Historia pewnego zasypiania

Dziś było śmiechu co nie miara :). Mimo powtarzającego się wieczornego rytuału Gabi postanowiła dziś coś zmienić. Po kąpieli mleczko i lulu. Zazwyczaj koło 20 minut i Mordziaszek śpi, ale nie dzisiaj. Dzisiaj były przewroty w łóżeczku w zasadzie nic nadzwyczajnego bywają często. Dzisiaj była kupa zaraz po mleku no zdarza się. Zabawa na całego to chleb powszedni. Gabi należy do dzieci, które nie zasypiają po przykryciu kołdrą, Ona zasypia z zabawką w ręku walcząc o każdą sekundę na jawie. Jednak nie to nas rozbawiło. Dzisiaj hitem wieczornego zasypiania było słowo? dep. Przez dobre 30 minut było dep, dep, dep. Tata wszedł do pokoju Mała zlustrowała go wzrokiem powiedziała dep, zaczęła znowu bawić się kołderką po czym znowu look na tatę i dep. Kilkanaście depów później było inna intonacja depów, jakby bardziej wyrazista, a później depy zaczęły słabnąć i deeeep, deeep, dep po najcichszym Mała śpi. P. śmiał się jak szalony :). Robi się ciekawie :) Widać, że Gabi ma poczucie humoru nieziemskie... Ostatnio nauczyła się uciekać na rękach taty przede mną :). Odkręca się i zasuwa nogami pokazując tacie gdzie biec. Balet normalnie. Wczoraj siedziałam przy niej z laptopem, odkręciłam się na moment a tu już Mała łapka na klawiaturze i jedynym paluszkiem bym zbyt szybko nie spostrzegła wypisuje mi zzzzzzzzzzzzz w wordzie. Po czym nastąpił szelmowski uśmiech. Jednak nic nie przebije szczęścia mojego dziecka gdy uda się chwycić babcie za włosy im bardziej babcia protestuje tym więcej Mała ciąga :).




2 komentarze:

  1. Spryciula :) Musi to uroczo wyglądać. Ogólnie to macie wesoło :)

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail