Obiad- ziemniaczki, mięso mielone, fasolka, marchewka

Gabi wraca do sił. Choroba zdaje się opuszczać moje dziecię. Wraca apetyt dlatego dziś prawdziwa wyżerka. Obiad przygotowany w kilka chwil, na szybko. 

Gabi nie przepada za ziemniakami. Zwykle przerabia je na papkę i rozgniata po blacie. Dlatego postanowiłam pokroić i upiec jak frytki tyle, że w plasterkach. Do ziemniaczków dołączyła marchewka, pieczona ok 20 minut i fasola ugotowana na parze, całość "połączona" serkiem śmietankowym (bez E i nie potrzebnych syfów). Nie zabrakło dodatku dla mięsożerców. Niemałym problemem okazał się brak jajek dlatego pulpety odpadły w przedbiegach. Wymyśliłam malutkie burgery. Do mięsa mielonego (łopatka) dodałam na oko wody i bułki tartej. Zrobiłam kuleczki, a później rozgniotłam i usmażyłam na gorącym tłuszczu.



Mój trud został wynagrodzony. Gabi pochłonęła pół kotlecika, z 5 plasterków ziemniaków i trzy do czterech marchewek. Wszystko sama i w niespiesznym stylu. 



8 komentarze:

  1. Gabi z takimi lekko pokręconymi włoskami wygląda zupełnie inaczej, ślicznie!
    Wracaj do pełni sił Gabi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im bardziej włoski skręcone tym większy łobuz :)

      Usuń
  2. Gabi zdrowiej. Pola by mnie zjadła za takie tycie ilości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, a moje dziecko ma problem ze zjedzeniem jednego ziemniaka ... i co tu zrobić

      Usuń
  3. Cieszymy się, że u Gabi już lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciesze sie, ze Gabi lepiej sie czuje! Wiesz juz oficjalnie czy to byla trzydniowka? Wyszla wysypka?

    Malej wloski rosna jak szalone! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy naprawdę ciężko ujarzmić tym bardziej, że Gabi nie lubi spinek.

      To nie była trzydniówka tylko zapalenie pęcherza.

      Usuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail