Roczkowe prezenty

Pierwsze urodziny Gabi zaskoczyły mnie morzem prezentów. Wszyscy stanęli na wysokości zadania i kupili przepiękne zabawki. W większości takie jak lubimy najbardziej czyli drewniane. Oto niektóre zapraszam do lektury.


Chodzik, pchacz, taczki, wózek dla lalek. Ogólnie rzecz ujmując nazwa nie znana. Wśród gości była taka rozbieżność, że daliśmy sobie spokój. Gabi mówi brum i tego się trzymamy. Owszem to była miłość od pierwszego wejrzenia. Mała złapała rączkę i pomknęła po trawniku jakby robiła to od zawsze. Nikt nie pokazywał, nie uczył. Teraz codziennie rano robimy rundę z brumem. Jakbyśmy wyprowadzały go na spacer. Gabi nauczyła się skręcać i teraz idzie tam gdzie chce. Dodatkowo próbowała zmusić Vicka by wszedł do środka. Przecież to oczywiste, że chciała go podwieźć :). 


Prezent idealny i z pewnością numer jeden. Ma kilka wad, nie nadaję się do domu chyba, że zamontujecie jakieś odbojniki. Mała miała kolizję z drzwiami, efekty widać i na drzwiach i na brumie. 



Dlatego brum jest zabawką ogrodową. Druga wada ujawnia się przy zawrotnych prędkościach, które rozwija moje dziecko, koła hałasują i skrzypią. Nadrabia wytrzymałością Gabi również w nim podróżuje. 


Fotelik. Najbardziej praktyczny prezent ze wszystkich. Gabi docenia nową pozycję podróżowania, a my bezpieczeństwo dziecka. Wybór fotelika to temat na odrębnego posta. Tymczasem prezentuję mały zwiastun.


Kostka edukacyjna Kid Kraft. Podpatrzona u Iwa. Rewelacyjne wykonana, pięknie pachnie drewnem. Mała z zaciekawieniem obracała nową zabawkę oglądając z każdej strony, trwało to dobre 20 minut. Na początku jakby nie zdawała sobie sprawy, że są tylko 4 ściany. Czym nas uwiodła? Po pierwsze posiada przeplatankę ze zwierzakami. Gabi kocha podobną zabawkę z Ikei, więc od razu zabrała się do zabawy. Po drugie mini sorter kształtów. Trzeba dopasować jabłuszko w odpowiednie miejsce. Po trzecie labirynt, można przesuwać elementy w nieskończoność. Po czwarte obracane kostki z różnymi obrazkami, hałasują i się kręcą to wystarczy by zaciekawić roczniaka. Po piąte obracane zębatki i młynek. Gabi kręci zawodowo :).






Cymbałki Skip Hop. Gabi kocha muzykę, tańczy, śpiewa. Jakiś czas temu odkryła, że jeśli odpowiednio pacnie łyżką w miskę ta wyda dźwięk. Z cymbałkami przecież jest podobnie od razu wiedziała co z tym zrobić. Cieszy mnie, że zabawka jest bezpieczna i dobrze wykonana. Dzięki zaokrąglonej pałeczce jestem pewna, że Gabi nie zrobi sobie krzywdy, wydłubując oko. Sznurek zapobiega zaginięciom, a do tego można ciągać krokodyla na kółkach. Czego chcieć więcej?




Kaczka na kijku. Będąc jakiś czas temu w smyku widziałam podobną za 45zł. Gdyby nie była zniszczona prawdopodobnie bym kupiła. Ubiegła mnie siostra kupując podobną podczas wycieczki. Wydała całe 12zł, mała rzecz a cieszy. Gabi pomyka z nią po całym domu. 




7 komentarze:

  1. Fajne te prezenty! Brum moja była już Podopieczna również miała. Ciut inny fason ;) bardziej przypominał wózek dla lalek. Zainteresowała się nim w okolicy 1,5r. i również wjeżdżała nim w drzwi/meble/nas! - na co nie pozwalałam i oczywiście był płacz. Ale rodzice nie chcieli go zabierać na dwor. Ich wybór. Niestety również tu kółka zaczęły piszczeć i też szybko. I nijak nie można było tego naprawić/nasmarować. Również utrzymywał ciężar Podopiecznej.
    Ta kostka jest świetna! fajny prezent, zapamiętam :D przyda się ;)
    Zwierzak na kiju to super sprawa. Obie moje Podopieczne miały podobną zabawkę - ale tylko ostatnia miała taką "człapiącą". Na allegro kupiłam bratanicy męża pelikana. Również bardzo dziecko zachwycone. Jeszcze nie chodziło a raczkowało ale już probówała nią jeździć :) Polecam każdemu. Na spacerach moje Podopieczne chętniej chodziły na nóżkach z tą zabawką :)

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. powiem Ci że same fajne rzeczy!!! jak to miło nie dostać żadnej wtopy :) u nas wczoraj chrzcinowo i też prezentowo, na szczęście też obyło sie bez bubli.. może poza jednym koszmarnym pluszowym delfinkiem, który na szczęście niewielki jest ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne prezenty. Pchacz, wózek dla lalek czy brum, jak kto woli rewelacyjny, fason mi się podoba i oczywiście to, że jest drewniany.
    Jaki macie fotelik? Czekam na post o nim z niecierpliwością!

    OdpowiedzUsuń
  4. Prezenty rewelacyjne! Drewniane zabawki mają to coś w sobie. Ostatnio intensywnie przeszukuję internet w poszukiwaniu mebelków i natrafiłam przy okazji na cudowny drewniany domek dla lalek (http://meblenizio.pl/produkt.php?display=produkt&meble_dzieciece=152&meble=Domek%20du%C5%BCy). Pierwszy raz sobie pomyślałam, jaka szkoda, że będziemy mieć chłopca nie dziewczynkę ;-)
    Wszystkiego najlepszego dla Gabi!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajne drewniane zabawki są też na http://sklep.gepetto.pl/ produkowane w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  6. Drewniane zabawki są super. Kojarzą mi się z moim dzieciństwem.Teraz, kiedy mamy tyle nowoczesnych zabawek taka drewniana przywołuje super wspomnienia. Ostatnio kupiłam swojemu synkowi zabawkę do ciągnięcia małą sówkę, Oczywiście z drewna. Mały jest zachwycony a ja z rozrzewnieniem wspominam, jak mama kupiła mi podobną jak byłam mała. Tu możecie zobaczyć o co mi chodzi :) http://www.skiphop.pl/zabawa/76-drewniane/94-skrzydlata-sowa.html Fajnie, że nie tylko ja lubię takie drewniane zabawki :)

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail