Kreatywne picie z butelki

Troszkę nas tu mało. Sytuacja zmusza mnie do robienia inhalacji, wycierania nosa i przemycania Małej leków. Po pęcherzu dopadł nas katar. Niestety z lejącego, cieknącego zrobił się mętny i zatyka nosek. Pomału dochodzi kaszel, leczymy się domowymi sposobami. Oby poskutkowały. 


Tymczasem nie wzruszona lecącym gilem, znalazła sobie kreatywną zabawę. Całkiem nie pojmując czemu ona ma korzystać z butelki ze smoczkiem, skoro może już pić z tej dużej. 

Chwila namysłu i co? 


Przelewamy z jednej w drugą.


Po czym można się napić.


Brakuje mi czasu. Dziecko co raz bardziej kreatywne, Jedna dość krótka drzemka, w nocy sceny bo przecież nos zapchany. Żeby było śmieszniej, zaczęła jeść, ale tylko z ciocią...





3 komentarze:

  1. I po co zabawki? Dziecko samo sobie znajduje zajęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. u nas też katarek pomaga Olbas Oil - do kupienia w aptece :) dwie -trzy krople na rożki podusi i dziecko oddycha przez 5-6 godzin normalnie i nie budzi sie z zatkanym noskiem ;) ja czasem daje tez jedna kroplę na ubranie ale od tyłu :))

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail