36/52

Po za domem panuje jedna zasada "brak zasad". Wszystko widać na zdjęciach poniżej.



Oczywiście Gabi nigdy nie spróbowała Coli. Ot tak ma zamiłowanie do żucia korków. Gdy odkręcić się go nie da by ponownie zakręcić zaczyna się konsumpcja. Gabi nie wybrzydza. Kilka dni temu oglądałam interesujący dokument o Coca Coli. Wiedziałam, że nie jest to zdrowy napój, ale to co usłyszałam przerosło moje wyobrażenie o skali problemu. Podzielę się tą wiedzą z Wami wkrótce. 


Tymczasem Gabi "tyłuje" na stołek :). 



3 komentarze:

  1. a ja pamiętam że wsadzanie sobie korka do buzi było niezawodną metodą na otwieranie butelki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas jest to samo, ale Filip żąda odkręcenia butelki dlatego wszystkie niezdrowe napoje znikają z jego pola widzenia;)

    OdpowiedzUsuń
  3. h u nas tez korki na topie chwilowo, odkrecanie i zakrecanie
    i szafki, otwieranie i zamykanie:)

    taki okres widocznie maja te nasze laski:)

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail