Trochę strachu

Od razu uprzedzam u nas wszystko w porządku. Delektujemy się tatusiowym we trójkę i spędzamy dość leniwie dni. Skupiliśmy się na kilku problemach w domku. Zrobiliśmy przemeblowanie. Wybieramy nowe łóżko i ot tak minęło jak z bicza strzelił kilka dni. 

Z niepokojem zerkam do książeczki następne ważenie Gabi dopiero w kwietniu, a mnie strach zżera od środka. Wydaje mi się, że Mała za mało je. Widzę ją co dziennie nie mogę zauważyć każdego grama, który mam nadzieje przybiera. Od jakiegoś czasu Mała jadła nam po 100ml także w nocy. Dlatego postanowiłam wyeliminować nocne karmienia. Wróciliśmy do schematu 3h począwszy od 8 rano. Tym sposobem Gabi wypija koło 19 30 210ml mleka z czterema łyżkami kleiku ryżowego. W nocy dostaje picie, głównie rumianek. Jedzonko w zależności o której się obudzi koło 7-8. Niestety rano Gabi nie pije całej butli zazwyczaj zostawi ok 50ml. Później szamię Sinlac z jakimś owocem, a o 14 obiadek. Ostatnio gardzi zupkami, a mięso jakby wcale jej nie smakowało, za to zajada się brokułem. O 17 wcina butlę ok 180ml, a później wspomniana wyżej kolacja. Nie mam pojęcia czemu Gabi przestała lubić zupki, teraz woli nawet deserek ze słoiczka. Jest przyzwyczajona do gorzkiego smaku, ze słodkim mało miała niewiele do czynienia. Czyżby aż tak przeszkadzało jej mięsko? Jak to jest u Was?  

Gabi jest roześmiana, jęczenie zaczyna się gdy dopada ją zmęczenie. Czasami gdy gardzi zupką wymusza coś innego. Zauważyłam, że z większą ochotą żuje różne rzeczy przy czym odróżnia te, które może czyli gryzaki od innych. W zasadzie nawet gryzakom jedynie się przyglądała, a teraz konsumuje je z niesłychaną pasją. Zęby?



10 komentarze:

  1. Lili póki co je ładnie wszystko co jej daję.
    Właśnie piszę post z przepisem :)
    Nie wiem co Ci poradzić... a dodajesz Gabi do jedzonka ziół? Np. zioła prowansalskie. Jedzonko od razu lepiej smakuję.
    My przygotowujemy na parze i tu nie ma co się oszukiwać warzywa jak i mięsko maja lepszy sam niż z wody, tzn. bardziej intensywniejszy, czasem nawet ziół nie trzeba dodawać. Może w tym tkwi sekret, że Lilce tak smakuję.
    Z mleczkiem to Lili czasem ze 180 ml potrafi całą 100 zostawić, ale Pani Doktor mówiła, że nie ma się czym martwić. Dorośli też nie zawsze mają ochotę na zjedzenie wszystkiego.
    Jeśli bardzo martwisz się wagą Malutkiej to zadzwoń do Waszej przychodni i zapytaj, czy możesz wpaść tylko na warzenie. U nas nie ma problemu z takim czymś.
    Pozdrowienia dla Was Dziewczynki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę się musiała przejść, a co do ziół rzeczywiście dobry pomysł spróbuje :)

      Usuń
  2. Nie wiem jak to jest z jedzeniem .. ale wiem, że mój brat nie chciał jeść zupełnie nic jeść, ostatnio rozmawiałam z koleżanką, że jej dzieci to też niejadki :(

    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Antosia jest dzien starsza od Gabi i u nas to samo. Je malo obiadkami gardzi ale tyje:) Ja na Twoim miejscu poszlabym ja zwazyc. Bedziesz spokojniejsza;) po co sie stresowac. My mamy wage i waze Tosie raz w tygodniu:)
    A jak tam alergie? Przeszly po wprowadzeniu mm?
    Pozdrawiam, Karolina i Antosia:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmagamy się dalej ze zmianami skórnymi, ale krwi w kupie już dawno nie ma :)

      Usuń
  4. Hej :) Jestem mama 7-miesiecznej Milenki (urodzila sie 15 lipca, wiec sa z Gabi rowiesniczkami). Czytam Twojego bloga od dawna i bardzo lubie tu zagladac, bo mamy podobne przygody z macierzynstwem. Moja Mila od poczatku niestety do lakomczuchow nie nalezala, walczylam o kazde wypite mililitry. Odkad wprowadzilam obiadki i deserki wsuwa az milo, ale za mlekiem dalej nie przepada - po prostu lubi jesc lyzeczka a na widok butli sie krzywi. Daje jej kaszke, ktora uwielbia i mysle o wprowadzeniu drugiej porcji kaszki na dobranoc, bo czesto nie dopija wieczornej porcji. Podaje jej tez herbatke, ale nie w butelce tylko w kubeczku niekapku, inaczej tez by nie wypila...Ale sie trzeba okombinowac, zeby dziecko laskawie cos wypilo ;) Mam wage i tez mam traume jak sie wazymy, ale staram sie nie wazyc jej czesciej niz raz na tydzien, zeby nie zwariowac.Jakis tydzien temu Mila zaczela jeszcze bardziej niz zwykle gardzic mlekiem, nawet poplakiwala przy butli, zaczela tez pchac wszystko do buzki i troche ciagnela sie za uszko - winowajca okazal sie zab.Wczoraj wyszedl nam drugi i od dzisiaj Mala zaczela wiecej pic (ku mojej uciesze, bo przez ten 'zebowy' tydzien nie przytyla prawie nic, a wazy 7400, wiec bez rewelacji).Tak wiec, jestem pewna, ze u Gabi tez mozesz wypatrywac zabka. Trzymajcie sie cieplo i gratuluje ciekawego bloga.

    Monika

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas też był taki czas że Maja całkowicie odrzuciła mięso, nie dało rady jej wcisną ani ją oszukać. Doszło do tego, że oczywiście wyniki poleciały w dół szczególnie żelazo i musieliśmy podawać jej leki. Teraz już jest ok, a mała pokochała miesko :). Takie humorki może mają te nasze dziewczyny. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro piszesz, ze Gabi nagle zaczela zuc gryzaki, to mozliwe, ze zeby ida. Stad moze problem z apetytem.
    Ja z moimi dziecmi mialam w ogole przeboje z wprowadzaniem nowych pokarmow. Mloda plula na odleglosc, a synal nadal jak cos mu nie posmakuje to ma odruch wymiotny. :/
    Co do zupek to moje tez nie przepadaly na poczatku za miesem, ale potem zaakceptowaly. Poza tym moze sprobuj inny rodzaj zupy? Moj maz ostatnio ugotowal kalafiorowa i Mlody darl sie przy obiedzie jakby go zarzynali. Trzy dni z nim walczylismy, az sie poddalam i ugotowalam rosolek. Dziecko zjadlo zupke az sie uszy trzesly. :) A wczesniej jarzynowa lubil...
    A tak poza tym to moje dzieci sa najgorszymi niejadkami jakie znam. Bi ma tylko kilka potraw, ktore zje, a Nik w ogole przegina - ma 14 miesiecy, a zywi sie jogurcikami, kaszkami i zupkami. A gdzie jakies stale pokarmy, zeby mogl pocwiczyc zucie? Nie ma, co mu podamy, to wypluwa... Pomijam okazjonalnego biszkopcika, bo to nie posilek...

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nie pomogę :) Mój maluszek ma dopiero dwa miesiące

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail