Pielęgnacja małego dziecka

Przez 10 miesięcy życia Gabi nauczyłam się właściwie pielęgnować jej delikatną skórę. Nasza córka od samego początku wykazywała pewną wrażliwość na rozmaite specyfiki, a nawet pieluszki. Zaczynaliśmy od Ziajki to był pierwszy płyn do kąpieli, później Babydream, następnie bardzo długo Oilatum, mąka ziemniaczana. Co lekarz to inne zdanie i oczywiście inna firma. Przez ten czas dowiedziałam się, że kąpanie w krochmalu wysusza skórę wbrew panującej opinii, że nawilża. Przebrnęłam przez milion rad, dyskusji by w końcu wyrobić własne zdanie. Chciałabym podzielić się nim z Wami :).




Pielęgnacja Gabi:

Kąpiel. Pat&Rub zdecydowany faworyt. Korzystamy z płynu i szamponu do kąpieli. Jest bardzo delikatny i ma niezauważalny zapach. Ja dodaje dosłownie kilka kropel dzięki czemu starcza nam na długo. Kupiłam go 30 września 2013 zostało jeszcze na kilka ładnych kąpieli :).


Balsam.  Smarując całe ciałko oliwką czy innym specyfikiem zatykamy pory w skórze dziecka. Gdy mamy w domu wrażliwca problem gotowy. My nie smarujemy niczym! Skóra Gabi jest bardzo mięciutka, a dzięki płynowi Pat&Rub i odpowiedniej temperaturze wyśmienicie nawilżona. Owszem czasami zdarzą się suche miejsca wtedy w ruch idzie rewelacyjny krem Pat&Rub, a na te bardzo, ale to bardzo suche miejsca Dexeryl. Duża tuba śmieszna cena, a efekt rewelacyjny! Za całą tubkę zapłaciłam 28zł w aptece.



Szampon. Myjemy główkę co dwa dni płynem i szamponem P&R. Jakiś czas temu mieliśmy problem z ciemieniuchą. Kosmetyki Mustela szampon + krem pozbyły się problemu w ciągu 5 dni. Minus to zapach... ,a drugi ogromny niezbyt ciekawy skład.


Pieluchy. Korzystamy z Pampers Active Baby o nich pisałam TU.


Chusteczki. Mieliśmy chyba wszystkie. Kierując się analizami srokio na początku zakupiłam Huggiesy. Po jakimś czasie zorientowałam się, że to właśnie one zaparzają Małej dupkę. Z ciekawości wybrałam markę Kauflanda Soft Wickes. Problem odparzeń zniknął, ale ten zapach.... doprowadzał mnie do szału. Sięgnęłam po produkt Biedronki Fitti. Pakowane po 3 sztuki. Rewelacja, ładnie się wyciągają, znośnie pachną, odparzeń brak, nie za mokre, nie za suche. Ideał! Cenowo wypadają dobrze 9,99zł za trzy opakowania. Czego chcieć więcej?


Krem na odparzenia. Pupki nie smarujemy niczym. W sytuacjach krytycznych, gdzie ostatniej już nie pamiętam stosujemy maść pielęgnacyjną produkowaną wg zlecenia w aptece. 



A co Wy stosujecie?


22 komentarze:

  1. hej, jeśli chodzi o chusteczki świetne są Waterwipes składają się w 99.9% z wody nie ma w nich żadnej chemii, nie ma ich w Polsce ale można zamówić je z na ebay polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam, dzięki za wiadomość. Pozdrawiam

      Usuń
  2. Płyn do kąpieli Hipp, szampon Johnson's baby ( jak się skończy zmieniam na HIPP) , pieluchy dada, chusteczki Fitti ( rewelacja). Nie smaruje pupy niczym, efekt taki, że nigdy nie mieliśmy odparzeń, ani ciemieniuchy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Johnson's baby zrezygnowaliśmy przez nieciekawy skład. Hipp kiedyś mi się przewinął przez ręce i furory nie zrobił. Ważne, że u Was się sprawdził i Misiowi pasuje.

      Usuń
  3. Ja bardzo mało stosowałam. Do kąpieli to zwykłe mydło bobas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie używałam mydła, ani na sobie ani na Gabi, więc zdania nie mam :/

      Usuń
  4. Chusteczki z Kauflanda i mnie odpychają zapachem. Przypominają mi płyn do mycia naczyń. Ciekawa jestem tego Pat&RUB

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak samo mi się kojarzył ten zapach :). Pat&Rub dla mnie rewelacyjne. Mała kąpie się w dużej wannie, a ja po Niej i nie dolewam już swoich płynów, a skórę mam rewelacyjną :)

      Usuń
  5. Słyszałam bardzo dużo pozytywnych opinii na temat produktów Pat&Rub. Posiadam próbkę tego specyfiku do kąpieli i jeśli się sprawdzi na 100% go zakupię. Już mam chęć ale jednak chyba wstrzymam się i przetestuję :)
    Co do chusteczek nawilżonych - ja to co kupiłam najpierw testowałam na sobie. Huggess też mi nie podpasowały. Osobiście nie zastosowałabym ich na pupcię mojego Niemowlęcia. Na tą chwilę mam chusteczki Pampers PureCare i mam nadzieję, że się sprawdzą. Ach, chusteczki z Babydream również mam, przetestuję - jeśli dla małego się nie sprawdzą to wykorzystam je sama.

    Zapraszam do siebie na care-mg.blogspot.com
    Jestem młodą ciężarówką, dopiero zaczynam blogować. 35 tydzień ciąży, szukam inspiracji i informacji wśród innych mam dlatego będę do Ciebie na pewno zaglądać częściej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzę do Ciebie na pewno. Jeśli chodzi o pat&rub jest świetny a w dodatku w promocji o 20zł taniej niż zwykle. Chusteczki, które wymieniłaś zawierają dużo konserwantów poczytaj posty srokio wpisz w google srokao chusteczki nawilżane. Troszkę rozjaśni Ci sprawę pozdrawiam!

      Usuń
  6. Ja jeszcze nic nie stosuję ale chętnie przeglądam na przyszłość takie posty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie Kochana czytaj zawsze lepiej gdy ktoś coś sprawdzi i poleci sama korzystam z takich rad :). Pat&Rub ma wiele mam i nie spotkałam się z negatywną opinią.

      Usuń
  7. Przez jakiś czas myślałam nad PAT&RUB, ale w końcu stanęło na Mustelii. Jesteśmy z niej bardzo zadowoleni. Lili nie ma żadnych problemów ze skórą, więc nie zmieniamy i nie kombinujemy nie potrzebnie.
    Chusteczki z Biedronki też bardzo sobie chwalę :)
    Ostatnio do Lilkowej kosmetyczki dołączyły dwa dodatkowe kremy o których nie długo napiszę :)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie korzystałyśmy z Musteli sroka nas odstraszyła. Jednak z szamponu byłam zadowolona :) Czy płyn też tak dziwnie pachnie?

      Usuń
    2. My mamy płyn do kąpieli i balsam. Mają taką samą nutę zapachową.
      Mi ona bardzo odpowiada :)

      Usuń
  8. Moja córeczka również używa kosmetyków Pat&Rub ze względu na naturalne składy. Mamy: szampon i płyn do mycia, balsam nawilżający, oraz krem na odparzenia. Z pierwszych dwóch kosmetyków jestem zadowolona, choć płynu używam dużo więcej niż Ty (zawsze przedobrzam ze wszystkimi kosmetykami ;)).
    Krem na odparzenia niestety się nie sprawdził. W sumie żaden krem do tej pory nie dał rady, a stosowałam Mustelę i Sudocrem (oba fatalne składy) i Hipp. Myślałam, że problemem są pieluszki (używam też Pampers Active Baby), ale jak zmieniłam na wychwalane pieluszki Dady problem pozostał, więc wróciłam do Pampersa, bo są wygodniejsze.
    Co do chusteczek to do tej pory używałam: Hipp, Pampers, Dada, Babydream, Gaga Fresh oraz polecanych przez Srokę: Huggies oraz Tibelly Baby Sensitive (z Netto). Za bardzo dobre uważam Hipp. Tibelly byłyby niezłe, ale niestety wyciąga się naraz kilka sztuk i na spodzie chusteczki pływają w płynie.
    Z racji tego, że córcia ma ciągłe odparzenia chusteczek używam tyko poza domem, w domu przy każdej zmianie pieluszki nalewam wody do takiego pojemnika z Ikei, który mocuje się przy przewijaku i myję ją wacikami Babydream i naturalnym mydełkiem z Aleppo (skład: 70% oliwa z oliwek, 30 % olej laurowy, woda morska).
    Mamy też problem z ciemieniuchą. Do tej pory smarowałam oliwką Hipp, zakładałam czapeczkę na godzinę przed kąpielą, myłam główkę Pat& Rub i wyczesywałam miękką szczotką Chicco. Niestety ta metoda nie działa. Myślałam już wcześniej o Musteli, ale nie kupiłam ze względu na skład. Jak przeczytałam, że Gabi pomogła w tak krótkim czasie to postanowiłam wypróbować.
    Buzię zimą smarowałam kremem na wiatr i niepogodę Hipp, ale odkąd zrobiło się cieplej niczym jej nie smaruję.
    Jest coraz więcej słonecznych dni i chciałam kupić dla malutkiej jakiś krem z filtrem, ale nie wiem który wybrać. Zastanawiałam się nad kremem mineralnym Mustela SPF 50+ do twarzy i ciała dla niemowląt i dzieci.

    Chciałam zapytać co polecasz jeśli chodzi o filtry przeciwsłoneczne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie jestem zdania, że im mniej kosmetyków tym lepiej. Miałam taką sytuację, że dermatolog, pediatra i dość znany lekarz w jednym spytała się mnie jak pielęgnuję Małą. Jak powiedziałam, że smaruje całe ciałko i czasami twarz jak wychodzimy. To z wielkimi oczami spytała po co? Wytłumaczyła mi dlaczego mam nie traktować Gabi ciałka jak swojego. Większa ilość kosmetyków to zatykanie porów, szczególnie oliwka ( ciemieniucha to nadmierne działanie gruczołów łojowych i broń Boże oliwką), smarując dzieciaka czym popadnie przyzwyczajamy jego skórę do "pomocy". Mieliśmy sporo problemów skórnych, póki nie przestałam smarować. Podobnie jak Ty smarowałam buźkę itd itp. teraz tylko jak coś się dzieje na skórce. Jeśli chodzi o kremy z filtrem pewnie zakupię LaRoche Anthelios Kids 50+ , ale użyję tylko w skrajnych przypadkach. Nie zamierzam eksponować Gabi na słońcu. Mała odziedziczyła cerę po tacie i już widać, że nie będzie miała takich problemów jak ja :) czytaj wiecznie blada, z wieloma pieprzykami, podatna na oparzenia słoneczne :). Gabi już ma ciemniejsze łapki niż ja.

      Usuń
    2. Może faktycznie przesadzam z tym smarowaniem. Skorzystam z Twojej rady i postaram się smarować tylko kiedy będzie to niezbędne.
      Co do kremu z filtrem, to Anthelios Kids też brałam pod uwagę, ale mała jest alergiczką i na początek wolałabym wypróbować filtr mineralny. Także nie eksponuję jej na słońcu (zawsze jest w cieniu), ale mimo tego krem z filtrem wydaje mi się konieczny, bo karnację ma śnieżnobiałą po mamusi.

      Usuń
  9. Zapomniałam dodać, że przy przesuszeniu skóry świetnie sprawdzają się kosmetyki Cethapil Restoraderm. Świetnie sprawdza się zarówno balsam jak i emulsja do mycia. Z naturalnych kosmetyków polecam płyn do mycia & szampon Lavera Baby & Kinder Neutral.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam o tych kosmetykach, dobrze, że napisałaś. Ogólnie jeszcze jedna uwaga ode mnie dziewczyny :). Będąc w przychodni na ważeniu Gabi (kilka razy). Byłam świadkiem "diagnozy" lekarskiej innych dzieci. Moja przychodnia podchodzi do sprawy taśmowo więc przy kilku pobytach nabyłam solidnej wiedzy "medycznej" Otóż łojotokowego zapalenia skóry nie można nawilżać, a atopowe trzeba. Jak rozpoznać? Ciężko to zrobić nawet pediatrom i niedoświadczonym dermatologom. Łatwo się pomylić. Mało tego atopowe zapalenie skóry jest bardzo często diagnozowane wynika to z błędnych diagnoz, po prostu wszelkie problemy skórne wrzucane są do jednego worka. Bo tak łatwiej. Kto pomoże? Specjalista z pewnością. Kochane jeśli macie taki problem dam Wam namiary na bardzo dobrą Panią doktor przyjmuje w Wawie nie jest tania, ale nam pomogła i wykluczyła wszelkie alergie i inne choroby orzeknięte przez miejscowych szarlatanów :) Czemu ja wcześniej tej kobiety nie spotkałam!

      Usuń
    2. Przepraszam, ale nazwie kosmetyku wkradła mi się literówka (h w innym miejscu) miało być Cetaphil.

      Też zauważyłam, że większość lekarzy wiele problemów skórnych diagnozuje jako atopowe zapalenie skóry. Niestety do Warszawy mam daleko (mieszkam w Szczecinie), a tu byłam u kilku, podobno najlepszych dermatologów i efektów leczenia brak.

      Usuń
  10. Te chusteczki mamy bardzo czesto :)

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail