Media i dziecko

Nasz zwyczajny dzień zaczyna się dość banalnie, pewnie Wasz wygląda podobnie, ubieramy się i jemy po czym wędrujemy się bawić w salonie. Odkładam Małą na matę,widząc swoje królestwo Gabi śmieje się od ucha do ucha po czym włączam radio i głośniki po to by głos był miękki i przyjemny. Słuchamy przez cały dzień Radia Złote Przeboje, cały dzień w naszym domku rozbrzmiewa muzyka, również wtedy gdy Gabi usypia i powiem Wam, że to super sprawa, bo gdy coś mi spadnie gdy Mała śpi nie budzi się bo nie ma absolutnej ciszy. Chodzimy, śpiewamy i dobrze się bawimy. Dlaczego Złote Przeboje? Bo nie puszczają mózgotrzepów, muzyka jest spokojna, stonowana, żywa taka jak powinna być. Są to mieszanki przebojów i bardzo mi się podobają, jedyny minus to reklamy, ale cóż wszędzie tego pełno. 
Tv włączamy czasami po południu wczoraj oglądałyśmy ceremonię otwarcia olimpiady w Soczi. Czasami włączę jakąś Vive czy Eskę i tu mamy swoje dwa kawałki. Mała zamiera przez chwilę przy piosence Igora Herbuta Wkręceni, po prostu się zawiesza i ogląda. Jak się skończy wraca do zabawy. Drugą ulubioną piosenką jest happy, bardzo fajny pozytywny kawałek w którym dużo klaszczą. Gabi owszem kręci się i bawi podczas niego, ale.... klaszcze razem z nimi :) tzn próbuje i jak tylko słyszy ten utwór zaczyna klaskać :). 

Jestem nowoczesną mamą i nie uchronię dziecka od telewizji, komputerów i telefonów. Znam ludzi, którzy nie włączają tv dopóki dziecko spać nie będzie, a później u koleżanki siedzi zapatrzone w magiczne pudło i nic do niego nie dociera. Nie chce by moja Gabi w wieku dwóch lat podbiegała to tv znajomych i pytała co to? Wszystko z głową i wszystko z umiarem, nie żyjemy w epoce kamienia łupanego, media są wśród nas i nauczymy dzieci w jaki sposób korzystać z dobrodziejstw techniki by nie przeholować. 

Jak wygląda to u Was?



10 komentarze:

  1. Podobnie. Maks reaguję na przerywnik TVNu (kiedy pojawia się ich logo) i lubi skoki narciarskie :) Kiedy coś nas interesuje w TV oglądamy bez względu na to, czy Mały śpi czy też nie. Nie jest cały czas skupiony na ekranie, czasem się na czymś zawiesi. Jest dzieckiem, ma prawo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny pomysł.. muzyka z maluchem na co dzień.. i nawet jak coś spadnie maluszek się nie obudzi.. Fajnie. A przed telewizją się nie uchroni. Tylko dużo tego nie można oglądać. a ty widzę, dawkujesz ten świat :)
    Pozdrawiam :)
    czekamynacud.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawkuję bo kto inny jak nie ja :). Mała muzykę uwielbia może dlatego, że jak była w brzuszku dużo ja jej słuchałam

      Usuń
  3. zgadzam się z Tobą ;D pomiędzy moim J a mną jest 10 lat różnicy a wydaje się jakby to była co najmniej epoka bo on uważa, że dzieci nie powinny wcale używać telefonów, tabletów. oglądać tv a tym bardziej spędzać czasu przy komputerze... dziwi mnie to bo wydaje mi się, że unikanie tego typu rzeczy uwstecznia malucha... dzieci szybko się uczą nie tylko języków, alfabetu i liczenia ... trzeba dobrze tylko ukierunkować go w tym co robi, dobrać odpowiednie programy, gry , muzykę - wszystko jest dla ludzi :) też nie chcę by moje dziecko nie wiedziało co to TV albo jak włączyć komputer ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas jest inaczej mój P. to najchętniej tv by nie wyłączał.

      Usuń
  4. My mamy telewizor od niedawna, i to głównie z myślą o dzieciach, wcześniej nie był nam potrzebny.. przez jakieś 10 lat życia obeszliśmy się bez. Ale póki co nie zamontowaliśmy anteny, tylko korzystamy z bajek nagranych na twardy dysk. Codziennie rano Młody ogląda swoją porcję bajeczek, potem wyłączamy TV i puszczamy muzę, która gra cały dzień. . Po obiedzie Młody zwykle znów prosi o bajki i znów mu puszczamy kilka odcinków. Ostatnio jednak przeczytałam w jakiejś gazecie (chyba w tej rossmanowej "Skarb" - ostatni nr. popatrz sobie), że do 18 miesiąca życia dzieci nie powinny w ogóle oglądać TV - według psychologów, a potem najwyżej pół godziny dziennie, aż do 2 latek. Podobno dlatego, że telewizja tak bardzo obciąża ich "procesory", że potem mniej reagują na inne bodźce. Tzn. skoro są maxymalnie zapatrzone w TV przez 2 godziny, to potem nie poświęcą się tak bardzo kreatywnej zabawie, jakby to zrobiły bez oglądania, bo procesor już się napracował. Nie wiem ile w tym prawdy, tak jak piszę właśnie się o tym dowiedziałam, ale mimo wszystko brzmi dość logicznie i postanowiłam, by Młody oglądał tak z pół godziny z rana, i pół godziny po południu i tyle. Myślę, że mu wystarczy na razie, innych rozrywek też ma całą masę!

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas telewizor gra prawie cały czas. Takie moje przyzwyczajenie z czasów kiedy mieszkałam sama, coś do mnie gadało. Ale Filip średnio zwraca na niego uwagę, bawi się spokojnie. Czasem tylko się zagapi na duże twarze i się do nich śmieje. I lubi reklamy i wszystkiego rodzaju czołówki;)

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas podobnie :)
    Też radio, albo jakieś konkretne zespoły... wczoraj miałyśmy O.N.A :)
    Ja nie wyobrażam sobie ciszy w domu. Musi coś się do nas odzywać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zosia też potrafi się zagapić na tv lub komputer. Z laptopa włączam jej 'czarne jagódki' lub kołysankę 'był sobie król, był sobie paź'. Uwielbia obydwie.

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail