Majówka

Pogoda do tej pory była rewelacyjna, dzisiaj szaro buro :/. My we dwie same w domu, dzień jak co dzień. Specjalnie nie świętujemy, długi weekend to nie jest coś na co czekaliśmy. Dlaczego? Od marca P. jest z nami, nie ma wyznaczonych godzin pracy. Pracuje kiedy chce budując nasz domek. Uparł się, że zrobi to sam. Pracuje w pocie czoła. Od godz 7 do 19, a czasem krócej. Zależy od pogody, od chęci i ogólnie od motywacji. Robi przerwy wpada do nas albo my do niego.Dlatego też widzimy się częściej i wtedy kiedy tego potrzebujemy. Spacerujemy głównie po ogrodzie, bo zielono, nie ma tirów i samochodów. Fajnie bo drzewka kwitną, 



Mała poznaje różne chwasty :). Boi się chodzić po trawie, podkula nóżki i nie ma zmiłuj. Jak zaczynam rwać trawę śmieje się na głos. Nie pogardzi kwiatkiem czy jakimś robalem. Wszystko upoluje. Ma ulubione zajęcie przygląda się biegającemu Vickowi, który ewidentnie ma jakieś ADHD. Natomiast dziś siedzimy w domu bo pogoda byle jaka. Same bo pies i P. na budowie. Nic się nie dzieje radio gra, Mała śpi, ale dobrze nam. Ot taka majówka. 



Gabi ma na sobie:

Nakrycie głowy- skrzyżowanie opaski H&M z chustką MayLily
Legginsy- Zara
Bluza- C&A
Paputki- Zazzu

1 komentarze:

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail