o niej wiele pochwal. Tyle, ze uslyszalam poraz pierwszy jak moja cora miala juz z 10 miesiecy i stwierdzilam, ze za "stara" jest juz na takie zabawki... A synek od urodzenia gardzil wszelakimi gryzakami, wiec zyrafa tez wydawala mi sie zbedna. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie zastanawiam się czy ją kupować - ale skoro mówisz, że jest strzałem w 10 to chyba się już nie będę zastanawiać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mamy Sophie i my. Niestety matka zawaliła, bo wygotowała zwierzaka, nie czytając instrukcji. Wszystko jest ok...prócz piszczałki! Żal mam do siebie cały czas, ale Zosia i tak Sophie uwielbia :)

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail