11 miesięcy Gabi!

11 miesięcy... Rzut beretem i roczek. Nie mogę uwierzyć jak duża jest moja Córka. Całkiem niedawno przytulałam ją po jedzeniu była taka malutka i nieporadna. Przecież przed chwilą siedziała w krzesełku w pozycji kołyska. Dosłownie parę dni temu cycuś był lekiem na całe zło. Dziś? To dzieciątko ciężko utrzymać jak coś bardzo chce. Teraz siedzi w krzesełku przypięta bo przecież tam na podłodze jest mocno fascynujący paproch. Przemieszcza się z prędkością światła. Lekarstwem na całe zło jest chleb z masłem i butelka... pusta butelka. 


Dziś możemy już sobie pogadać. Oprócz niezrozumiałych słów Gabi perfekcyjnie mówi daj, nie i ble. Gada non stop mama. baba. tata. Kuma całkiem sporo. Powtarza dźwięki z Księgi Dźwięków. Całe szczęście nie to nie i koniec. Na pytanie gdzie jest Hau (Vicek) rozgląda się po podłodze. Na słowa przytul się do mamy bez wahania tuli swoją małą główkę. Łazi, wstaje, raczkuje. Stoi bez trzymanki w kojcu. Przemieszcza się w kojcu i łóżeczku. Gdy tata wraca z pracy nie może nawet umyć rąk. Od razu są tulaski i zabawa. Miłość do książeczek nadal trwa. Podczas przewijania musi być książeczka, przy jedzeniu również. 


Waga ok 9,4kg
Ubranka 74-80
Pieluchy 4
Smoczki 4,Y jedzenie, 3 picie
Zęby- ZERO

W tym miesiącu Gabi nic nie smakowało. Dopiero niedawno jedzenie wróciło do łask. Jejku jak ja się cieszę! Do menu ponownie zawitały indyk, marchewka, jabłuszka, banany. Przybyła soczewica czerwona, truskawki, jogurt naturalny. Gabi je praktycznie wszystko oczywiście oprócz słodyczy i mleka. Nasz plan dnia wygląda tak :) 


7 30- Pobudka ostatnio z zegarkiem w ręku. Od razu robię Małej mleczko popija je w naszym łóżku. Przytulamy się robimy noski, noski. Później następuje ubieranie i poranna toaleta. 

9 00- Pierwsza drzemka od 40 minut do 2 godzin. 

Koło 11- Kasza manna z jabłkiem i mlekiem mm.

11 00- 13 00 Łazimy po podwórku lub robimy zakupy w mieście.

13 z minutami- Gabi rozpoczyna drugą drzemkę od 1h do 1,5h.

14 30- Obiadek. Zazwyczaj zupka: pomidorowa, brokułowa, kalafiorowa, krupniczek. Ostatnio przebojem jest zupka z pomidorem i soczewicą. Nie zależnie od ilości zjedzonej zupki proponuje Małej deserek. 

17 00- Deserek kasza manna z owocami. 

19 00- Jajecznica i chlebek z masłem lub owoce. 

19 30- Kąpiel.

20 00- Kaszka i sen.


Jest zupełnie inaczej z pewnością ciężej, ponieważ potrzeby mojego dziecka zmieniły się. Mała jest bardziej wymagająca. Oczekuje ode mnie kreatywności i bezwarunkowej miłości. Daję z siebie ile mogę by zasłużyć na ten uśmiech i to szczęście w oczkach. Żyje dla Niej i mam wrażenie, że już zawsze tak było. Moją pracę docenia nie tylko Gabi, ale także mój P. Ostatnio stwierdził, ze to dzięki mnie Gabi jest beztroska, szczęśliwa, kontaktowa i grzeczna. Miód na moją duszę. Ja od siebie dodam, że Gabi to mega łobuz, wszędzie jej pełno, a te oczka przecudne. Przepadłam w tej miłości :*. 



19 komentarze:

  1. Mam pytanie...przesypia już Gabi całą noc? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie to przesypia :). Od kiedy zwiększyliśmy liczbę posiłków w ciągu dnia śpi lepiej. Zdarzają się jakieś popłakiwania przez sen wtedy podaję smoczka, okrywam i już.

      Usuń
  2. Ola wracasz do pracy? czy zostajesz z małą?

    A Gabi po tej ostatniej minie widać że łobuzica, idealnie z Filipem by się zgadali :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh może się jeszcze zgadają :). Na razie wzięłam urlop do 13 sierpnia (zaległy) mam jeszcze 26 dni, więc jeszcze troszkę posiedzimy razem. Co dalej nie wiem. Mam kilka opcji. Rozważamy wszelkie za i przeciw. Mój powrót do pracy i wtedy Mała zostaje z babcią, która i tak ma mnóstwo obowiązków, opiekuję się moją 6 letnią siostrzenicą (kończy przedszkole o 13). Druga opcja to wychowawczy. Rozmowy trwają :) Ciężki orzech do zgryzienia.

      Usuń
    2. Ciężki, ciężki, racja:) chyba każda pracująca taki dylemat ma i miała :)

      Inna opcja to postarać się o rodzeństwo dla Gabi :)pójść na L4 i zostać z dziećmi jeszcze 2 lata przynajmniej!:)

      Usuń
  3. Kochana Gabi :)
    Łobuz? Zapraszamy do nas :) :) Zobaczycie co wyprawia nasz łobuziak :)
    Wasz plan dnia bardzo podobny do naszego :)

    Całuski dla Was :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co dziennie zaglądamy do Lili :) Buziaki i dla Was :)

      Usuń
  4. Patrząc na Wasze menu, to chyba głodzę dziecko. Maks nie zjadłby kolejnego posiłku gdyby od poprzedniego minęła godzina.
    Ugotowałam zupę z soczewicą z Twojego przepisu i niestety nie podeszła. Zazdroszczę apetytu Gabi.

    Cudna masz córkę Olu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do nie dawna było tak u nas, ale nagle coś się zmieniło. Gabi jęczenie o dziwnej porze... ustawało po podaniu owocu. Tym sposobem po nitce do kłębka doszliśmy o co chodzi. Obecnie Gabi je mniej, ale częściej. Tak jej chyba odpowiada :)

      Usuń
  5. Jaka duża :) i cudna :) ciekawe kiedy moja Zosia będzie już siadała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nim się obejrzysz, a zacznie biegać :P

      Usuń
  6. Mina na ostatnim zdjęciu bezbłędna :D. Fajnie że macie taki poukładany plan dnia. Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudne dzieciątko :)
    Czas mija zanim mrugniemy okiem. Ja nadal wciąż czekam na moje Maleństwo i jeszcze 4 miesiące poczekam, ale gdy czytam u innych mam, jak szybko dzieci rosną, cieszę się każdą chwilą ciąży :)

    Zapraszam: czekamynaale.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okres ciąży wspominam z utęsknieniem. Kochałam być w ciąży. Z pewnością odwiedzimy Was :) pozdrawiam

      Usuń
  8. Czyli za miesiąc świętujemy roczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. A mi sie cos pomylilo i myslalam, ze Gabi ma dopiero 10 miesiecy! Zgubilam caly miesiac! ;) Duza juz panna! I sliczna, ale to juz nieraz pisalam!
    A co do lobuzowania... Ono sie dopiero zaczyna! Zobaczysz kiedy zacznie juz w pelni samodzielnie chodzic, kiedy bedzie sie notorycznie wspinac na meble, sciagac wszystko z coraz wyzszych polek, wtedy dopiero jest lobuzowanie, wczesniej to prawie relaks! ;)
    My mamy starszych urwisow, no i jest ich dwoje i ostatnio stwierdzilismy, ze przydaloby nam sie pare polek podwieszonych tak metr od sufitu. Nie mamy juz gdzie chowac niektorych rzeczy... :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Przez przypadek skasował mi się komentarz Uli. Przepraszam :(. Ula pytała jak robię kaszę manną na mm. Już odpowiadam. Ok 130 ml wody i 3 łyżki kaszy gotuję. W 80 ml wody rozrabiam 7 miarek mm i łącze jeśli wyszła troszkę za gęsta dodaje wody. Te proporcję są odpowiednie do butelki dr brown ze smoczkiem 4. Mała przez butlę chętniej je kaszkę manną :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuje bardzo za odpowiedz, pozdrawiam Ula

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail