Po alergii

Dziś odetchnęłam z ulgą, na dziś czekałam bardzo długo, bałam się i nie wiedziałam co nas czeka. Dokładnie 14 dni temu zaczęliśmy prowokacje. Efekty są znakomite. Mała nie ma alergii. Skacze do góry, cieszę się jak szalona, ale jest także drugie dno.... Zbyt pochopnie przestawiłam Gabi na butelkę, mogłam przemęczyć się, mogłam się poświęcić, to nic, że sił brakowało. Mogłam to przetrwać, znieść dla Niej.... Sama sobie jestem winna, ale z drugiej strony skąd mogłam wiedzieć? Trafiłam do lekarza, który mnie oświecił o wiele za późno... Boże jakie ja mam wyrzuty sumienia, że nie wytrwałam że nie karmiłam piersią choć mogłam. Nadal mam mleko znikomą ilość, ale trochę.... Jednak strach pozostał, że to z moim mlekiem jest coś nie tak. Dzisiejszy dzień jest świetny, ale gdzieś głęboko mam żal i poczucie, że zawiodłam jako matka.... To boli tak od środka i pali żywym ogniem. Chyba zawsze tak będzie.....




Od lekarza dostaliśmy zapisaną kartkę, a na niej co robić, jak dawkować. Pierwsza wytyczna była banalna: kupić Bebilon, a dlaczego akurat Bebilon? Chodzi o firmę musi być ta sama skoro Gabi jadła Bebilon Pepti musi być Bebilon. Następnie mieszamy mleko wg rozpiski:

1 dzień 7 Bp
2 dzień 6 Bp + 1B
3 dzień 6 Bp + 1B
4 dzien 5 Bp + 2B
.
.
.
14 dzień 7B
gdzie Bp- Bebilon Pepti, B- Bebilon

Wnioski:
Gabi na 100% była uczulona. Jednak to była chwilowa nietolerancja spowodowana podaniem antybiotyku na gronkowca w drugim tygodniu życia Małej. Podanie antybiotyku dożylnie było niepotrzebne, nadgorliwość lub niewiedza lekarzy. Inna sprawa skąd gronkowiec... Ostatnio czytając historię NOP-ów (pisałam co nie co TU) znalazłam przypadek dziewczynki z takimi samymi problemami. Zbieg okoliczności? Raczej nie... 
Uczulenie minęło czym jestem zachwycona. Rozszerzamy dalej dietę i za nami najbardziej uczulające produkty i co? Gabi wszystko przyjęła bez najmniejszej reakcji! Brawo GABI !!! 





7 komentarze:

  1. juuuuuuuuuupi cieszę się razem z wami, świetna wiadomość ;) A Ty się kochana nie obwiniaj, ważne że z Gabi jest ok ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mojej Podopiecznej w wieku 6mcy zdiagnozowano skazę białkową. Od tej pory jest na bebilonie pepti. Ale jakiś czas temu lekarz powiedział-alergolog-że można spróbować przejść na normalne mleko. I tak 2tyg. Gdy dostała po paru dniach mega wysypki wyszło że jednak z mleka. Poza tym, po prawie półtora roku picia pepti młoda nie chce pić "zwykłego" modyfikowanego :)

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. ale wam doobrze :)zazdrościmy serio. Chociaż my już jadamy deserki z jogurtem, staram się testować i wychodzi na to że uczulony jest na jajka w czystej postaci (jajecznica) i kakao. Od razu jest reakcja.

    My w sumie jadamy wszystko, muszę za kilka dni spróbować podać pomidorówkę. U nas pojawiają się plamy albo i nie, dam mu coś zakazanego to plam nie ma, a jak daję normalnie unikając bananów, czy pomarańcza to wyskakuje. ehh

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, że nie ma alergii. Ja się przemęczyłam cycem (nie jadłam nic związanego z nabiałem) do 10 miesiąca i się też pozbyliśmy tego dziadostwa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ola, masz szczęśliwe i zdrowe dziecko, więc przestań się obwiniać i szukać w sobie winy. Maks na butli jest od 3 miesiąca życia, a ja nie mam wyrzutów, choć też mogłam zawalczyć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie mam wyrzutów. Karmilam dwa miesiace z groszem i przestawalam stopniowo. Meczylo mnie to, bylam zla na caly swiat , nic mi sie nie chcialo po tym karmieniu piersia... odkad nie karmie jest nam 100 razy lepiej ;) kazdy dzien jest weselszy i piekniejszy ;) podaje kozie mleko;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się że wszystko już dobrze. Nie ma co się zadręczać. To było. Przy następnym potomku, będziesz wiedziała co robić :)

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail